Komentarz do Ewangelii, 27 września 2017

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?». I starał się Go zobaczyć” (Łk 9, 7-9). 

 

Z różnych powodów ludzie zawiązują relację, chcą „zobaczyć” Jezusa. Dla niektórych będzie to miłość, szacunek, zadziwienie życiem chrześcijan, a dla innych niepokój, a nawet chęć pokazania, że można sobie poradzić w życiu bez Boga. Czasem te spotkania, momenty bliskości z Jezusem, zmieniają życie człowieka – jak chociażby u André Frossarda, a czasem nie. Tak wspomina André Frossard: „Wszedłem do kaplicy jako ateista, a w kilka minut później wyszedłem z niej jako chrześcijanin – i byłem świadkiem swojego własnego nawrócenia, pełen zdumienia, które ciągle trwa”. Dobrze by było, aby nasze „spotkania” z Jezusem, były tymi, które nas przemieniają.

Komentarz do Ewangelii, 27 września 2017
6 (100%) 3 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze