O różnicach między wspólnotami Kościoła Zachodu a Kościołem misyjnym, o zadaniach misyjnych współczesnego Kościoła oraz o potrzebie spotkań kongresowych z kard. Fernando Filonim, prefektem Kongregacji Ewangelizacji Narodów rozmawia ks. dr Tomasz Atłas, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych. 

Ks. dr Tomasz Atłas: Księże Kardynale, jaka jest różnica pomiędzy Kościołami Zachodu a Kościołami misyjnymi?

Kard. Fernando Filoni: To prawda, że tradycyjne Kościoły chrześcijańskiego Zachodu przechodzą pewien kryzys (zob. Ecclesia in Europa), podczas gdy młode Kościoły na terytoriach misyjnych są bardzo żywotne. Przejawia się ona w wielu formach aktywności ewangelizacyjnej: głoszeniu Ewangelii, duszpasterstwie o charakterze misyjnym, skierowanym na peryferie antropologiczne i społeczne, promocja ludzka i dialog z kulturami i religiami.

Niezbitym dowodem tej żywotności jest wierność Chrystusowi wśród prześladowań, których – zwłaszcza w tym czasie – doświadczają różne wspólnoty chrześcijańskie Azji i Afryki oraz wiele wspólnot kontynentu południowoamerykańskiego, skąd wciąż docierają wieści o ofiarach męczeństwa.

Ponadto rozkwit powołań kapłańskich, zakonnych oraz wzrost liczby świeckich liderów odpowiedzialnych za duszpasterstwo oraz działania ewangelizacyjne sprawiają, że Kościoły te nie tylko stają się samowystarczalne w prowadzeniu duszpasterstwa we własnych wspólnotach, ale również stają się zdolne do wysyłania członków własnych wspólnot (księży, zakonników i zakonnic, osób świeckich) do pracy misyjnej w służbie ewangelizacji.

Jakie współczesne wyzwania ewangelizacyjne stoją przed Kongregacją Ewangelizacji Narodów, odpowiedzialną za misje w Kościele?

Kongregacja ds. Ewangelizacji Narodów za swoje podstawowe zadanie uważa dokładnie to samo, co 50 lat temu zostało wyrażone przez Sobór Watykański II i potwierdzone kolejnymi dokumentami: „kierować i koordynować na całym świecie zarówno działalność misyjną, jak również współpracę misyjną” (AG, 38).

Kongregacja jest więc zaangażowana na dwóch płaszczyznach: pierwsza to działalność misyjna, zwłaszcza na terytoriach misyjnych zależnych od Kongregacji, druga – zachęcanie lokalnych Kościołów do podjęcia odpowiedzialności misyjnej poprzez animację, formację i posyłanie misjonarzy.

To wszystko wymaga od Kongregacji uważnej analizy i interpretacji znaków czasu, tak aby uczynić zrozumiałym i skutecznym głoszenie Ewangelii, która rzeczywiście staje się prorockim przesłaniem dla współczesnego człowieka, wychodząc naprzeciw jego duchowym oczekiwaniom i potrzebom. Ewangelizacja zatem nie musi kierować się sztywnymi regułami, ale powinna być prowadzona w odniesieniu do konkretnego kontekstu historycznego oraz rzeczywistości eklezjalnej. Jednocześnie wymaga kreatywności, wspólnoty i wierności (…).

Jakimi narzędziami do prowadzenia animacji misyjnej i budzenia świadomości misyjnej wśród wierzących dysponuje Kongregacja?

Kongregacja wykorzystuje przede wszystkim Papieskie Dzieła Misyjne, aby promować współpracę misyjną pomiędzy Kościołami. Dzieła te mają charakter uniwersalny – biorą się z Kościoła powszechnego i są dla Kościoła powszechnego. Jednocześnie zależą od biskupów, których zadaniem jest budzenie i wzmacnianie wśród ludu Bożego świadomości misyjnej.

Misja w Kenii

Misja w Kenii, Fot. s. Amabilis Gliniecka

Jeśli chodzi o dzieło misyjne ad gentes, Kongregacja współpracuje z komisjami i organizacjami misyjnymi wskazanymi przez konferencje biskupów i z wszystkimi podmiotami misyjnymi.

Uważamy, że dyrekcje krajowe i diecezjalne Papieskich Dzieł Misyjnych powinny podążać drogą wskazaną przez papieża, ale to również ich zadaniem jest żarliwe rozpalanie ducha misyjnego, to znaczy uświadamianie ludziom, że żaden ochrzczony nie może praktykować wiary tylko w wymiarze indywidualnym, ale powinien być otwarty, „gotowy do wyruszenia w drogę” – jak to określił papież Franciszek (…).

Ksiądz Kardynał zna dobrze sytuację chrześcijan w Iraku, ponieważ był tam nuncjuszem. Jak wspólnota Kościoła na świecie powinna reagować na to dramatyczne doświadczenie swoich sióstr i braci?

Sytuacja w Iraku jest dramatyczna. Po upadku reżimu Saddama Husajna nadal nie ma nadziei na wolne i respektujące prawa człowieka społeczeństwo. W kraju panuje kryzys polityczny, pojawiły się roszczenia grup etniczno-religijnych, które zwalczają się nawzajem, przy próbach czystek etniczno-religijnych podejmowanych przez fanatyków. Wśród tych, którzy cierpią najbardziej, znajdują się wspólnoty chrześcijańskie – ofiary dyskryminacji, ataków i masakr, poczynając od tych z lat 1915–1918. Wspólnoty te trwają jednak, dając heroiczne świadectwo wierności Chrystusowi i – powiedziałbym – także historii.

Po pierwsze powinniśmy wspierać nasze siostry i naszych braci w wierze modlitwą, świadomi, że prześladowania są elementem chrześcijańskiego życia. „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was prześladować będą”. Jesteśmy przecież naśladowcami Tego, który został ukrzyżowany.

Po drugie, potrzebne jest okazanie solidarności i serdeczności. Prześladowane wspólnoty nie mogą pozostać osamotnione. Chrześcijanie z całego świata powinni bezzwłocznie przyjść z pomocą cierpiącym, to znaczy wspierać finansowo tych, którzy są w potrzebie, odbudowywać zniszczone i ograbione miejsca kultu, zapewniać niezbędne środki do życia, takie jak jedzenie, leki itp. To samo robiły wspólnoty chrześcijan z Dziejów Apostolskich, kiedy podczas głodu i prześladowań wysyłały ofiary do Kościoła-matki w Jerozolimie.

Innym sposobem niesienia pomocy tym wspólnotom, które cierpią prześladowania, jest alarmowanie opinii publicznej. Nie chcemy i nie możemy godzić się na przemoc i fundamentalizm, jakby były czymś nieuniknionym. Powinniśmy – używając naszej broni, którą jest wiara i w dialogu ze zdrową tkanką społeczności międzynarodowej – bronić podstawowych praw każdego człowieka, każdego narodu, kultury i religii.

W to właśnie wpisuje się wolność religijna. Prawa człowieka i wolność osobista powinny być rezultatem długiego procesu demokratyzacji. Nie można iść na skróty w tej kwestii. Ich narzucanie, zwłaszcza przy użyciu siły, jest porażką i nie wychowuje społeczeństwa.

Jak wygląda sytuacja powołań w krajach misyjnych?

W młodych Kościołach krajów misyjnych powołania do kapłaństwa, życia konsekrowanego czy kontemplacyjnego są bardzo liczne. W rzeczywistości Kongregacja i Papieskie Dzieła Misyjne nie są w stanie odpowiedzieć na potrzeby wyższych i niższych seminariów, a także wielu zakonnych zgromadzeń męskich i żeńskich, które powstają w Afryce i Azji. Trzeba powiedzieć, że „mapa” życia religijnego i pochodzenia kandydatów do kapłaństwa zmieniła się: to właśnie młode Kościoły notują wzrost liczby powołań kapłańskich. Oczywiście, to Duch Święty jest źródłem darów i charyzmatów w Kościele według potrzeb i dla dobra wspólnoty ludu Bożego i ludzkości. Dlatego młode Kościoły coraz intensywniej uczestniczą w dziele misyjnym, wysyłając kapłanów, zakonników i siostry zakonne oraz osoby świeckie z posługą ewangelizacyjną do innych Kościołów (…).

Jaki wpływ na ożywienie odpowiedzialności za ewangelizację mają kongresy misyjne?

Kongresy misyjne, zarówno te krajowe, jak i międzynarodowe, są skarbcem misyjności. To nie tylko kilkudniowe wydarzenia. Są one rezultatem modlitwy, refleksji, animacji i formacji misyjnej wszystkich instytucji kościelnych. Mają za zadanie realnie zaangażować całą wspólnotę Kościoła (konferencje episkopatów, poszczególnych biskupów, prezbiterów, osoby konsekrowane, świeckich) w pogłębianie misyjnej świadomości, aby ich działalność duszpasterska miała charakter misyjny i aby zdecydowali się konkretnie uczestniczyć w realizacji powszechnej misji Kościoła. W istocie są to wydarzenia, które nie dotyczą jednej tylko instytucji, ale wydarzenia ogólnokościelne. I właśnie dlatego kongresy miały i mają funkcję wyznaczania drogi działalności misyjnej danego kraju czy kontynentu.

Kard. Fernando Filoni (ur. 1946 r.) od 2011 r. prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów, w latach 2001–2006 nuncjusz apostolski w Iraku, w latach 2006–2007 na Filipinach, następnie substytut do spraw ogólnych w Sekretariacie Stanu. Wielokrotnie w imieniu papieża Franciszka podejmował działania dyplomatyczne w Iraku i na terenach działania Państwa Islamskiego, dostarczając pomoc humanitarną i starając się o ulżenie doli uchodźców.

 

 

Oceń ten artykuł


źródło: ks. dr Tomasz Atłas

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze