fot. Keno Photography - Kenan Šabanović

Gdyby islam nie był religią pokoju, nie byłbym muzułmaninem – z imamem Youssefem Chadidem rozmawia Michał Jóźwiak. 

Chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga. Większość nie zdaje sobie z tego sprawy. 

Zawsze, kiedy mówimy o islamie, ludziom wydaje się, że mamy jakiegoś innego Boga, zupełnie inne zasady moralne – to nieprawda. Chrześcijanie, żydzi i muzułmanie mają tego samego Boga: po arabsku „Allah” znaczy Bóg. Chrześcijanie w krajach arabskich także używają tego określenia. Wielu ludzi pada ofiarą manipulacji i za bardzo wierzy temu, co pokazuje się w mediach. Mówi się „wyznawcy Allaha”, aby ludzie myśleli, że Allah jest tylko Bogiem muzułmanów. 

Skoro mamy jednego Boga, to Jego zakazy i nakazy powinny być identyczne. 

Zgadza się i tak też jest. Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kłam i inne zakazy – to zasady, które obowiązują zarówno w islamie, jak i w chrześcijaństwie. Rzekomy konflikt kultur, który widzimy w mediach czy na forach internetowych, nie jest religijny – on jest podsycany politycznie. Trzeba robić wszystko, żeby niejasności między chrześcijanami i muzułmanami wyjaśniać oraz pokazywać wspólne wartości. Bardzo szanujemy Jezusa i uznajemy go za proroka. Muhammad określa Maryję jako „najlepszą kobietę, która jako pierwsza wejdzie do raju”. To nie jest bez znaczenia. 

Istnieje wiele stereotypów na temat islamu. 

Tak, często pokazuje się na przykład, że poligamia jest u nas regułą, a to nieprawda. Nie znam żadnego muzułmanina, który miałby kilka żon. A pokazuje się muzułmanów jako osoby prymitywne, zainteresowane życiem z wieloma kobietami, którzy na dodatek nie potrafią się odnaleźć w demokratycznym państwie. Mam wrażenie, że nie brakuje ludzi, którym zależy na tym, żeby źle mówić o islamie i zniekształcać jego obraz. Zbyt wielu niewinnych ludzi ginie. I to nie w imię religii, ale polityki i brudnych interesów. Islam jest tu tylko pretekstem. Gdyby islam nie był religią pokoju, nie byłbym muzułmaninem. „Ten, kto zabił człowieka który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. A ten, kto ocalił jedno życie, czyni tak, jakby ocalił życie całej ludzkości”– czytamy w Koranie w rozdziale 5, wersecie 32. Nie znam muzułmanina, który poparłby jakikolwiek zamach. 

Jak walczyć z tymi stereotypami? 

ISIS jest plamą na naszym wizerunku i zależy nam, żeby tę plamę zmyć. Była organizowana międzynarodowa akcja „Not in my name”, w której muzułmanie odcinali się od zamachów terrorystycznych, które rzekomo były dokonane w imię Allaha. My w Poznaniu także zorganizowaliśmy manifestację przeciwko przemocy. Robimy, co w naszej mocy. 

Ten przekaz jakoś nie przebija się w mediach. 

Media nie są zainteresowane tym, żeby przekazywać „nudną” prawdę. Szukają sensacji. Widzę to także po sobie. Zdarza mi się udzielać wywiadów, a później czytam swoje słowa wyrwane z kontekstu. Islam to dzisiaj religia sensacji. Zapomina się, że wśród 1,7 mld muzułmanów są intelektualiści, naukowcy. Wrzuca się wszystkich do jednego worka, pokazując, że jesteśmy ludźmi prymitywnymi i agresywnymi. Pomóc może tylko edukacja. Warto, żeby w szkołach dzieci dowiadywały się, że są różne religie i kultury. Tymczasem w podręcznikach wszystko przedstawia się w skrócie, który zazwyczaj nie oddaje tego, w co wierzymy.  

Do Europy napływa wielu uchodźców. Mamy powody do obaw? 

Wśród uchodźców są pewnie różni ludzie. Ale najgorsze jest to, że na problem migracji nakłada się podziały polityczne. Generuje się strach, że muzułmanie nie będą chcieli się integrować z resztą społeczeństwa. Rozumiem, kiedy mówi się, że jakieś państwo nie jest w stanie przyjąć uchodźców ze względów ekonomicznych. Ale kiedy podaje się argumenty religijne i kulturowe – mam poczucie niesprawiedliwej oceny. Żyję w Polsce od 23 lat, mam żonę Polkę i jakoś nie mam z tym problemu. Przykro mi, kiedy nakłada się na mnie wizerunek muzułmanina przedstawiany w mediach. Uważam, że każdemu należy się szacunek – bez względu na wyznanie czy kolor skóry. Takie też mamy czasy, że szacunek wobec innych jest bardzo ważny. Chrześcijan darzymy wręcz szczególnym szacunkiem. 

Koran dopuszcza przecież małżeństwa między muzułmanami i chrześcijanami. To także wyraz bliskości Ludów Księgi. 

Oczywiście. Moja żona była katoliczką. Moi teściowie też są katolikami. Uczymy naszych dzieci szacunku do nich oraz ich tradycji. Ludzie Księgi powinni żyć jak bliska rodzina, bo mamy wspólne korzenie i wartości. Skoro Koran mówi, że mogę ożenić się z chrześcijanką, to jasne jest, że należy się jej szacunek, który powinienem okazywać wszystkim chrześcijanom. Prorok Muhammad mówił: kto zerwie więzy rodzinne, ten nie wejdzie do raju. Czujemy więc zobowiązanie, żeby utrzymywać dobre relacje z chrześcijanami. Mam wielki szacunek do Jana Pawła II. On doskonale rozumiał, że dialog z islamem jest ważny – wszedł do meczetu, pocałował Koran. Marzę o tym, aby z naszej strony również dochodziło do podobnych gestów.  

Są jednak różne interpretacje Koranu. Niektórzy mówią, że islam nawołuje do nienawiści i podają na dowód wersety. 

Koran mówi na przykład, że należy się modlić, ale nie podaje jak. Tego dowiadujemy się dopiero z Sunny (słowa proroka Muhammada). Zmierzam do tego, że, aby dobrze rozumieć naukę islamu, trzeba interpretować go jako całość. Do tego potrzeba dużej wiedzy i znajomości języka arabskiego. Niestety, znajdują się ignoranci, którzy twierdzą, że Allah każe im zabijać. Zapominają jednak, że za zabicie niewinnej osoby idzie się do piekła – to jest powiedziane wprost. Tymczasem tzw. Państwo Islamskie zabija tysiące niewinnych ludzi. Wszyscy w ISIS są religijnymi ignorantami. Znawcy Koranu apelują do ISIS, żeby zaprzestali zamachów, ale oni to ignorują. To jest nasz duży problem. 

Podam przykłady wersetów w Koranie, które nawołują do pokoju i dialogu:  

„O ludzie! Oto stworzyliśmy was z mężczyzny i kobiety i uczyniliśmy was ludami i plemionami, abyście się wzajemnie znali. Zaprawdę najbardziej szlachetny spośród was w obliczu Boga to najbardziej bogobojny spośród was!” 

(Koran, rozdział 49,werset 13) 

„Mówcie: my wierzymy w Boga i w to, co nam zostało zesłane, i w to, co zostało zesłane Abrahamowi, Ismailowi i Izaakowi, Jakubowi i pokoleniom, a także w to, co zostało dane Mojżeszowi i Jezusowi”.  

(Koran, rozdział 2 , werset 136) 

„Zaprawdę, ci którzy wierzą, i ci którzy wyznają judaizm i chrześcijanie, a także Sabejczycy (ludzie innego wyznania) – ktokolwiek wierzy w Boga i w Dzień Ostatni, i czyni dobro z pewnością otrzyma nagrodę od swojego Pana, nie odczują żadnego lęku i nie będą zasmuceni”.  

(Koran, rozdział 2, werset 62)  

Widać, że mamy dużo punktów wspólnych. Musimy się po prostu nauczyć ze sobą rozmawiać i wzajemnie rozumieć. Albo chociaż próbować.

Dialog jest bardzo ważny w kontekście wielokulturowości. Ale czy na pewno jest skuteczny? 

Od czegoś trzeba zacząć. Kiedy będziemy się wzajemnie słuchać, to będziemy powoli zmierzać do lepszego świata.  

Czy to, co się dzieje na świecie, zbliża nas do lepszej rzeczywistości? 

Zdecydowanie nie. 

A może te tarcia, konflikty, zamachy to tylko choroby wieku dziecięcego, które świat musi przejść, dojrzewając do czegoś lepszego? 

Jest wiele wrogości wobec osób religijnych. Ale kiedyś człowiek zrozumie, że jesteśmy dziećmi jednego Boga i zostaliśmy powołani do tego, żeby żyć w pokoju. Pewnie szłoby nam zdecydowanie lepiej, gdyby nie gra o wpływy. Polityka imperializmu wiele zniszczyła, nie tylko w dziedzinie gospodarczej, ale również społecznej. Organizacje terrorystyczne to twór, który nie powstałby, gdyby nie działania Zachodu, który szukaj pretekstu do interwencji w krajach Bliskiego Wschodu, bo jest tam ropa i miejsca strategiczne. Poza tym gospodarka Stanów Zjednoczonych jest oparta na produkcji broni. Gdyby nie konflikty zbrojne, ten kraj by upadł. Konflikty zbrojne są wielu środowiskom na rękę. 

Imam pochodzi z Maroka. Jak postrzega się tam chrześcijan? 

Żyjemy tam razem przez setki lat. W szkole miałem nauczycieli Francuzów, którzy byli chrześcijanami. To byli wspaniali ludzie. Nigdy nie było między nami przejawów nieżyczliwości. Wręcz przeciwnie – nasze relacje układały się znakomicie. Dużo się od nich nauczyłem i miałem do nich olbrzymi szacunek. Nie rozumiem tego, że dzisiaj jest tyle przejawów wrogości. Serce mnie boli, gdy słyszę, że gdzieś terroryści porwali księdza. Uwielbiam rozmawiać z księżmi – czuję wtedy jedność ponad podziałami. Pamiętam, jak jeden z księży katolickich zorganizował dzień islamu w Kościele – zaproponował, żebym powiedział kilka słów do wiernych i to było piękne doświadczenie. Przekazaliśmy sobie znak pokoju. Mówiłem o Jezusie i Maryi. Reakcja ludzi była bardzo pozytywna.  

Jesteśmy w Muzułmańskim Centrum Kulturalno-Oświatowym. Jakie wydarzenia się tu odbywają? 

To miejsce nie tylko dla muzułmanów, ale dla wszystkich. W każdy piątek mamy wspólną modlitwę, na którą przyjeżdża około stu osób. Prowadzimy też lekcje religii, zarówno w języku arabskim, jak i polskim. Mamy też szkołę dla dzieci muzułmańskich.  Prowadzimy lekcje muzealne dla dzieci w różnym wieku – można do nas przyjść, dowiedzieć się trochę o islamie, zajrzeć do meczetu. Organizujemy też Noc Muzeów (w tym roku już szósty raz). Towarzyszą temu wykłady, warsztaty i pokazy filmów. Jest też coś takiego jak Noc Świątyń (we wrześniu) – zainteresowanie jest bardzo duże. Wszyscy są u nas mile widziani.
_______________
Imam Youssef Chadid to Przewodniczący Rady Naczelnej Ligi Muzułmańskiej w RP oraz Dyrektor Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego w Poznaniu.

fot. Keno Photography – Kenan Šabanović/flickr.com

Galeria (6 zdjęć)
Islam – religia sensacji. Rozmowa z imamem Youssefem Chadidem
1.99 (33.18%) 106 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze
  • Eureka

    Myślę, że podstawy są inne by mówić, że wierzymy w tego samego Boga. „Bardzo szanujemy Jezusa i uznajemy go za proroka. Muhammad określa Maryję jako „najlepszą kobietę, która jako pierwsza wejdzie do raju”. To nie jest bez znaczenia.” dla nas Jezus jest synem Bożym w Islamie nie ma także Ducha Świętego który jest dla nas spoiwem Trójcy świętej. Islamski punkt widzenia jest, z drugiej strony, wybitnie konkretny, nauczając, że “Duch Święty”to anioł Gabriel, anioł objawienia. Dochodząc w Świętym Koranie do Ruh-ul-Qudus (wers 2:87), niektórzy (jak Yusuf Ali) tłumaczą te arabskie słowa jako “duch święty”, inni (jak Muhammad Al-Hilali i Muhammad Khan) tłumaczą “Gabriel” a jeszcze inni (jak Saheeh International) oferują obie wersje tłumaczenia:“ duch święty” i “Gabriel”—odzwierciedlając fakt, że w islamie, te dwa pojęcia są synonimami.

  • Islam Edukacja dla Opornych

    Wszystko to obrzydliwe kłamstwo, cały ten artykuł to kubeł pomyj wylanych na czytającego. Nie wierzymy w tego samego boga, chrześcijanie wierzą w Boga a muzułmanie w księżycowego bożka allaha, z resztą zachęcan do lektury biblii 2 List Św. Jana 1:7, tam dowiemy się że ktokolwiek odrzuca Jezusa jako Boga który przyszedł w ciele jest zwodzicielem i antychrystem. Islam odrzuca Jezusa jako Boga (z resztą w koranie występuje gość o imieniu Isa, kto to jest Isa?) jest religią antychrysta. Czemu mają służyć dni antychrysta w kościele katolickim ?

  • Hamin

    Ożenić się ma prawo muzułmanin z chrześcijanką, ale nigdy odwrotnie. Muzułmanka nie ma prawa wyjść za chrześcijanina. Głową rodziny jest ojciec, więc zawsze muzułmanin.