W Grodnie bije życie

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Grodno i tamtejsza katedra to dla katolików na Białorusi bardzo ważne miejsce, można nawet powiedzieć, że centrum katolicyzmu w tym kraju. Odsetek prawosławnych w kraju to około 61% a katolików niecałe 9%, a w Grodnie te proporcje rozkładają się „pół na pół”. Położna w centrum miasta katedra pod wezwaniem św. Franciszka Ksawerego to jednocześnie symbol miasta. Zagląda do niej każda wycieczka, widać ją na panoramach miasta. Z jej proboszczem – księdzem kanonikiem Janem Kuczyńskim – rozmawia Maciej Kluczka.

Maciej Kluczka: Które czasy w misji Kościoła w Grodnie były najtrudniejsze? Czasy wojującego ateizmu?
Ks. kanonik Jan Kuczyński (proboszcz parafii katedralnej św. Franciszka Ksawerego w Grodnie): Tak, to były czasy sowieckie, radzieckie. Kościoły były wtedy zamknięte (od 1960 do 1988 r.). Nie można było odprawiać Mszy, udzielać żadnych sakramentów. Nie wolno było posługiwać żadnemu kapłanowi, nawet spowiadać. W 1985 r. odprawiona została pierwsza Msza św. Wtedy było pozwolenie na jedną w roku, później na dwie, a później powiedzieli: „poszukajcie sobie księdza”. I poszukali. W 1988 r. trafił tutaj bp Tadeusz Kondrusiewicz. On był wtedy księdzem w Wilnie. Przyjechał do Grodna, ale długo proboszczem nie pobył. Został pierwszym biskupem na Białorusi. A w 1991 r. został wysłany do Moskwy, jako metropolita moskiewski. Tu powstała diecezji i ten kościół, przy którym rozmawiamy, został kościołem katedralnym (bazylika mniejsza). Zaczęła się wolność religijna, co niedzielę wierni przychodzili do kościoła. Ja przyszedłem tutaj w 2004 r.

Biskup Kondrusiewicz to najbardziej szanowany katolicki duchowny na Białorusi z powodu jego wkładu w rozwój i wzmocnienie religijności w tym kraju. Czy porównanie tego duchownego z polskim Prymasem Tysiąclecia, ks. kard. Stefanem Wyszyńskim, to dobre porównanie?
Coś podobnego, rzeczywiście. Wskrzesił wiarę. Za jego czasów były zakładane pierwsze diecezje. Dwa lata temu został przewodniczącym Konferencji Episkopatu Białorusi.

W kościele, w katedrze, spory remont. Stoją rusztowania.
Czternaście lat jestem proboszczem i cały ten czas są remonty oraz prace konserwatorskie. W 2006 roku mieliśmy pożar, spłonęła część głównego ołtarza. Później remontowaliśmy ołtarz św. Michała Archanioła, ołtarz Świętej Trójcy. W niedzielę, po remoncie, otworzyliśmy ołtarz Matki Bożej Różańcowej. Przód kościoła jest więc zrobiony. Teraz rusztowania stoją dalej, z tyłu. Te cztery pierwsze ołtarze są pozłacane, ale po bokach są czarne. Kiedyś wszystkie były pozłacane. Natomiast w XIX w. ktoś pomalował część tych ołtarzy farbą olejową i teraz mamy sporo do zrobienia.

A sporo tych ołtarzy jest. W głównym, w prezbiterium, jest 12 apostołów.
Razem jest 50 figur, ołtarz główny ma 21 metrów wysokości.

Ilu jest katolików w Grodnie?
Połowa mieszkańców. Grodno ma 370 tysięcy mieszkańców, katolików będzie więc około 150 tysięcy. Nie wszyscy przyznają się do życia katolickiego, nie wszyscy są praktykujący. Miewamy takie sytuacje, że rodzina przychodzi poprosić o pogrzeb, pytamy, gdzie wierny mieszkał, okazuje się, że na terenie naszej parafii. Sprawdzamy w kartotekach, ale go nie ma. Okazuje się, że katolik, całe życie przeżył w naszej parafii, ale go w naszych dokumentach nie ma. A prowadzimy je od 1990 r.

fot. mat. katedry św. Franciszka Ksawerego w Grodnie

Gdy weszliśmy do kościoła w czasie Mszy Świętej, to sporo było ludzi.
Sporo, sporo. W niedzielę mamy 9 mszy. W języku polskim, białoruskim, rosyjskim i litewskim. W Grodnie jest 11 parafii. Przez nasz kościół przewija się w niedzielę około 8 tysięcy wiernych.

Czyli teraz można mówić o neutralności państwa wobec misji Kościoła?
Tak. Żyjemy, działamy.

A w tamtych czasach jak to wyglądało?
Księży nie było. Seminarium powstało tu dopiero w 1990 roku, na pierwszym roku 45 młodych chłopaków zaczęło naukę. Dziś mamy mały kryzys, ale mam nadzieję, że to tylko czasowo.

Do seminarium zgłaszają się Polacy? Białorusini?
Polacy i Białorusini.

A w szkołach są katechezy?
Powiem szczerze: dzięki Bogu są przy kościele. By nie robić kłótni. Bo mamy i protestantów, i luteran, i prawosławnych. Jesteś katolikiem? Proszę bardzo, mamy salki przy kościele.

Przychodzą młodzi?
Tak, w katechezie uczestniczy 350 dzieciaków. Do I Komunii św. w tym roku, przystąpiło 130 dzieci. Są też przygotowania do sakramentu bierzmowania.

Na pierwszy rzut oka Grodno wygląda na tygiel kulturowy i religijny. Miasto, w którym mieszkają ludzie różnego pochodzenia, różnych wyznań, którzy często też przywędrowali tu z różnych stron świata.
Są żydzi, protestanci, luteranie. Żyjemy bardzo zgodnie, żadnych konfliktów nie mamy, jest dużo małżeństw mieszanych. W Grodnie bije życie.

Czyli pamiętając o Was w modlitwie, powinniśmy prosić głównie o to, by wiara tutaj była ciągle głęboka. I żywa.
By było dużo praktykujących. By nie było tak, że są w kościele tylko dwa raz w roku, by byli co niedzielę. By było życie katolickie, chrześcijańskie.

***
Fundatorem pierwszego kościoła jezuitów w Grodnie był król Stefan Batory. Stosowny zapis znalazł się w testamencie monarchy sporządzonym w Niepołomicach w 1585 r. Bazylika katedralna to pierwotnie właśnie kościół jezuitów, od 1782 r. kościół farny, a od 1991 r. katedra diecezji grodzieńskiej z tytułem bazyliki mniejszej. Znajduje się w niej cudowny obraz Matki Bożej Kongregackiej (Studenckiej). Główna uroczystość obchodzona jest 5 sierpnia. We wspomnianych latach 1960–1988 kapłani nie mogli odprawiać Mszy św. w kościele. Pomimo to w każdą niedzielę i w święta wierni gromadzili się wokół ołtarza, zapalali świece, modlili się, śpiewali pieśni religijne i urządzali procesje. W 1988 r. na skutek starań ks. Tadeusza Kondrusiewicza zostało wznowione normalne życie parafialne. Potem został ogłoszony administratorem apostolskim Kościoła na Białorusi, a rok później odbył się jego ingres do kościoła św. Franciszka Ksawerego – pierwszy ingres biskupa w historii tej świątyni. W 1990 r. papież Jan Paweł II nadał kościołowi tytuł bazyliki mniejszej, a rok później erygował diecezję grodzieńską podnosząc jednocześnie kościół do rangi katedry. W ostatnich latach kościół został objęty projektem rewaloryzacyjnym realizowanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (środki finansowe pochodzą bezpośrednio z budżetu Polski).

 

Galeria (4 zdjęcia)
W Grodnie bije życie
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze