fot. PAP/EPA/RITCHIE B. TONGO

Tak nie zadbasz o swoje zdrowie psychiczne [KOMENTARZ]

Niepokoi mnie, do jak wielu sfer naszego życia zaczyna wchodzić sztuczna inteligencja. Owszem, często nam pomaga i ułatwia różne sprawy. Ale bywają i takie w których jej obecność budzi co najmniej zastrzeżenia. A może przynieść i szkody. Bo czy da się np. kozetkę zamienić na ekran monitora? 

Nieco ponad 62 złote. Tyle ma kosztować godzina sesji terapeutycznej ze sztuczną inteligencją. Niewiele – powiedzą ci, którzy płacili już za terapię. Koszt spotkania z psychoterapeutą jest kilka razy droższy niż koszt rozmowy z czatem AI. Można więc powiedzieć, że to kusząca oferta. Tyle że skorzystanie z takiej terapii może nam się mocno odbić czkawką. Bo ci, którzy na terapię już chodzili zapewne powiedzą też jeszcze coś – że nigdy w życiu nie skorzystaliby z terapii z czatem AI. 

Zdrowie psychiczne i AI 

O tym, że sztuczna inteligencja wchodzi w kolejne obszary życia chyba nie trzeba już nikomu przypominać. Zauważamy to na co dzień. Owszem, często dzięki niej możemy sobie pewne sprawy uprościć, ułatwić. Ale myślę też, że AI powinna mieć pewne ograniczenia w „przejmowaniu” kolejnych sfer życia. A kwestią kluczową dla tych ograniczeń powinno być dobro człowieka. Przestrzenią, w której co najmniej ryzykowne wydaje mi się korzystanie ze sztucznej inteligencji – np. z popularnych czatów – jest właśnie zdrowie psychiczne. Niedawno wyświetliła mi się w jednym z portali społecznościowych reklama spotkań psychoterapeutycznych – tyle że nie z licencjonowanym psychoterapeutą, a z… internetowym czatem. Psychoterapia ze sztuczną inteligencją – brzmi co najmniej podejrzanie. Mam za sobą terapię i dlatego wiem, jak ważna jest sama relacja terapeutyczna między terapeutą  a osobą terapeutyzowaną. Z czatem, nawet najbardziej „inteligentnym”, stworzenie takiej prawdziwej relacji nie jest możliwe – nawet jeśli czat będzie sprawiał wrażenie, że w relację z nami wszedł. Czat nie jest człowiekiem. I nigdy nim nie będzie. 

fot. Freepik/AI

Kontakt z człowiekiem ma zalety 

Owszem, pewnie w każdej dziedzinie w jakimś stopniu można wspomóc się nowoczesnymi technologiami. Co innego jednak wspomóc się, a co innego – korzystać wyłącznie z nich. W takich kwestiach jak psychoterapia czy leczenie – obecność człowieka wydaje mi się konieczna. Bo nawet najbardziej inteligentny czat AI nie jest w stanie poznać nas tak, jak zrobi to drugi człowiek. Owszem, czytałem, że czaty zajmujące się psychoterapią starają się mocno odtworzyć gabinetowe relacje pacjent – terapeuta. Są miłe, empatyczne, kierują się różnymi nurtami psychoterapeutycznymi, dopytują… Tyle że… najczęściej w odpowiedzi dostaniemy od nich to, co chcielibyśmy przeczytać. Czat bowiem nie wychwyci pewnych rzeczy, które zauważyć może człowiek – naszych emocji, zawahań, być może prób oszustwa, ukrycia faktów itd. Jeśli przed dobrym terapeutą chcemy przedstawić się w lepszym świetle i zatajamy niewygodne dla nas sprawy i fakty – to on doskonale o tym wie, wyczuje to. A skąd czat AI miałby to wiedzieć? Nie zaufałbym terapii, w której moim terapeutą byłaby sztuczna inteligencja.  Skorzystanie z takiej oferty jest bardzo ryzykowne – i może skończyć się różnie. Niekoniecznie poprawą stanu zdrowia psychicznego. Ufajmy ludziom – nawet jeśli taka terapia jest kilka razy droższa. Tylko że to uczciwa cena – w odróżnieniu od tej kuszącej, bo znacznie niższej, którą oferują nam terapeuci AI. Przyznam, że jest to dla mnie cyniczny sposób na łatwe zarobienie pieniędzy. Nawet jeśli trzeba było włożyć jakieś środki w to, by przygotować czata do prowadzenia terapii – to i tak jest to dla mnie bardzo śliski biznes. A pamiętajmy też, że możemy starać się też o terapię refundowaną przez NFZ. Owszem, wiem, że wymaga to trochę czekania i ciężko o terapię „od ręki”. Ale nie jest to rzecz, której nie da się załatwić. I pamiętajmy też, że wizyta w poradni zdrowia psychicznego (u psychiatry) nie wymaga skierowania od lekarza rodzinnego – a tam możemy uzyskać pierwszą pomoc (i dostać skierowanie na dalsze leczenie – np. poprzez psychoterapię – u człowieka, a nie u maszyny). 

fot. Solen Feyissa/unsplash

To nie ludzie 

Maszyny mogą nauczyć się wielu rzeczy i dzięki nim nasze codzienne funkcjonowanie może być prostsze. Nie możemy jednak przekroczyć cienkiej granicy – i wpuścić maszyn do sfer życia zarezerwowanych dla ludzi. Relacje międzyludzkie zawsze będą cenniejsze niż relacje „maszyna-człowieka”. Zresztą, nie nazwałbym tego ostatniego zjawiska w ogóle relacjami. Niepokojące jest to, jak niektórzy z nas podchodzą choćby do wspomnianych już nieraz w tym tekście popularnych czatów AI. Rozmawiają z nimi tak, jakby zapomnieli, że nie rozmawiają z prawdziwym człowiekiem. Zaczynają dyskutować z czatem jak z najlepszym kumplem czy przyjacielem. Zwierzają się maszynie, proszą o radę w życiowych sprawach. Nadają maszynie cechy ludzkie – których przecież nie posiada! A maszyna im odpowiada – jest miła, kulturalna, uczynna – pisze to, co człowiek chciałby usłyszeć (przeczytać). Czat potrafi świetnie połechtać nasze ego – pytanie tylko, czy takie działanie na pewno działa na nas wspierająco… Nie dajmy się zwieść – potrzebujemy przyjaciół realnych, nie wirtualnych. Nigdy nie zapominajmy, że czaty i wszystkie inne rzeczy wykorzystujące AI – to tylko narzędzia. Mogą być pomocne, ale ludzi nie zastąpią. 

fot. Andy Klly / unsplash

Analogia do spowiedzi 

Jeszcze na koniec wróćmy do psychoterapii. Boję się, że wkrótce pojawią się jakieś aplikacje czy czaty AI umożliwiające np. „spowiedź” poprzez wirtualnego księdza. Ot, piszesz swoje grzechy i dostajesz w odpowiedzi pouczenie i pokutę. I wirtualne rozgrzeszenie… Oczywiście, jeśli ktoś ma choć odrobinę wiedzy na temat sakramentów – ten doskonale wie, że nie ma spowiedzi bez realnego kontaktu penitenta z księdzem (nie na odległość). Czyli – o żadnej spowiedzi via czat AI nie ma może być mowy. To byłoby zwykłe oszustwo i nie miałoby nic wspólnego z Kościołem. Zapewne jednak znaleźliby się tacy, którzy by z takiej „spowiedzi” skorzystali – choć nie miałaby ona żadnej mocy. To nie byłby sakrament. Tak samo jak znajdą się tacy, którzy skorzystają z psychoterapii przez czat AI. O zdrowie duchowe zadbamy tylko wtedy, gdy pójdziemy do prawdziwej spowiedzi – gdy wyznamy grzechy przed prawdziwym księdzem – i to ona da nam rozgrzeszenie. Tak samo więc i o zdrowie psychiczne zadbajmy, idąc do prawdziwego terapeuty. A nie do tego wygenerowanego przez jakieś sztuczne algorytmy.  

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze