– Zachęcamy uczestników spotkania w Rydze do tego, by spotykali się z uchodźcami i próbowali ich zrozumieć. Bo z doświadczenia Taizé wiemy, że kiedy wsłuchamy się w historię konkretnego człowieka i spróbujemy go zrozumieć, otwierają się nasze serca i znajdujemy rozwiązania trudnych sytuacji – mówi w rozmowie z KAI br. Marek ze Wspólnoty z Taizé, biorący udział w Europejskim Spotkaniu Młodych (ESM).

Jak przypomina zakonnik, Europejskie Spotkanie Młodych w Rydze, to przystanek w na drodze tzw. „pielgrzymki zaufania przez ziemię”, a młodzi pielgrzymi są zachęcani do tego, by po powrocie do swoich środowisk i parafii próbowali być twórcami pokoju i zaufania.

„Kładziemy akcent na spotkania z najbardziej potrzebującymi. Dziś są to m.in. właśnie uchodźcy” – mówi br. Marek.

W tym roku w ramach spotkań tematycznych, które są elementem programu Europejskiego Spotkania Młodych, uczestnicy mogli m.in. spotkać się z rodziną irackich uchodźców, mieszkających na co dzień w Taizé, a także wysłuchać relacji braci, którzy odwiedzili wspólnotę koptyjską w Egipcie.

Jak zauważa polski zakonnik, młodzi z całej Europy przyjechali do stolicy Łotwy spragnieni pokoju.

„Panuje tu atmosfera radosnej powagi, która jest znakiem, że młodzi tęsknią za spokojem i pokojem. Tęsknią nie biernie, ale twórczo: bo tu kilka tysięcy młodych ludzi działa, aby to spotkanie mogło się odbyć. Solidarność tych wolontariuszy jest znakiem nadziei dla wszystkich” – relacjonuje Polak.

Trwanie w nadziei wbrew przeciwnościom jest motywem przewodnim tegorocznego spotkania. Jak podkreśla br. Marek, także wypracowana przez lata formuła spotkania sprzyja budowaniu nadziei i jedności wśród uczestników.

„Oprócz wspólnej modlitwy bardzo ważnym elementem jest gościnność. Mieszkanie przez 5 dni pod jednym dachem z nieznajomymi osobami, otwiera nas na innego i ta odmienność przestaje być wroga i wywoływać niepokój” – zaznacza.

ESM w Rydze potrwa do niedzieli 1 stycznia. W spotkaniu bierze udział ok. 15 tys. uczestników, w tym 4 tys. Polaków.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.