
Obrazek poglądowy/fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Wrocław: charytatywne warsztaty wielkanocnego rękodzieła
Metropolita wrocławski abp Józef Kupny włączył się w akcję wykonywania ozdób wielkanocnych przez dzieci z różnych szkół i placówek na terenie archidiecezji wrocławskiej.
Z inicjatywy Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego (ZOL) dla Dzieci w Jaszkotlu, w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego dzieci z różnych ośrodków i szkół archidiecezji wrocławskiej wykonywały ozdoby wielkanocne. Zaplanowano charytatywne licytacje w oddziałach banku PKO, a zebrane środki trafią na leczenie chorych dzieci.

„Znak Nadziei”
Całą akcję koordynował Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dzieci w Jaszkotlu. Decyzją abp. Józefa Kupnego jest on jednym ze „Znaków Nadziei” w Roku Jubileuszowym w archidiecezji wrocławskiej. W wydarzeniu wzięły udział: Zespół Szkół Salezjańskich Don Bosco, Szkoła Podstawowa nr 3 w Oławie, chór Apostolskie Nutki z Oławy i Zespół Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych “Wiosna” z Krzydliny Małej.
– Tytuł „Znak Nadziei” to dla nas ogromne wyróżnienie, ale i zadanie. Chcemy wzmocnić naszą wspólnotę, stąd właśnie takie wydarzenia jak te warsztaty. Świętujemy Zmartwychwstanie, ale chcemy też zbliżyć się do siebie, pokazać, że razem możemy dokonać rzeczy wielkich. Każdy gest, uśmiech mają wielką moc, która tkwi w jedności. Takie hasło to nie tylko puste słowa, ale przekonanie, które nas jednoczy – mówi Malwina Niebylska z ZOL dla Dzieci w Jaszkotlu.
Rękodzieła dla chorych dzieci wykonywali nie tylko ich rówieśnicy, ale także dorośli.
– Różne talenty i osoby mogą połączyć się w jednym celu – solidarności. Możemy wprowadzać zmiany, które mają realny wpływ na życie innych. To był czas integracji. Mamy przeświadczenie, że robimy coś naprawdę dobrego – uważa s. Sylwia Borowska, dyrektor ZOL w Jaszkotlu.
W prace plastyczne zaangażował się abp Józef Kupny, który oficjalnie otworzył wydarzenie, wykonał ozdobną pisankę, pomagał dzieciom i włączał się w warsztaty.
– Jako Kościół jesteśmy z tymi, którzy potrzebują pomocy. Stąd moja obecność. Chcemy udzielać wsparcia, nie tylko tym, którzy go potrzebują, ale także tym, którzy to wsparcie świadczą. Dziękuję wszystkim za olbrzymie serca. A tego nam brakuje. Są dzieci, które nie mają rodzinnego szczęścia i one tym bardziej go potrzebują – mówi wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
Jak podkreśla, w życiu każdego z nas zdarzają się chwile, jakich doświadczył Pan Jezus. On też bardzo pragnął wsparcia, kiedy modlił się na Górze Oliwnej. W każdym z nas tkwi potrzeba bliskości i czułości. Dlatego Kościół powinien być blisko potrzebujących.
– Takie przestrzenie jak te warsztaty wzmacniają dobroć, miłość i wrażliwość. Widziałem, że dzieci czuły się dumne, że ich prace trafią do wielu gabinetów i domów, że są coś warte, że komuś realnie pomogą – podsumowuje metropolita wrocławski.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
Zobacz także |
Wasze komentarze |