Daesh jest w odwrocie. Ostatnie sukcesy sił walczących przeciwko dżihadystom sprawiają, że kontrolują oni coraz mniejsze terytorium – w samym Mosulu, gdzie trzy lata temu ogłoszono powstanie kalifatu, dżihadyści kontrolują już tylko dzielnicę starego miasta i wyczekiwany jest dzień, w którym miasto zostanie ostatecznie wyzwolone.  

Nawet po pokonaniu ISIS – co kiedyś nastąpi – zostanie zbrodnicza spuścizna. Jednym z tych zagrożeń jest dżihadystyczna propaganda i indoktrynacja, którą wlewano w umysły dzieci i młodzieży na podbitych terenach. W lutym br. świat obiegła informacja o odkrytych materiałach propagandowych dla „podopiecznych” Daesh w dzielnicy Az-Zuhur (Mosul). 

Dawny sierociniec zamieniono w ośrodek szkoleniowy dla młodych dżihadystów. Ze znalezionych materiałów i relacji okolicznych świadków wynika, że w stworzonym ośrodku zamykano kilkudziesięciu chłopców do 16. roku życia (powyżej tego wieku wysyłano ich do regularnych obozów szkoleniowych) i szkolono na dzieci-żołnierzy. Głównie były to szyickie i jazydzkie dzieci – tym ostatnim nakazano konwersję na islam sunnicki. Odmowa wykonywania rozkazów oznaczała bicie i prześladowania. 

Podczas takiego szkolenia zabroniony był dostęp do mediów (telewizja, gazety), oglądanie zdjęć kobiet innych niż w ubraniach całkowicie zakrywających ciało, na pamięć należało się uczyć Koranu oraz przyswajano sunnicką wersję islamu. Młodzi jazydzi trafiali do takich ośrodków, bo wcześniej zostali porwani i potraktowani jako niewolnicy. Często można się spotkać z informacjami, że przy pierwszej sposobności uciekali z szeregów Daesh i starali się dostać do wojsk koalicji. Co jednak z masami dzieci z sunnickich rodzin, które przez lata trwania Daesh na tych terenach były indoktrynowane, iż każde ustępstwo od ich wyznania ma być karane śmiercią? Okazuje się, że problem nie dotyczy tylko dzieci z rodzin arabskich czy porwanych jazydów. Media ukuły nawet termin „Jihad Junior” – który oznacza dzieci rodzin najemników ISIS, którzy na tereny terrorystów przedostali się na przykład z Europy.  

Na jednym z filmów z egzekucji czteroletni chłopiec mówi po arabsku: „zabijemy wszystkich niewiernych”. To dziecko mieszanego małżeństwa z Wielkiej Brytanii. Jego jako pierwszego nazwano „Jihad Junior”. Wykorzystywane do egzekucji, jako mięso armatnie na froncie, czy jako zamachowcy-samobójcy dzieci przez ten okres nie znały nic poza światem krwi i zbrodni. Militarne pokonanie ISIS nie zakończy wojny z ich zbrodniczą spuścizną. Kolejnym wyzwaniem dla świata będą właśnie ich podopieczni, a zwłaszcza sprawienie, by ta młodzież nie poszła w ślady swoich dawnych opiekunów. Należy pamiętać, że chrześcijanie doznawali prześladowań i terroru jeszcze przed nastaniem ISIS, gdy zasięg propagandy islamistów był o wiele mniejszy. Obecnie jest to pokolenie wychowane w nienawiści do społeczności chrześcijańskiej i jazydzkiej. 

Oceń ten artykuł


źródło: Mike Bruszewski

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.