fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
Sztuka i architektura. Pelikan, winna latorośl czy lilia – to wszystko symbole religijne
Pewien bardzo cenny polski zabytek sakralny po II wojnie światowej omal nie został sprzedany na złom przez nieświadomych jego wartości robotników. Po złożeniu tworzy niesamowitą winorośl, w której jednak nie wszyscy odnaleźli nawiązanie do Ewangelii. Dzięki nieznajomości symboli chrześcijańskich udało się ocalić niektóre zabytki – choćby w… jerozolimskim wieczerniku.
Podczas wakacji, kiedy wielu z nas bierze urlop, pielgrzymujemy też po kościołach, niektóre miejsca odwiedzamy po raz pierwszy. Warto przed taką wyprawą zapoznać się z niektórymi nawiązanymi biblijnymi, dzięki którym modlitwy w odwiedzanych świątyniach staną się bardziej zrozumiałe. Łatwiej też zrozumiemy, o co chodzi w pewnych obiektach sakralnych. A może symbole religijne odnajdziemy również w innych budynkach?
Symbolika trwała
Kościół od wieków posługuje się symbolami, by wyrazić rzeczywistości niewidzialne. Jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego:
„Znaki i symbole zajmują ważne miejsce w życiu ludzkim. Człowiek, jako istota zarówno cielesna jak duchowa, wyraża i rozumie rzeczywistości duchowe za pośrednictwem znaków i symboli materialnych. (…) Bóg przemawia do człowieka za pośrednictwem widzialnego stworzenia. Kosmos materialny jawi się ludzkiemu poznaniu, aby człowiek odczytywał w nim ślady swego Stwórcy. Światło i ciemność, wiatr i ogień, woda i ziemia, drzewo i owoce mówią o Bogu, symbolizują Jego wielkość, a zarazem bliskość”. (KKK, 1146–1147).
To samo dotyczy przestrzeni sakralnej, której forma – często zakodowana – ma prowadzić wiernych ad mysterium. Sobór Watykański II podkreślał, że sztuka sakralna „ma wyrażać wiarę i pobożność Kościoła” (Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium, 122).

Ty co jak pelikan
Jednym z częściej spotykanych symboli w kościołach średniowiecznych jest pelikan karmiący swoje pisklęta własną krwią. To odwołanie do legendy, w której samica pelikana – matka – w obliczu zagrożenia życia młodych raniła się w pierś, by nakarmić je swoją krwią.
Ten obraz ma wyraźne odniesienie eucharystyczne. Jak śpiewamy w pieśni „Zbliżam się w pokorze”, której autorstwo przypisuje się św. Tomaszowi z Akwinu:
„O tkliwy pelikanie dusz, Jezu mój, Chryste,
Krwią swoją — serce moje z win obmyj nieczyste:
Wszak jedna jej kropelka w tak wielkiej jest cenie,
Że zdoła przynieść światu całemu zbawienie!”
Symbol ten jest obecny na kielichach, ołtarzu, w witrażach i na polichromiach. W starożytnej Jerozolimie historyczny wieczernik został zamieniony na meczet. Przez wieki chrześcijanie nie mieli prawa wstępu do niego, ale gdy znów mogli się w nim spotykać, okazało się, że ocalały zdobienia w kształcie pelikanów, gdyż muzułmanie nie znali tradycji chrześcijańskiej i nie rozpoznali w dekoracjach symboliki chrystocentrycznej.

Winorośl, światło i święta liczba – symbolika siedmioramiennego świecznika z Kołobrzegu
W wielu kulturach od wieków znany jest obraz Chrystusa jako Krzewu Winnego. Widnieje on m.in. na jednym z cennych zabytków sakralnych w Polsce, siedmioramiennym świeczniku z 1327 r., znajdującym się w katedrze w Kołobrzegu. To jedyny w Polsce i jeden z zaledwie pięciu zachowanych gotyckich kandelabrów tego typu na świecie. Wysoki na 4 metry, rozpięty na 380 cm i ważący niemal 900 kg – stanowi nie tylko wybitne dzieło sztuki odlewniczej, ale przede wszystkim jest to wykonany z brązu przestrzenny traktat teologiczny.
Świecznik w całości zrobiony jest w sposób nawiązujący do źródeł wiary katolickiej – jego siedem ramion to odwołanie do siedmiu darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej. Już w Starym Testamencie siedmioramienny świecznik – menora – był znakiem świętej obecności Boga w przybytku i świątyni (por. Wj 25,31-40). W liturgii światło świecy to także obraz samego Chrystusa – „Światłości świata” (J 8,12). Jak przypomina obrzęd wigilii paschalnej: „Światło Chrystusa – Bogu niech będą dzięki!”.

Kolumnę świecznika oplatają rośliny – winna latorośl i lilie – typowe chrześcijańskie symbole. Winorośl to Chrystus, który mówi: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia” (J 15,1). Oplot kolumny i ramion świecznika przez winną latorośl to ukazanie jedności Chrystusa z Kościołem. Apostołowie, których wizerunki zdobią świecznik, to jakby latorośle tego krzewu – nosiciele światła i prawdy, którzy roznieśli ogień Ducha Świętego aż po krańce ziemi.
Podstawa świecznika wspiera się na trzech smoczych głowach, każda osadzona jest na grzbiecie lwa. Te mityczne bestie, choć trudne do jednoznacznej interpretacji, mogą symbolizować pokonaną ciemność, zło ujarzmione przez światło Ducha i moc wiary. Lwy w tradycji chrześcijańskiej to m.in. symbole czujności, odwagi, ale też – przez odniesienie do ewangelisty Marka – głoszenia Ewangelii.

Świecznik został odlany przez mistrza Jana Apengetera metodą wosku traconego – techniką starożytną i wymagającą niezwykłego kunsztu. Ufundował go dziekan kapituły kołobrzeskiej Gotfryd de Wida. Jego losy to także historia cudownego ocalenia: rozebrany i ukryty podczas II wojny światowej, po wojnie został sprzedany na złom przez nieświadomych jego wartości robotników. Ostatecznie uratował go konserwator Jan Frankowski, ratując nie tylko dzieło sztuki, ale też świadectwo duchowej i artystycznej głębi średniowiecznego Kościoła.
Rośliny – nie tylko dekoracja
Na świeczniku znajdują się lilie, a ich obecność u podstawy może symbolicznie odnosić się do Maryi Dziewicy – Matki Kościoła i „nowej Arki światła”. Również inne rośliny – kwiaty i owoce – mogą się wydawać nieoczywiste, ale nie są zamieszczane wyłącznie ze względów estetycznych, ale i symbolicznych. Od średniowiecza znaczenie poszczególnych roślin rozpoznawalne było dla wszystkich wiernych, np. lilia to znak czystości i niewinności.

Ciekawym symbolem jest owoc granatu – z twardą skórką i setkami ziaren wewnątrz. Już w starożytności uznawany za znak życia i płodności, w chrześcijaństwie przyjął znaczenie jedności Kościoła: wiele ziaren – jeden owoc. Widać go m.in. na polichromiach w kościele pw. św. Wita w Pradze, na ikonach bizantyjskich, a także w renesansowym malarstwie włoskim, choćby u Botticellego.
Róża to symbol miłości, piękna i chwały zbawionych – stąd modlitwa „Zdrowaś Maryjo, Różo duchowna”. W gotyku pojawia się często jako róża witrażowa – jak np. w katedrach w Chartres, Reims czy Notre Dame w Paryżu. Róża jest obrazem Kościoła, który w tajemniczy sposób rozkwita z ofiary Chrystusa.

Istota światła
Nie tylko symbolika w detalach, ale i cała architektura świątyni bywa naznaczona znaczeniem. Kluczową rolę odgrywa światło i jego kierunek. Wczesnochrześcijańskie i średniowieczne kościoły były zorientowane – czyli budowane z prezbiterium skierowanym na wschód (oriens). To nie przypadek – wschód to kierunek, z którego – według Ewangelii – ma przyjść Chrystus: „Jak błyskawica zabłyśnie od wschodu aż do zachodu, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24,27).
Wschód to także światło poranka, zmartwychwstania, nowego życia. Budując kościół tak, by promienie porannego słońca wpadały przez konkretne okna lub rozświetlały ołtarz w dni świąteczne, chciano nadać przestrzeni głębię mistyczną. Przykładem może być romański kościół w Inowrocławiu, którego okna zostały zaprojektowane tak, by światło padało bezpośrednio na krzyż w prezbiterium w dzień równonocy wiosennej – czyli blisko Wielkanocy.
Światło w świątyni nie było więc tylko fizyczną koniecznością – było duchową metaforą. Witraże w gotyckich katedrach (jak w Sainte Chapelle w Paryż) służyły nie tylko estetyce – tworzyły światło przemienione, mistyczne. Światło Boga przechodzące przez szkło – jak łaska przez ludzkie serce.

To nie wszystko
W wielu kościołach (szczególnie barokowych) można znaleźć tzw. oko Opatrzności – oko wpisane w trójkąt, często otoczone promieniami. To symbol Trójcy Świętej i Bożej wszechwiedzy. W ikonografii chrześcijańskiej oko Boże miało wyrażać prawdę zawartą np. w Psalmie 33: „Oko Pańskie spoczywa na tych, co się Go boją, / na tych, co ufają Jego łasce” (Ps 33,18).
W sztuce chrześcijańskiej pojawia się bardzo często postać baranka – to jeden z najstarszych i najbardziej czytelnych symboli Chrystusa. Odnosi się do Jego ofiary, ale też do zwycięstwa nad śmiercią. W Apokalipsie św. Jana, Chrystus ukazany jest jako „Baranek jakby zabity”, który jednocześnie stoi i żyje (Ap 5,6). Baranek z chorągwią widnieje m.in. w ołtarzu głównym katedry we Fromborku, w płaskorzeźbach w portalu katedry gnieźnieńskiej czy w witrażu bazyliki Mariackiej w Krakowie. Nierzadko umieszczany jest nad tabernakulum – jako znak, że Ten sam Baranek, który został zabity, jest obecny w Eucharystii. W czasie mszy świętej kapłan wypowiada wprost te słowa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”.
Wędrując po zabytkach – a także modląc się w nowo poznawanych kościołach – czy odmawiając modlitwy okalane przez liczne epitety, warto zachować czujność, by pełniej zinterpretować dane dzieło i zmierzyć się z historyczną przestrzenią spotkania z Bogiem, którego nie wyraża w pełni żadna symbolika.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
18 lutego: liturgiczne wspomnienie błogosławionego Fra Angelico [PATRON DNIA]
Dorota Berger: w sztuce religijnej cenię sobie język symboli, bo tylko on może dotknąć tajemnicy [ROZMOWA]
Święty Krzyż: przekazanie relikwii na Madagaskar [+GALERIA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny