fot. EPA/MALTON DIBRA

Trzęsienie ziemi w Albanii: trwa walka o życie ludzi [ZDJĘCIA]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Trzęsienie ziemi, jakie nad ranem nawiedziło Albanię, było najsilniejsze od dziesięcioleci. Wstrząsy o magnitudzie 6,4 były odczuwalne wzdłuż całego albańskiego wybrzeża i spowodowały olbrzymie straty materialne. Zginęło co najmniej 16 osób, a około 600 zostało rannych.

Największe zniszczenia są w mieście Durres. Na miejscu cały czas pracują służby i ratownicy, którzy przeszukują zawalone budynki, wyciągają rannych spod gruzów i pomagają mieszkańcom w ewakuacji.

fot. EPA/VALDRIN XHEMAJ

Władze Albanii podają, że w trzęsieniu ziemi zginęło co najmniej 16 osób zginęło, a 600 zostało rannych. Wstrząsy były odczuwalne wzdłuż całego wybrzeża Albanii (wtórne także we Włoszech czy na Bałkanach). Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w tym kraju od kilkudziesięciu lat.

W miejscowości Kurbin mężczyzna wskutek ataku paniki wyskoczył przez okno i się zabił. Zwłoki dwóch osób wyciągnięto spod gruzów w miejscowości Thumane, ok. 30 km na północny zachód od stolicy kraju Tirany, a w mieście Durres nad Morzem Adriatyckim spod zawalonych budynków wyciągnięto trzy ofiary śmiertelne. Kolejne ciała znaleziono w zawalonym budynku byłego hotelu w Durres i w północnym mieście Thumane. Minister obrony Olta Xhacka powiedziała, że jedna z ofiar śmiertelnych to osoba, która zginęła w wypadku na odciętej przez gruzy drodze w okręgu Lezha. Około południa poinformowano o kolejnych pięciu ofiarach śmiertelnych.

fot. EPA/VALDRIN XHEMAJ

Pomógł nam Pan Bóg

Do tej pory z gruzów wydobyto 28 osób, które przeżyły. Miejscowe media informują, że pod Durres całkowicie zawaliła się willa, w której było osiem osób. Nie są znane ich losy.

Miasta Thumane i Durres są najbardziej zniszczone. Straż pożarna i wojsko przeszukują zawalone budynki. Nie wiadomo, ile osób może znajdować się pod gruzami. Żołnierze rozstawiają namioty, by mogły się w nich schronić osoby, których domy zostały zniszczone. 48-letnia Marjana Gjoka spała w swoim mieszkaniu w pięciopiętrowym budynku w Thumane, kiedy trzęsienie ziemi nawiedziło jej miasto. Na nasze głowy zawalił się sufit, nie wiem, jak uciekliśmy. Pomógł nam Bóg – dodała. Po trzęsieniu ziemi usłyszałem dźwięk walącego się budynku, zabraliśmy dziecko i wybiegliśmy z domu – przekazał Reutersowi Klevis Cara – Widziałem kobietę, która zginęła. Po 10 minutach kolejny budynek się zawalił. Dzisiaj nie będziemy spać w domu.

Galeria (6 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze