Fot. Jarek Goc

Szpakowska pielgrzymka – hipisi idą do Matki na Jasną Górę 

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

To chyba najbardziej kolorowa, różnorodna i wesoła grupa pielgrzymkowa w Polsce docierająca na Jasną Górę. 41 lat temu hipisów na pielgrzymkę zwołał charyzmatyczny salezjanin – ks. Andrzej Szpak. Rozmawiam z panią Alicją Niedbalską z Pielgrzymki Młodzieży Różnych Dróg.  

Justyna Nowicka: Kiedy wyruszacie i skąd? 

Alicja Niedbalska: Pielgrzymka z Ludźmierza na Jasną Górę rozpoczyna się 29 lipca trzydniowymi rekolekcjami, które mają na celu rozbudzić w nas ducha wspólnotowej modlitwy, do której zawsze zachęcał nas Szpaku.  

Plakat tegorocznej, 41 pielgrzymki PMRD

Dlaczego „Szpakowska”? 

Pielgrzymka Młodzieży Różnych Dróg (PMRD) jest dziełem śp. księdza Andrzeja Szpaka SDB. To właśnie z jego inicjatywy 41 lat temu wyruszyła ona z Warszawy. Ta nazwa (PMRD) pojawiła się dużo później. Najpierw określano ją „Szpakowska”, aby każdy wiedział, że jej przewodnikiem jest Szpaku, kapłan hipisów, którzy go tak nazwali. 

Fot. Grzegorz Dolecki

Jak się przygotowujecie? Widziałam, że szyjecie na przykład piękny obrus. Są jeszcze jakieś inne gadżety? 

Z definicji gadżetu wynika, że jest to przedmiot, który wykorzystuje się w celach promocyjnych i reklamowych. I gdyby iść za tą myślą, to największym i najważniejszym „gadżetem” reklamującym naszą pielgrzymkę jest obraz Jezusa Miłosiernego i Matki Bożej Częstochowskiej. Towarzyszy nam on od 41 lat i traktujemy go prawie jak relikwię. Szpaku, wielki orędownik kultu Miłosierdzia Bożego, przyniósł go na pierwszą pielgrzymkę. Andrzeja od prawie dwóch lat nie ma wśród nas, a Jezus nadal wędruje z nami, byśmy doświadczali Jego Miłosierdzia. 

Pyta Pani o nowy obrus przygotowany na tegoroczną pielgrzymkę. Jest on kontynuacją myśli, która sprawiła, że Szpaku otrzymał od pielgrzymów dar w postaci sutanny. Została ona uszyta nie tylko z materiału, ale również z naszych serc, które tak mocno pokochały tego kapłana. 

Fot. Anna Kulka Dolecka

W tym roku pojawią się jeszcze koszulki z nadrukiem logo Stowarzyszenia Do Ziemi Obiecanej imienia ks. Andrzeja Szpaka, ceramiczne figurki małego szpaka w formie zapinki i kubki z ręcznie wypalanym logo. Tymi ostatnimi gadżetami pragniemy zainteresować innych naszym projektem filmowym, który zamieściliśmy na portalu katolikwspiera.pl (http://katolikwspiera.pl/w-ramionach-ojca.html). Jesteśmy przekonani o wyjątkowości Szpaka i pragniemy, by powstał o nim dokumentalny film. Tworzą go przyjaciele Andrzeja, którzy wykorzystują w tym celu wszystkie możliwe talenty. Do pełnego szczęścia brakuje jedynie środków pieniężnych, o które pragniemy prosić każdego, który zachwyci się duchowością Szpaka. 

Fot. www.wramionachojca.pl

Wrażenie robi na mnie to, że Do Ziemi Obiecanej to coś więcej niż tylko wspólne wyrażenie swojej wiary czy pobożności – jak to zwykle na pielgrzymkach bywa. Ale ta wspólnota żyje cały rok: wiecie, co u was słychać, kto ma kłopoty, a kto jakieś radosne wydarzenie. Kontaktujecie się np. na FacebookuTam najłatwiej podejrzeć wasze „życie”.  

Na jednej z pielgrzymek, w czasie homilii dialogowanej, szukaliśmy naszej tożsamości. Ktoś ze środka kościoła krzyknął: „pielgrzymka to taka wędrowna parafia”. No i życie pokazuje, że z Ducha Bożego to powiedział. Bo rzeczywiście jest tak, jak Pani mówi. Chociaż jesteśmy porozrzucani po całej Polsce, a wielu z nas mieszka poza jej granicami, to łączą nas żywe, pełne ekspresji relacje. I to chyba tylko Szpaku w pełni wie, w jaki sposób one powstają, bo każdy psycholog powie, że na tej różnorodności światopoglądów, religijności, wrażliwości itp. niczego trwałego nie da się budować. A można było ich doświadczyć choćby na pogrzebie Szpaka. Na wieść, że umiera, setki ludzi zjechały do Krakowa, by towarzyszyć mu w ostatnich chwilach. Jego pogrzeb był barwnym happeningiem wspólnoty dwóch tysięcy ludzi różnych wyznań, narodowości oraz kultur. Mszę pogrzebową, transmitowaną przez Internet na całym świecie, oglądało ponad sto tysięcy ludzi.  

Fot. Andrzej Śliwiński

Pielgrzymka różnych dróg i kultur – na pewno nie brakuje indywidualności? Czy były jakieś osoby czy historie, które przeszły do „legendy” pielgrzymki? 

Takich historii jest mnóstwo! Właśnie o nich będą opowiadać świadkowie w powstającym filmie o księdzu Andrzeju Szpaku W ramionach Ojca”. O nich w przyszłości opowie autorka książki pod tytułem „Dotknięci Miłosierdziem”. Za nie podziękujemy Bogu w psalmach, które pragniemy nagrać.  


Jak pielgrzymka żyje po Szpaku? 

Mamy tyle planów na przyszłość,  że czasem ogarnia nas strach, że nie udźwigniemy ciężaru naszych pragnień. Wierzymy jednak Opatrzności, o której często mówił Andrzej. Dlatego zaraz po śmierci Szpaka zarejestrowaliśmy Stowarzyszenie Do Ziemi Obiecanej imienia księdza Andrzeja Szpaka. Głównym przedmiotem jego działalności jest zbieranie i kolekcjonowanie pamiątek, zdjęć, filmów, nagrań związanych z działalnością ks. Andrzeja Szpaka – docelowo utworzenie archiwum społecznego, które prezentowałoby dorobek i dziedzictwo jego działalności społecznejPo śmierci Szpaka Stowarzyszenie zorganizowało już dwie pielgrzymki PMRD (2018 i 2019 r.), zloty andrzejkowe, rekolekcje wielkopostne, rekolekcje w Krakowie u salezjanów. Jednym z pierwszych zadań realizowanych przez zespół od samego początku istnienia Stowarzyszenia jest projekt pod nazwą „W Ramionach Ojca”. 

Fot. Gabrysia Mruszczak

Co jest najważniejsze w waszym pielgrzymowaniu? Czego uczy, w jaki sposób zmienia? 

Myślę, że szukanie żywej relacji z miłującym Bogiem, który pochyla się nad każdym człowiekiem bez wyjątku. Czego uczy? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Każdy ma przecież swoją historię, w której żyje i właśnie ona jest głównym zadaniem z wieloma niewiadomymi do samodzielnego odrobienia przez każdego z nas. A w jaki sposób zmienia nas pielgrzymowanie? To trzeba zobaczyć na własne oczy, tego trzeba samemu doświadczyć. Dlatego zapraszam na naszą pielgrzymkę w każdym czasie i miejscu. Bo ona jest jak życie, które się wciąż zmienia; raz jest gorzej, raz lepiej, ale zawsze jest pięknie! 

Fot. Joanna Ziółkowska

Zobacz także
Wasze komentarze