W Syrii kobiety i dzieci otrzymują pomoc medyczną na końcu; w pierwszej kolejności są mężczyźni – mówi PAP Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej. Organizacja stara się ponownie uruchomić centrum ortopedii w syryjskim Termanin, dedykowane kobietom i dzieciom.

Krakowskie stowarzyszenie od ponad roku niesie pomoc dla ofiar wojny w Syrii. Na początku zbierało fundusze na lekarstwa dla dwóch szpitali – w Aleppo i Idlib. Potem zaczęła gromadzić środki na protezy dla okaleczonych dzieci i kobiet. Miesięcznie organizacja pomaga ok. 1,5 tys. osób w dwóch szpitalach. Ponad połowa pacjentów to ofiary bombardowania.

„Pomagamy tym najbardziej potrzebującym, czyli kobietom i dzieciom. W kulturze islamskiej to mężczyzna jest pierwszy w kolejce do pomocy medycznej. On musi utrzymać rodzinę, więc pierwszy musi stanąć na nogi” – powiedziała koordynatorka pomocy dla Syrii Małgorzata Olasińska-Chart.

Jak wspominała, w sierpniu ub. r. w centrum Mersin, na południu Turcji, spotkała kilku Syryjczyków, którzy otrzymali protezy sfinansowane przez prywatnych donorów i różnorodne organizacje.

„Lekarze powiedzieli mi, że na 97 osób, które z Syrii zostały przewiezione do Turcji na dopasowanie protez, nie było ani jednej kobiety i dziecka. To pokazuje skalę problemu” – opisywała koordynatorka.

Zgodnie z danymi Polskiej Misji Medycznej, w Syrii pozostaje ponad 260 tys. dzieci, które straciły kończyny w wyniku bombardowań.

„To trwałe kalectwo wyklucza dzieci z normalnego życia. W czterech ścianach zajmują się prostymi czynnościami, np. obieraniem warzyw, opieką nad młodszym rodzeństwem. Te dzieci często też straciły najbliższych, niejednokrotnie opiekują się nimi krewni ich rodziców” – mówiła przedstawicielka Polskiej Misji Medycznej.

Jak podkreśliła, organizacja chce ponownie uruchomić centrum ortopedyczne w Termanin w prowincji Idlib.

Placówka funkcjonowała od 2013 r. do października ub. r., finansowały ją arabskie organizacje. Zajmowała się produkcją protez, ortez, rehabilitacją i fizjoterapią. Pacjenci pozostawali w centrum do momentu zakończenia produkcji protezy i rehabilitacji. Z pomocy placówki skorzystało co najmniej kilkuset Syryjczyków z terenu Idlib i Aleppo. Roczny koszt utrzymania centrum, które produkowałoby ok. 30 protez miesięcznie, to ok. 2 mln zł.

„Budynek jest, trzeba z powrotem zatrudnić personel. Staramy się o środki publiczne” – powiedziała Olasińska-Chart i wyznała: „Mamy nadzieję, że centrum ruszy na wiosnę”.

Centrum ortopedyczne produkowałoby proste protezy mechaniczne, które służyłyby potrzebującym przez dwa, trzy lata. Koszt takiej protezy to średnio 5 tys. zł.

Partnerską organizacją Polskiej Misji Medycznej w Syrii jest Balsam Medical Organization.

Polską Misję Medyczną można wspierać wpłacając fundusze na nr konta dla Syrii 08 1240 4650 1111 0010 4607 7315 lub kupić zestaw http://www.pmm.org.pl/pl/

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Tagi

Syria

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 1


  1. Przecież to wynik nakazów koranicznych a islam to poddanie się woli Allaha.
    „Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Allah dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu
    na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Allah.
    I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu. Zaprawdę, Allah jest wzniosły, wielki!” (4:34)