Kościół to nie tylko księża. Kościół to przede wszystkim wspólnota, w której zasadniczą część stanowią osoby świeckie. Tyle, że niewiele mówi się o tym, jaka powinna być ich rola.

Kościół nie kojarzy się młodym ludziom z miejscem ciekawym. Wskazują na to badania GUS. Zaledwie 38% osób między 16 a 24 rokiem życia deklaruje regularne uczęszczanie na Mszę św. To być może również efekt tego, że młodzież nie widzi w Kościele dla siebie odpowiedniego miejsca i form aktywności. Tymczasem rola świeckich jest tutaj nie do przecenienia.

Zaangażować się 

Nie mówi się o tym dużo, ale Kościół już od wielu lat próbuje podkreślać rolę świeckich i wytyczać drogi ich zaangażowania. W 1988 r. ukazała się posynodalna adhortacja „Christifideles Laici” o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie. Czytamy w niej, że Kościołowi zależy na odnawianiu w osobach świeckich „energii świętości i uczestnictwa”.

„Świadczą o tym między innymi: nowy styl współpracy między kapłanami, zakonnikami i świeckimi, czynny udział świeckich w liturgii, w głoszeniu Słowa Bożego i w katechezie, powierzanie świeckim wielorakich posług oraz zadań, bujny rozkwit grup, zrzeszeń, ruchów duchowości i zaangażowania świeckich”.

Nie ma miejsca na bezczynność 

– Wszyscy wierni z tytułu swej przynależności do Kościoła otrzymują powszechne powołanie do świętości i w nim współuczestniczą – czytamy dalej w adhortacji. Nie ma tu więc miejsca na bezczynność. Każdy z nas ma zadanie doskonalenia się w miłości. Są jednak różne drogi do osiągania tego celu. Inna jest droga księdza, a inna świeckiego katolika. Kościół jest jednak wspólnotą, w której zadania zarówno osób konsekrowanych, jak i świeckich przeplatają się i łączą. Nie dotyczy to tylko działań na polu społecznym, ale nawet w samej liturgii. W Kodeksie Prawa Kanonicznego czytamy:

„Tam, gdzie to doradza konieczność Kościoła, z braku szafarzy także świeccy, chociażby nie byli lektorami lub akolitami, mogą wykonywać pewne obowiązki w ich zastępstwie, mianowicie: posługę słowa, przewodniczyć modlitwom liturgicznym, udzielać chrztu, a także rozdzielać Komunię świętą, zgodnie z przepisami prawa”.

Wszystkie obowiązki powinna łączyć wspólna troska o skuteczną ewangelizację i właściwe przygotowywanie do sakramentów. Nie można też abstrahować od sfery społecznej, w której katolicy powinni uobecniać konkretne postawy i wartości.

Poznań, Marsz dla Życia 2016. fot. Ł. Antczak

Katolik nie jest samotną wyspą 

Bycie katolikiem zobowiązuje. Nie tylko do tego, aby co niedzielę uczestniczyć we Mszy św. czy spowiadać się co najmniej raz w roku. Sprawy społeczne, polityka, lokalne środowisko wymagają od nas konkretnego zaangażowania. – Świecki katolik nie może nigdy zamknąć się w sobie, odizolować się duchowo od wspólnoty, lecz musi żyć w nieustannym kontakcie z innymi – pisał Jan Paweł II. Chrześcijanin to przecież z zasady człowiek otwarty i komunikatywny. Potwierdza to postawa wielu młodych ludzi, którzy wstają z przysłowiowej już kanapy i działają na rzecz innych. Wiedzą, że to najlepszy sposób na uzewnętrznienie swoich wartości. Nie można zatrzymać miłości, przyjaźni, życzliwości tylko dla siebie. Te postawy z założenia otwierają nas na drugiego człowieka.

– W młodych ludziach tkwi wielki potencjał. Oni naprawdę kochają Boga i zależy im na dobru Kościoła. Wielu młodych poświęca sporo swojego wolnego czasu, aby zrobić coś dobrego w parafii czy w diecezji. Światowe Dni Młodzieży pokazały, że młodzież jest kreatywna i zaangażowana. Uważam, że trzeba pozwolić jej działać na rzecz Kościoła. Gdy kapłani im towarzyszą, to potrafią dać wiele z siebie – mówi ks. Tomasz Brussy, który od sześciu lat jest asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM) w Archidiecezji Poznańskiej.

Dla innych  

To otwarcie na drugiego człowieka powoduje, że świeccy (zwłaszcza młodzi) chcą angażować się w wiele form pomocy. Stąd tak bliska katolickiej młodzieży jest idea wolontariatu, która pokazuje jej troskę i odpowiedzialność za losy osób znajdujących się na marginesie. – Wolontariat przeżywany w jego prawdzie, jako bezinteresowne służenie ludziom, zwłaszcza najbardziej potrzebującym i zapomnianym przez struktury opieki społecznej, należy określić jako ważny wyraz apostolstwa, w którym świeccy mężczyźni i kobiety pełnią rolę pierwszoplanową – zauważał polski papież. Dlatego Kościół chce taką pomoc organizować i zaprasza do niej osoby świeckie. Pomoc ubogiej młodzieży, osobom starszym, schorowanym, bezdomnym to tylko niektóre z form wsparcia jakie są organizowane przez rozmaite kościelne wspólnoty. Co roku sztandarowym projektem KSM archidiecezji poznańskiej jest chociażby „Marsz dla Życia”, który gromadzi na ulicach miast tysiące osób, chcących promować wartość życia i rodziny.  Młodzi mają również świadomość, że są nadzieją na przyszłość. Dlatego ogromną wagę przywiązują do formacji na wielu płaszczyznach, w tym społecznej, patriotycznej, czy przywództwie i pracy zespołowej, która w późniejszym czasie jest wykorzystywana również w pracy zawodowej.

O sile Kościoła nie stanowią jego instytucje. O sile Kościoła stanowi wspólnota ludzi, w tym przede wszystkim osób świeckich. To oni przecież stanowią jej ogromną większość. I chociaż wielu młodych omija Kościół, to jednak ci, którzy w nim są, nie obawiają się zaangażowania i działania na rzecz rozwoju własnego oraz innych.

Świeccy wstają z kanapy
6 (100%) 7 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.