fot. PAP/Rafał Guz

Święto Niepodległości i uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza [+GALERIA]

Trwają obchody Narodowego Dnia Niepodległości. Podczas uroczystej zmiany warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza głos zabrał prezydent Karol Nawrocki. Nie zabrakło krytyki pod adresem rządu. – Stajemy przed wielką odpowiedzialnością. Wiedząc, że w XX wieku Polska niepodległą i suwerenną była tylko 31 lat, a 69 lat była pod zaborami, albo była sowiecką kolonią po roku 1945 – zaczął swoje wystąpienie z okazji Narodowego Dnia Niepodległości prezydent Karol Nawrocki.

– Co my dziś zrobimy dla polskiej wolności i suwerenności w XXI wieku? Czy wypełnimy te przyrzeczenia i ten wielki sukces wobec polskiej niepodległości i suwerenności? I czy wiek XXI będzie wiekiem, w którym całe sto lat będziemy wolni i będziemy niepodlegli? – pytał tłum zgromadzony na Placu Piłsudskiego.

Prezydent Karol Nawrocki, fot. PAP/Rafał Guz

– Gdzie jest nasze jestestwo? Gdzie są nasze wartości chrześcijańskie, które budowały fundamenty Rzeczpospolitej? Czemu musimy być świadkami i odpierać presję, protezy wartości chrześcijańskich, jaką mają być obce nam ideologie w polskich szkołach i w polskim systemie edukacji? – głowa państwa dopytywała przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

– To nie nasze. To nie polskie i prezydent Polski nigdy nie pozwoli znów, żebyśmy się stali papugą narodów, bezwolnie powtarzającą to, co przychodzi z Zachodu. I mówię to jako zwolennik Polski w Unii Europejskiej. Ale mówiący przede wszystkim: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy – mówił Nawrocki.

Karol Nawrocki stwierdził też podczas swojego wystąpienia, że „jak będziemy dewastować finanse publiczne i tworzyć szopki polityczne i teatry, zamiast zająć się realną pracą dla RP, to może wolności i suwerenności nie będzie”.

Głos ministra obrony

Głos, podczas uroczystości, zabrał też wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. — Te wszystkie nastroje, które budzą się dość mocno ostatnio, czy to antyukraińskie, czy antyniemieckie, nie służą polskiej racji stanu. Granica polskiego bezpieczeństwa jest dziś na froncie ukraińsko-rosyjskim — mówił podczas uroczystych obchodów Święta Niepodległości. Wicepremier wskazał, że pomoc dla Ukraińców jest potrzebna i poruszył też wątek kluczowych inwestycji.

Od lewej: minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska i marszałek Sejmu Szymon Hołownia, fot. PAP/Piotr Nowak

— Pomoc dla walczącej Ukrainy — zarówno ze względów humanitarnych, jak i ze względu na nasz własny interes narodowy — jest konieczna. (…) Dziś na zachodzie mamy sojuszników — w Unii Europejskiej i w NATO. Najbardziej zagrażają nam ci, którzy są na wschodzie, niosący pożogę, zniszczenie i śmierć. Im zawsze trzeba się przeciwstawiać. Wierzę, że wszyscy tak jak tu jesteśmy zgromadzeni odczytujemy tę rację stanu i ją realizujemy — mówił lider PSL podczas obchodów.

Poruszył też wątek modernizacji. — Jesteśmy ambitni. Dlatego budujemy kolej szybkich prędkości, wielkich naprawdę prędkości. Dlatego port kontenerowy w Świnoujściu, gazoport i agroport w Gdańsku, dlatego wielkie inwestycje infrastrukturalne również w energetykę atomową z udziałem polskich przedsiębiorstw i wielki program modernizacji polskiej armii na przyszły rok 200 mld zł — mówił.

Galeria (7 zdjęć)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze