Fot. Eliott Reyna/unsplash

USA: wśród młodych intelektualistów szerzy się zainteresowanie katolicyzmem

W nowojorskim światku młodych pisarzy i aktorów pojawiło się obecnie nowe zjawisko: zainteresowanie katolicyzmem, i to niekiedy w jego dość ekscentrycznych przejawach. Nad tym, czy jest to tylko chwilowa moda czy coś poważniejszego, zastanawiała się na łamach „New York Timesa” z 14 sierpnia katolicka dziennikarka Julia Yost, od 2017 starsza redaktor konserwatywnego i ekumenicznego czasopisma „The First Things”.

Zaskoczeniem jest już sam tytuł artykułu: „Najciekawszym [dosł. najgorętszym] klubem w Nowym Jorku jest Kościół katolicki”. Dziennikarka tak to tłumaczy: „Katolicyzm staje się modny przez swoje odrzucanie «postępowej moralności», a częściowo także jako postawa estetyczna w modnym ostatnio świecie Nowej Prawicy”. (…) Ta «postępowa moralność», tworzona na gruzach tradycyjnej kultury chrześcijańskiej, jeszcze do niedawna wyznaczała kierunki i tendencje w literaturze i sztuce amerykańskiej. Zaczęło się to jednak zmieniać ok. roku 2020, w czasach covidowych lockdownów, protestów ruchu Black Lives Matter i barbarzyńskiego obalania symboli religijnych”.

>>> Abp Wacław Depo: Jasna Góra to miejsce opatrznościowo wybrane przez Boga

Zdaniem autorki „obecnie mamy do czynienia z rozczarowaniem tą «postępową moralnością»”. Z drugiej strony zaczyna wybijać się „katolicka historyczna zdolność obalania różnych «bożków» kulturowych, co zaowocowało powstaniem atrakcyjnego tradycjonalizmu katolickiego. Nie jest to jednak tradycjonalizm «naszej babci», lecz coś zupełnie nowego, zdolnego do przyjęcia w swe szeregi młodych i wykształconych Amerykanów”.

J. Yost przytoczyła tu liczne przykłady ostatnio nawróconych na katolicyzm postaci amerykańskiej kultury (pop) i zauważyła, że ich nowa wiara wyraża się niekiedy w ekscentrycznych formach.

Na przykład Honor Levy, młoda pisarka, znana m.in. z modnego podcastu „Wet Brain”, która ostatnio stała się katoliczką, nie waha się informować szczegółowo o popełnionych przez siebie w przeszłości „grzechach śmiertelnych”, zapewne w celach dydaktycznych, aby ich unikać. W swym podcaście porusza tematy związane z kultura pop, literaturą, polityką i religią, a w tym ostatnim dziale znajduje się m.n. tematyka „wyrzucania demonów”,

Konwertytka wskazuje też na wartość obrzędów katolickich, być może potrzebnych szczególnie artystom. „Rytuał ten, a więc czynności związane z ustaloną formą zewnetrzna, sprawia, że rodzi się coś nowego w życiu, nawet jeśli nie jesteśmy w stanie ogarnąć tego własnym rozumem. (…) Nie ma takiego problemu na świecie, któremu nie mogłyby zaradzić «trzy zdrowaśki»” – uważa Levy.

fot. cathopic

Do katolicyzmu „powróciła” też Dasha Nekrasova, aktorka znana m.in. z serialu stacji HBO „Sukcesja”, Prowadzi ona ostatnio popularny podcast „Red Scare” (Czerwony Strach), w którym skupia się na takich „egzotycznych” tematach, jak sedewakantyzm (poglad sugerujący, jakoby wszyscy papieże wybrani po Vaticanum II, nie są „prawowitymi” biskupami Rzymu). Nekrasova nazywa siebie „katoliczką w stylu Andy`ego Warhola”, który szukał różnych artystycznych prowokacji, a który – jak się po jego śmierci okazało – pozostawał głęboko wierzącym człowiekiem.

Z kolei Anika Jade Levy (nie ma związku z Honor Levy), redaktorka nowojorskiego magazynu literackiego „Forever”, ujawniła ostatnio swym czytelnikom, że wychowała się „w środowisku zasadniczo satanistycznym”. Jako wyraz młodzieńczego sprzeciwu wobec tego grona zaczęła odmawiać „Zdrowaś Mario” w różnych aplikacjach iPhonu. Według niej w Stanach Zjednoczonych jest widoczny wzrost zainteresowania katolicyzmem jako formą sprzeciwu wobec „liberalno-postępowego rozkładu” zwłaszcza w sprawach seksu i ideologii gender, który wielu młodych Amerykanów zaczęło postrzegać jako coś złego i banalnego.

>>> Wojciech Wojtkowiak OMI: dla Indian kanadyjskich ważna jest stałość [ROZMOWA]

Na zakończeniu swojego artykułu w dzienniku nowojorskim dziennikarka katolicka zauważyła, że przynależność do Kościoła katolickiego wymaga od jego wiernych dostosowania się do pewnych zasad życia i dogmatów. „Na początku lipca, gdy Sąd Najwyższy Stanów Zjednocznych obalił prawo tzw. Roe v. Wade, dopuszczające przerywanie ciąży, z nowojorskiej katedry św. Patryka do proaborcyjnego ośrodka Planowania Rodziny (Planned Parenthood) wyruszyla procesja różańcowa. Jak się później okazało, wzięło w niej udział wielu „odkrywających” katolicyzm młodych Amerykanów.

„Nauka Kościoła katolickiego w połączeniu z tego rodzaju wydarzeniem stanie się teraz dla tych uczestników wyzwaniem. Okaże się, czy jest to tylko chwilowa moda, czy coś głębszego. Z czasem się to wyjaśni” – zakończyła swój tekst J. Yost.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze