Fot. Robert Woźniak

Bóg ma wielkie marzenie i jest w nim Polska

Ojcowie Antonnello i Henrique są coraz bardziej rozpoznawani w Polsce. Pojawiają się w mniejszych i większych miasteczkach wraz z misjonarzami ze Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, ponieważ Bóg włożył w ich serce ogromne marzenie… 

Ojcze Antonello, napisał ojciec w swojej książce Boże marzenie”, że marzeniem Przymierza Miłosierdzia jest wyrażać i ukazywać miłosierdzie”. I okazało się, że jest to także marzenie Boga. 

Książka „Boże marzenie” ukazuje historię pierwszych 10 lat wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. Początkowe wyzwania i szybki wzrost stały się znakiem Bożej woli dla tego małego dzieła wewnątrz Kościoła. 

Wyrażenie i ukazanie miłosierdzia nie jest marzeniem ojców Antonello i Henrique, ale powołaniem nadanym przez Boga każdemu członkowi wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, a więc i marzeniem każdej osoby ze wspólnoty. To jest nasz charyzmat, nasze powołanie: być znakiem Miłości Miłosiernej dla ubogich materialnie i duchowo. Charyzmat i duchowość Ruchu Przymierze Miłosierdzia kiełkują z Miłosiernego Serca Jezusa i rozrastają się na wszystkich członków Ruchu, tak by byli gotowi wyjść na spotkanie z sercem każdego ubogiego materialnie czy duchowo. 

A czy ojcowie albo Bóg mają jakieś marzenie, które moglibyśmy realizować w Polsce? 

Wierzymy, że Polska może stać się wielkim znakiem Ewangelii dla świata. Świat przeżywa ogromną nędzę, wierzymy jednak, że jest to czas wielkiego Miłosierdzia. Przymierze Miłosierdzia jest wezwane po to, by Ewangelizować, aby Przemieniać każdego ewangelizowanego w ewangelizatora, aby był świadectwem Miłosierdzia. Wierząc w moc Słowa „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5,20). Miłosierdzie nie jest niczym innym jak łaską uświęcającą, schodzącą do głębin ludzkich ran, do zranień, które paraliżują i zabijają synów i córki Boga, przemieniając te rany w źródło wylewające żywą wodę świętości.  

Fot. Robert Woźniak

Ufamy Duchowi Świętemu, ponieważ nasz Ruch rozpoznaje w Nim głównego protagonistę Nowej Pięćdziesiętnicy Miłosierdzia. Staramy się żyć w wymiarze charyzmatycznym i ewangelizacyjnym, dążąc do pełnej wolności i całkowitej przemiany każdego mężczyzny i kobiety, którym zostało ogłoszone Boże miłosierdzie. Także Maryja „Niepokalana w Duchu Świętym” jest naszą prawdziwą „Założycielką”. 

Wspólnota chce harmonijnie łączyć ewangelizację z uczynkami miłości jak dwie strony monety. Ale ponad wszystko pragnie żyć radykalnie miłością i tworzyć więzy miłości, takie jak te, które łączyły Jezusa z Jego uczniami, których On sam tak bardzo pragnął dla nich: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali!” (J 13,34-35). 

A więc marzeniami Ojców Antonello i Henrique są 

…marzenia zasiane przez Boga w naszych sercach, aby wielu mogło zostać dotkniętych przez Boże Miłosierdzie. W Polsce i we wszystkich innym miejscach świata, w których się znajdujemy, w charyzmacie Rodziny Przymierze Miłosierdzia jest zawarte powołanie do bycia przymierzem miłosierdzia i mostem miłosierdzia między ubogimi i bogatymi, mieszkającymi w centrum i poza granicami miasta, małymi i wielkimi, miedzy różnymi Kościołami, zwolennikami charyzmatów i innych duchowości, życia modlitwą i pracą, człowieka z człowiekiem i ludu z ludem, aż do skończenia świata. 

Czasami wydaje się nam, że pogubionym ludziom powinniśmy raczej stawiać więcej wymagań. Czy okazywanie miłosierdzia nie jest głupotą? 

Żyjemy w świecie, który nieustannie pragnie pokoju, jedności narodów. Aby to mogło się dziać, potrzebujemy osób, które będą zdolne do przebaczania i przyjmowania innych. W ten sposób, ćwicząc przebaczanie, możemy zbudować miejsce cudów: miejsce miłosierdzia. Przebaczenie jest siłą, która wskrzesza do nowego życia i napełnia odwagą do patrzenia w przyszłość z nadzieją (Papież Franciszek – Bulla Misericordiae Vultus, n. 10). 

Papież Franciszek w Świętym Roku Miłosierdzia odpowiedział na te pytania, mówiąc że Kościół potrzebuje na nowo odkryć dzieła miłosierdzia względem ciała: głodnego nakarmić, spragnionego napoić, nagiego odziać, przyjąć przybysza, zadbać o chorego, odwiedzić więźnia, pogrzebać zmarłego. Nie należy jednak zapominać o dziełach miłosierdzia względem ducha: doradzić niezdecydowanemu, nauczać nieświadomego, pokierować błądzącego, pocieszyć smutnego, przebaczyć zniewagi, znosić z cierpliwością osoby denerwujące, modlić się do Boga za żywych i zmarłych (Bulla Misericordiae vultus, n. 15). 

Jeśli przyjrzymy się postawie Jezusa, nie zobaczymy pogardy, nie znajdziemy słów potępienia – jedynie słowa miłości, miłosierdzia, zapraszające do nawrócenia. Jak często trudno jest przebaczyć! A jednak przebaczenie jest narzędziem umieszczonym w naszych słabych rękach do osiągnięcia spokoju serca. Pozwól opaść nerwom, złości, przemocy i zemście, ponieważ jest to jest droga do szczęśliwego życia.

Fot. Robert Woźniak

Czy to znaczy, że w miłosierdziu chodzi tylko o przebaczenie? 

Cierpienie drugiego stanowi wezwanie do nawrócenia, ponieważ potrzebujący brat wzbudza we mnie wrażliwość na życie, przypomina mi także o mojej zależności od Boga i braci. Każdy człowiek ma własny dar, aby się nim dzielić, swoją historię do opowiedzenia, swój wstyd do przyjęcia, swoją godność do ocalenia, swoją ranę do uzdrowienia i nędzę błagającą o Miłosierdzie. 

Ojciec Święty Papież Franciszek powiedział nam, że mieć serce miłosierne nie oznacza: mieć słabe serce. Ten, kto pragnie być miłosierny, potrzebuje mocnego serca, zdecydowanego, zamkniętego przed kusicielem, ale otwartego dla Boga. Miłosierdzie, do którego jesteśmy wezwani, obejmuje każde stworzenie, które Bóg nam powierzył, abyśmy byli opiekunami, a nie niszczycielami. 

Rozmawiała Justyna Nowicka

 

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze