Setki ludzi. Księża, siostry zakonne, świeccy misjonarze, wolontariusze i wielu młodych ludzi, którzy chcą dowiedzieć się czegoś o misjach. Sympozjum „Świeccy a misje” na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego było okazją do dyskusji na temat roli świeckich w misyjnej działalności Kościoła.

Biskup Jerzy Mazur w rozmowie przed sympozjum zwrócił uwagę na potrzebę stworzenia spójnego programu, który pozwalałby realizować ludziom misyjne powołanie. – Program posyłania na misje ciągle wymaga lepszego przygotowania formalnego. Chcemy nad tym pracować i mamy nadzieję, że to sympozjum będzie pomocne – powiedział bp Jerzy Mazur.

Ojciec Kazimierz Szymczycha SVD podkreślał z kolei, że choć mamy oczywisty kryzys powołań kapłańskich, to wyjazdy misyjne mogą być właśnie kuźnią tych powołań. Zdarza się przecież, że świeccy, obserwując pracę kapłanów na krańcach świata, sami odkrywają w sobie powołanie kapłańskie. To pokazuje, że misje są autentycznym świadectwem, że przekonują i zachęcają do tego, aby poświęcić swoje życie służbie Bogu i ludziom.

Młodość jest jednak czasem poszukiwania swojej drogi. Dlatego duża grupa osób, która pojawiła się na sympozjum, chciałaby na razie tylko spróbować, czy jest to ich sposób na życie. To doskonała okazja, żeby spotkać się z polskimi misjonarzami, porozmawiać z nimi i zadać kilka pytań. Młodzi ludzie często podkreślają, że doświadczenia misyjne to coś, w czym mogliby dać upust swojemu entuzjazmowi.

– Przyjechałam na sympozjum, bo chciałabym kiedyś spróbować wyjazdu misyjnego. Najbardziej interesuje mnie Azja – Kazachstan lub Mongolia – mówi Ania, jedna z uczestniczek sympozjum.

Na zapał i wielką chęć działania młodych zwracał uwagę również dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce, ks. Tomasz Atłas. – Wolontariat misyjny to z jednej strony znakomita formacja, a z drugiej możliwość uwolnienia potencjału i entuzjazmu młodych ludzi.

Sympozjum „Świeccy a misje”. fot. Łukasz Tadyszak

Sympozjum to jednak przede wszystkim wykłady i dyskusje. A misje to rzeczywistość, która na wskroś wypełniona jest konkretnym działaniem. Dlatego wśród uczestników, którzy mają za sobą doświadczenie misyjne, pojawiały się opinie, że „gadanie” niewiele zmienia. Potrzebne są czyny. Kilka tygodni temu w kontekście ewangelizacji wspominał o tym na łamach naszego portalu także abp Stanisław Gądecki. To działaniem ewangelizuje się dzisiaj najlepiej.

Życie świeckiego misjonarza w Polsce nie jest wcale kolorowe. Niestety obecnie angażując się w działalność misyjną, nie może liczyć na odprowadzanie składek na ZUS czy wliczanie czasu spędzonego na misji do stażu pracy. Za granicą wygląda to lepiej. – Chcemy regulować wyjazdy misyjne także pod względem legislacyjnym – konieczne jest tutaj szukanie rozwiązań wspólnie z polskim rządem – zaznacza sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, o. Kazimierz Szymczycha SVD.

Pozostaje mieć nadzieję, że sympozjum na „gadaniu” się nie skończy i jego rezultatem będzie podjęcie kroków, które ułatwią młodym ludziom podjęcie decyzji o zaangażowaniu się w misje. Ich pomoc w krajach Afryki, Azji, czy Ameryki Południowej jest nieoceniona.

fot. Łukasz Tadyszak

Galeria (16 zdjęć)
Misyjność jest DNA Kościoła
6 (100%) 4 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.