Chanuka w Jerozolimie, fot. EPA/ABIR SULTAN

Chanuka prawie jak Adwent? Zobacz sam

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Tradycja głosi, że w owym czasie miało miejsce niezwykłe wydarzenie: oto mający wystarczyć na jeden dzień zapas świętej oliwy, niezbędnej do oświetlenia świętego przybytku, za sprawą cudu wystarczył na całe osiem dni! Czyli dokładnie na tyle, ile potrzeba było na wytłoczenie nowej, poświęconej oliwy! Światło oliwnych lampek menory było znakiem boskiej obecności w świątyni.

„Światła Chanuki” w Muzeum Polin, fot. Maciej Kluczka


Żydzi na całym świecie obchodzą właśnie Święto Świateł (hebr. Chag ha-Orim), zwane powszechnie Chanuką. Te ważne dla wyznawców judaizmu dni wiele łączy z przeżywanym przez katolików Adwentem – przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia; szczególnie jeśli chodzi o tradycję i symbole. Mogli się o tym przekonać uczestnicy warsztatów rodzinnych „Światła Chanuki”, które przygotowało Muzeum Polin. To już kolejny rok chanukowego spotkania, frekwencja z każdą edycją jest coraz większa.

>>> Czym jest Chanuka? 

Chanuka w Jerozolimie, fot. EPA/ABIR SULTAN


Święto Świateł to wspomnienie wydarzeń z 164 r. p.n.e. To czas wojny wyzwoleńczej, którą opisują Księgi Machabejskie. Chanuka oznacza w hebrajskim „poświęcenie”, bo to właśnie powstańcy Judy Machabeusza pokonali wojska hellenistycznej dynastii Seleucydów i oczyścili świątynię Jerozolimską z pogańskich bóstw. I to właśnie wtedy i właśnie oliwa paliła się tam nadspodziewanie długo.

Chanuka w Jerozolimie, fot. EPA/ABIR SULTAN

Kolorowa oliwa jak roratnie świece

Wyznawcy judaizmu po dziś dzień, zarówno ci żyjący w Izraelu, jak i ci rozproszeni po całym świecie, na pamiątkę tych wydarzeń zapalają świece przez osiem dni po kolei, wypowiadając przy tym świąteczne błogosławieństwo oraz odśpiewując chanukowy hymn („Maoz Tzur”). Codziennie, po zachodzie słońca, zapala się o jedną więcej niż poprzedniego dnia. Czynność ta należy do gospodarza lub gospodyni domu (w ortodoksyjnych żydowskich rodzinach przywilej ten przysługuje jedynie mężczyznom). Zaczyna się zawsze od lewej strony i nigdy nie odpalając jednej świecy od drugiej – do zapalania każdej kolejnej świecy służy specjalna, dodatkowa świeczka zwana szamesem (od hebr. szamasz — posługacz). Umieszcza się ją w dziewiątym, pomocniczym ramieniu (chanukiji). Świecznik ustawia się w oknie, gdzie powinien palić się nie mniej niż 30 minut każdego dnia świąt.

„Światła Chanuki” w Muzeum Polin, fot. Maciej Kluczka

Święto Świateł

Zgodnie z żydowskim kalendarzem Święto Świateł wypada 25 dnia miesiąca kislew (listopad — grudzień) i trwa przez osiem dni do 2 dnia miesiąca tewet (grudzień – styczeń). W tym roku Chanuka zbiega się ze świętami Bożego Narodzenia (trwa od 22 do 30 grudnia). Chanuka jest jednym z najmłodszych świąt żydowskich, liczy 2200 lat, co oznacza, że już za czasów Jezusa święto to było znane i obchodzone. Prawdopodobnie on sam jako praktykujący żyd brał udział w jego świętowaniu. Mieszkańcy starożytnego Izraela wychodzili wówczas z domów na ulice, gdzie tańczono, śpiewano oraz grano na cymbałkach i harfach. Na warszawskich warsztatach można było wykonać bębny i na nich zagrać. Współcześnie w dalszym ciągu podczas obchodów tego radosnego święta żydom towarzyszy muzyka oraz śpiewy.

>>> Chanuka na świecie [GALERIA]

„Światła Chanuki” w Muzeum Polin, fot. Maciej Kluczka

Chanukowe makatki jak adwentowy kalendarz

Innym starym zwyczajem jest zwyczaj obdarowywania dzieci prezentami. W czasie Chanuki najmłodsi członkowie rodziny, zarówno ci grzeczni, jak i rozrabiaki, mogą liczyć na paczki ze smakołykami oraz prezentami, do których zgodnie z żydowską tradycją dołącza się drobne monety zwane z jid. chanike gełt. Podczas Chanuki popularne są gry towarzyskie, na przykład odgadywanie kalamburów. Jednak najpopularniejszą z nich jest zabawa w drejdł, czyli czworoboczny bączek. Na jego ściankach znajdują się cztery hebrajskie litery: nun, gimel, he, szin, które są pierwszymi literami zdania: Nes gadol haja szam, co oznacza „Cud wielki zdarzył się tam”. Bardzo podobnym do chrześcijańskiego zwyczaju jest przygotowanie 8-dniowego kalendarza z kieszonkami, w każdej z nich dzieci mogą znaleźć słodycze.
– Chanukę w ten sposób obchodzimy już piąty rok, od początku istnienia muzeum. Współpracuje z nami szkoła żydowska Laudera-Morasha. Naszym gościom opowiadamy o tym święcie, pokazujemy tradycję – mówi mi Anna Czerwińska z Muzeum Polin. Każdego roku na warsztaty przychodzi tysiąc osób, dlatego organizatorzy muszą przed wydarzeniem rozdawać wejściówki, bo więcej gości nie mogliby po prostu przyjąć. – Przychodzą ludzie zainteresowani wielokulturowością, zainteresowani historią polskich Żydów. Są też osoby religijne i tacy, którzy mają żydowskie korzenie i chcą swoim dzieciom pokazać, jak to u nich w rodzinie kiedyś bywało, u babci albo pradziadka – dodaje moja rozmówczyni.

„Światła Chanuki” w Muzeum Polin, fot. Maciej Kluczka

To święto ukochane przez dzieci. Trochę jak z Bożym Narodzeniem. Jest dużo świateł, ciepła, słodyczy i prezentów. To łączy nasze kultury i religie (Anna Czerwińska, Muzeum Polin).

„Światła Chanuki” w Muzeum Polin, fot. Maciej Kluczka

Święta nie byłyby jednak świętami, gdyby na stole nie pojawiły się pyszne przysmaki przyrządzane specjalnie na tę okazję. Co zatem proponuje kuchnia żydowska podczas świętowania Chanuki? Przede wszystkim muszą pojawić się potrawy przyrządzane na oliwie lub ją zawierające, co nawiązuje w oczywisty sposób do cudownego rozmnożenia oliwy. I tu wracamy do początku naszych warsztatów. Oliwa i jej wiele zastosowań. Podczas Święta Świateł biesiadnicy mogą posilić się m.in. tradycyjnymi plackami ziemniaczanymi zwanymi latkes, placuszkami z jabłkami oraz pączkami. Te słodkie przysmaki są prawdziwym znakiem tego, że oto pora radować się Świętem Świateł! Ale kulinaria i to, co na stole to już temat na kolejny artykuł i kolejne warsztaty.

„Światła Chanuki” w Muzeum Polin, warsztaty z rysunku 3D – powstają trójwymiarowe chanukije (specjalne świeczniki na święto Chanuka), fot. Maciej Kluczka

Zobacz także
Wasze komentarze