Fot. swietykrzyz.pl

Święty Krzyż: ponad 1,5 tys. ministrantów na ogólnopolskiej pielgrzymce

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Ponad 1,5 tys. ministrantów, lektorów i kandydatów do służby ołtarza z kilkunastu diecezji w Polsce wraz ze swymi duszpasterzami i opiekunami wzięło udział 8 czerwca w pielgrzymce do sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu.

Młodzi pielgrzymi po nabożeństwie Drogi Krzyżowej sprawowanej podczas wejścia na szczyt na szlaku królewskim uczestniczyli we Mszy św., której przewodniczył abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, przewodniczący Podkomisji ds. Służby Liturgicznej KEP.

Koncelebrowali ją: bp Adam Bałabuch, biskup pomocniczy diecezji świdnickiej, przewodniczącego Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w KEP, bp Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz diecezji sandomierskiej, ojciec Paweł Zając OMI prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej oraz liczni kapłani pełniący funkcję duszpasterzy Liturgicznej Służby Ołtarza.

Fot. swietykrzyz.pl

Abp Józef Górzyński podkreślał, że młodzi pielgrzymi przybyli do świętokrzyskiego sanktuarium, by prosić we wspólnej modlitwie, aby to posługiwanie Bogu w Liturgii świętej było według Jego woli, było wypełnianiem tego pragnienia, które On pokłada w nas, a my byśmy, jako Jego słudzy mogli to pragnienie zrozumieć, podjąć i wiernie wypełnić.

Bp Krzysztof Nitkiewicz mówił w kazaniu o historii kultu krzyża i dziejach świętokrzyskiego sanktuarium na Łysej Górze. Zwrócił uwagę, że podobnie jak w przypadku czci oddawanej wizerunkom Pana Jezusa, Matki Bożej i Świętych, krzyż pomaga lepiej poznać Chrystusa, który z miłości „wydał siebie samego na okup za wszystkich” (Tym 2,6).

Kaznodzieja przywołał słowa św. Jana Pawła II mówiące o tym, że Eucharystia jest nierozerwalnie związana z krzyżem, uobecniając ofiarę złożoną na Golgocie. Nawiązując do obchodzonego wspomnienia św. królowej Jadwigi, bp Nitkiewicz zaznaczył, że była ona wielką czcicielką Chrystusa ukrzyżowanego, podobnie jak jej mąż Władysław Jagiełło, który niejednokrotnie pielgrzymował do sanktuarium relikwii krzyża św. na Łysej Górze.

– Św. Jadwiga spędzała dużo godzin na modlitwie przed krzyżem w katedrze wawelskiej. Zapewne owocem tego była wielka mądrość królowej w rządzeniu krajem, dobroć wobec poddanych, pokora i hojność. Patrzyła na Chrystusa ukrzyżowanego, który z miłości oddał życie za wszystkich ludzi i chciała być do Niego podobna. Prosiła o to w modlitwie i do tego dążyła. Z takim nastawieniem ducha uczestniczyła we Mszy św. – mówił biskup.

Fot. swietykrzyz.pl

Ordynariusz podkreślił, że w przypadku każdego z ministrantów i lektorów, jest podobnie, że funkcje pełnione w liturgii, czy jakieś rozmowy lub myśli nie odwracają ich uwagi od tego, co najważniejsze, tzn. od Najświętszej Ofiary składanej na ołtarzu.

– Im mocniej zjednoczymy się bowiem podczas niej z Panem Jezusem, tym skuteczniej będziemy mogli potem stawać się do Niego podobni i przyniesiemy lepsze owoce. O takim dążeniu do doskonałości, która obok wymiaru zbawczego oznacza piękne człowieczeństwo, przypomina krzyż – wskazywał kaznodzieja.

Biskup zwracał uwagę na to, że należy zachowywać właściwe proporcje pomiędzy zaangażowaniem się w sprawy duchowe i sprawy doczesne. Inne zasady, bowiem obowiązują duchownych, inne siostry zakonne, jeszcze inne świeckich.

Jako ciekawostkę opowiedział, że książki i przedmioty kojarzone ze św. Jadwigą królową sygnowane są literami MM, które mogą oznaczać słowa Marta i Maria. Chodzi naturalnie o siostry Łazarza z Betanii. Ewangelia opowiada w jaki sposób ugościły one w swoim domu Pana Jezusa.

– Pamiętacie z pewnością, że Marta Mu usługiwała, troszczyła się o Jego potrzeby natomiast Maria słuchała nauki Chrystusa. To są dwa sposoby przyjęcia Pana Jezusa. Papież Franciszek mówi, że jeden i drugi jest właściwy, dobry, lecz w pierwszej kolejności należy słuchać Chrystusa, przyjąć to, co ma nam do powiedzenia, a następnie Mu służyć. Myślę, że wszyscy powinniśmy zapamiętać sobie tę radę Ojca Świętego. Przecież podobnie jak w życiu, również podczas Mszy św. otrzymujemy od Pana Jezusa znacznie więcej, niż możemy Jemu ofiarować – wskazywał biskup.

Fot. swietykrzyz.pl

Kaznodzieja podkreślał, że Pan Jezus jest gospodarzem w świątyni, wierni natomiast przychodzą do niej w charakterze zaproszonych gości. – A Panu domu nie wypada niczego narzucać i trzeba się dobrze zachowywać. Nie można lekceważyć tego, co do nas mówi. Wypowiedzmy więc dzisiaj nasze podwójne „tak”: słuchajmy Chrystusa i wprowadzajmy w czyn Jego słowo – wskazywał biskup.

Na zakończenie hierarcha podkreślił, że pielgrzymka do sanktuarium Relikwii Krzyża Świętego służy temu, aby usłyszeć, że „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). – Potrzebujemy tej prawdy dla nas samych, aby się zbawić oraz, aby głosić ją innym przez słowa i dobre uczynki, przez miłość – podkreślał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Na zakończenie wspólnej modlitwy bp Adam Bałabuch podziękował wszystkim za wspólne pielgrzymowanie i spotkanie. W popołudniowej części pielgrzymki był czas na obiad, który dla ministrantów przygotowali żołnierze. Następnie w „godzinie świadectwa” o swoim życiu opowiedział Jasiek Mela, zdobywca Biegunów Północnego i Południowego.

Podsumowaniem był koncert muzyczny i nabożeństwo eucharystyczne. Można było także zobaczyć replikę „polskiego papamobile” – utworzony na bazie oryginalnych elementów samochód, którym Jan Paweł II podróżował podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Zobacz także
Wasze komentarze