fot. Vatican media
Watykan: seminarium o potrzebie zarządzania sztuczną inteligencją
Stolica Apostolska – pozbawiona celów militarnych czy handlowych – może odegrać kluczową rolę w promowaniu globalnego systemu zarządzania sztucznej inteligencji, który rozwijałby systemy etyczne już od etapu ich projektowania. To jedna z propozycji dyskutowanych podczas seminarium, zorganizowanego przez watykański Sekretariat ds. Gospodarki oraz Urząd Pracy Stolicy Apostolskiej (ULSA) o potencjale i wyzwaniach sztucznej inteligencji.
Biorący udział w dyskusji abp Paul Tighe, sekretarz Dykasterii ds. Kultury i Edukacji przypomniał zaangażowanie Papieża Leona XIV, który uczynił refleksję nad sztuczną inteligencją (AI) jednym z priorytetów swojego pontyfikatu. Kościół ze swej strony posiada „autorytet moralny” oraz zdolność gromadzenia kompetentnych rozmówców, stając się istotnym partnerem w ukierunkowywaniu rozwoju AI – wskazał irlandzki arcybiskup.
Promowanie globalnego zarządzania
Abp Tighe wyjaśnił punkt po punkcie, w jaki sposób te zasady mogą przełożyć się na konkretne działania Kościoła. W obszarze konkurencyjności – poprzez promowanie współpracy i globalnego zarządzania nowymi technologiami. W kontekście polaryzacji – poprzez ponowne potwierdzenie kultury spotkania i dialogu. W odniesieniu do nierówności – przypominając, że „realistyczny pakt społeczny” musi obejmować różne kultury i wizje świata. Wreszcie w kwestii „delegowania funkcji poznawczych” – poprzez umacnianie katolickiej wizji edukacji i wzmacnianie sieci uniwersytetów katolickich.
Wcześniej w dyskusji moderowanej przez Alessandro Gisottiego, zastępcę dyrektora redakcyjnego Dykasterii ds. Komunikacji, hierarcha podsumował konsekwencje, jakie nastąpiły po upowszechnieniu w 2022 roku ChataGPT – jednego z najpopularniejszych chatbotów opracowanych przez amerykańską firmę OpenAI. Abp Tighe posłużył się akronimem VUCA: Volatility (Zmienność), Uncertainty (Niepewność), Complexity (Złożoność) i Ambiguity (Niejednoznaczność).

Realne zagrożenia AI
Zagrożenia – bez ulegania apokaliptycznej retoryce – są jednak realne: „broń biologiczna, propaganda, dezinformacja, systemy wymykające się ludzkiej kontroli” – wskazał. Reprezentatywność, przejrzystość i zrozumiałość to słowa kluczowe w przeciwdziałaniu paradygmatowi technokratycznemu.
Rozwój sztucznej inteligencji nie dokonuje się zatem w neutralnej przestrzeni – podkreślił irlandzki biskup. W braku międzynarodowych regulacji „wielkie mocarstwa dążą do przewagi technologicznej, zwłaszcza w obszarze militarnym”, podczas gdy „świadomość możliwej bańki finansowej sprzyja podejmowaniu ryzyka kosztem bezpieczeństwa”.
W tym kontekście abp Tighe przywołał niedawne wydarzenia i przypadek firmy Anthropic – amerykańskiego przedsiębiorstwa powstałego w celu rozwijania bardziej etycznej sztucznej inteligencji – które miało doświadczać nacisków, by złagodzić swoje zobowiązania etyczne w zakresie zastosowań militarnych i nadzorczych.
Społeczne ryzyka nowych technologii
Modele sztucznej inteligencji są ponadto projektowane tak, by dostosowywać się do użytkownika – często przez te same firmy, które kontrolują media społecznościowe – aż do punktu „schlebiania” odbiorcy i generowania tzw. „halucynacji”, czyli udzielania „odpowiedzi oczekiwanych, a niekoniecznie trafnych”.
Zwrócono również uwagę na ryzyko powierzania sztucznej inteligencji zadań poznawczych właściwych człowiekowi, zwłaszcza przez osoby, które nie potrafią krytycznie ocenić jej wyników ani zadawać właściwych pytań. Skutki tego nie ograniczają się jedynie do sfery pracy czy środowiska akademickiego, ale dotykają także życia osobistego, relacji międzyludzkich i duchowości, ucieleśniając obserwację psychologa Abrahama Maslowa: „Dla kogoś, kto ma młotek, wszystko wygląda jak gwóźdź”.

W obliczu tych złożoności biskup odwołał się do dokumentu Antiqua et Nova, wskazując na „mądrość serca, zdolną integrować całość i części”, jako to, czego ludzkość najbardziej dziś potrzebuje: inteligencję, która wobec potęgi dostępnych narzędzi pyta o ich służbę, cele i konsekwencje.
O. Paolo Benanti, wykładowca Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego wskazał na układy sił w wykorzystaniu AI. Ma to odzwierciedlenie na przykład w świecie informacji: widoczność artykułu nie zależy już koniecznie od jego jakości, lecz w coraz większym stopniu od pozycji przyznanej mu przez algorytm na stronach internetowych. To – jak podkreślił wykładowca – forma „mediacji władzy”.
Usuwanie „tarcia”, oddawanie władzy
Zaletą korzystania z AI – zauważył o. Benanti – jest eliminowanie „tarcia”. To metafora znajdująca liczne praktyczne zastosowania. Na przykład aplikacja randkowa usuwa „tarcie”, wysiłek związany z poszukiwaniem miłości życia. „Ale czyniąc to, oddaje się część własnej władzy”, a przekazane informacje stają się „narzędziem kontroli”.
Na zakończenie spotkania zastępca dyrektora redakcyjnego Dykasterii ds. Komunikacji Alessandro Gisotti nawiązał do orędzia papieża Leona XIV na 60. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu oraz do potrzeby rozwijania „edukacji medialnej, informacyjnej i w zakresie sztucznej inteligencji”.
Zwrócił również uwagę, że AI powinna ona być zawsze traktowana jako „wsparcie” dla działalności człowieka, a jej rezultaty muszą podlegać stałej krytycznej weryfikacji.
Edoardo Giribaldi, Wojciech Rogacin
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Angola: zapowiadana wizyta papieża Leona XIV „napełnia serca radością”
Kuba: przerwy w dostawach prądu dochodzą już do 48 godzin
Meksyk: biskup krytykuje wykorzystanie wizerunków sakralnych przez zorganizowaną przestępczość





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny