Szczyt WHO w Genewie fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI

Szczyt WHO w Genewie fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI

WHO: kryzys związany z koronawirusem może się znacząco pogorszyć

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Stan pandemii koronawirusa może się znacząco pogorszyć, jeśli wszystkie państwa nie będą przestrzegać podstawowych środków ostrożności dotyczących opieki zdrowotnej – ostrzegła w poniedziałek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

– Będę szczery, zbyt wiele krajów (poza Europą i Azją) zmierza w złym kierunku i wirus pozostaje wrogiem publicznym numer jeden – powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas internetowego briefingu w Genewie.

– Jeśli ludzie nie zastosują się do podstawowych wytycznych, jedynym kierunkiem, w którym podąży ta pandemia, będzie coraz gorszy i gorszy (kryzys), ale nie musi tak się stać – ocenił Tedros.

Szef WHO, którego działania ostro krytykuje prezydent USA Donald Trump, podkreślił fakt, że z 230 tys. nowych infekcji w niedzielę 80 proc. pochodziło z 10 państw, a 50 proc. tylko z dwóch najbardziej dotkniętych przez pandemię krajów, czyli Stanów Zjednoczonych i Brazylii.

Pobieranie wymazu do badań wykrywających obecność wirusa SARS-CoV-2, 18 bm. w przeznaczonym do tego mobilnym punkcie przed Urzędem dzielnicy Ursynów w Warszawie. fot. PAP/Leszek Szymański

– W najbliższej, dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie powrotu do starej normalności – dodał Tedros.

Zespół WHO udał się do Chin, by zbadać pochodzenie koronawirusa, odkrytego po raz pierwszy w ubiegłym roku w mieście Wuhan. Członkowie zespołu są poddani kwarantannie, zgodnie ze standardową procedurą, zanim rozpoczną współpracę z chińskimi naukowcami – powiedział Mike Ryan, ekspert WHO ds. sytuacji kryzysowych.

>>> Ekspert: w tym roku wszyscy powinniśmy się zaszczepić przeciw grypie

Liczba infekcji na całym świecie wzrosła w poniedziałek do ponad 13 milionów według raportu agencji Reutera. Ostatni milion zakażonych przybył w ciągu zaledwie pięciu dni. Na Covid-19 zmarło już niemal 570 tys. osób.

Zobacz także
Wasze komentarze