Jako dziecko wpadł do betoniarki i przeżył tylko cudem. Po dwóch latach poruszania się na wózku inwalidzkim zaczął chodzić o kulach. Kilka lat potem jednak został uderzony przez samochód. Popadał potem w różne nałogi, jak choćby picie perhydrolu. 

Ojciec Seraphim Bit-Haribi miał nawet czarny pas taekwondo. Dzisiaj jest mnichem w asyryjskiej wiosce Kanda, 25 kilometrów o Tbilisi. Jego śpiew zna dzisiaj cały świat. O jego życiu opowiada poznański kapłan, ks. Daniel Wachowiak. Posłuchajcie!

[zobacz także: Ojciec Serafim śpiewa dla prześladowanych chrześcijan]

Fot. fakel.bg

Kim właściwie jest o. Serafim Bit Haribi? [WIDEO]
5.67 (94.44%) 3 ocen.


źródło: YouTube

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 2


  1. Język aramejski (syriacki) nie jest martwy. Nadal używają go Asyryjczycy i Chaldejczycy, nie tylko podczas liturgii.
    http://www.learnassyrian.com/aramaic/
    https://www.youtube.com/watch?v=zZ_elQpKAys
    https://www.youtube.com/watch?v=6pGL71Eu8Pw

  2. Alicja Ziółkowska


    Nie wiem kto to pisał, ale robienie z Ojca Serafima nałogowego pijaka perhydrolu w jego świeckim życiu, to nie tylko bzdura, przesada, ale i wielka niesprawiedliwość wobec niego jako człowieka. Kto jest w stanie pić perhydrol?!? Ojciec Serafim raz (RAZ!) napił się perhydrolu, bo myślał że w butelce jest woda. To była bardzo niefortunna pomyłka. Dobrze byłoby te głupoty sprostować.
    P.S. Perhydrol – bezbarwna, bezwonna ciecz o właściwościach żrących wobec tkanek żywych. Na skórze pozostawia martwicze białe plamy. Półprodukt do otrzymywania wody utlenionej.