Fot. PAP/Waldemar Deska

Abp Gądecki na Jasnej Górze: Europa potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Europy

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
– Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!- mówił w kazaniu na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Episkopatu wraz z innymi biskupami celebruje główną sumę odpustową w uroczystość Królowej Polski.

Abp Stanisław Gądecki podkreślał, że stoi dziś przed nami zadanie aktywnego budowania wspólnoty ducha w oparciu o wartości, które pozwoliły przetrwać dziesięciolecia programowej ateizacji. – Nadszedł już czas, aby porzucić utopijne ideologie, by z odwagą i entuzjazmem rozpocząć działania umożliwiające nie tyle powrót do społeczno-politycznych struktur z przeszłości, ale powrócić do pierwotnego planu Stwórcy – mówił kaznodzieja.

Przypomniał, że „czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”. – Bo zadaniem duszy jest wspieranie ciała, bycie jego sumieniem i pamięcią historyczną – mówił i dodawał, że: „głównie z tego względu Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi”.

Przewodniczący KEP podkreślał, że „jest to dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację”. – Po dwudziestu wiekach Kościół ma do ofiarowania na początku trzeciego tysiąclecia to samo orędzie, które stanowi jego jedyne bogactwo: Jezus Chrystus jest Panem; w Nim i tylko w Nim jest zbawienie. Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus – wołał abp Gądecki.

Kaznodzieja przypomniał, że w posłannictwie Chrystusa uczestniczą wszyscy, osoby zakonne i chrześcijanie świeccy: ojcowie i matki rodzin, ludzie starzy, młodzi i dzieci; ludzie prości i wykształceni, pracujący na roli, robotnicy obsługujący maszyny w fabrykach, inżynierowie, technicy, lekarze i cała służba zdrowia, nauczyciele i wychowawcy, prawnicy i ludzie działający w różnych dziedzinach życia publicznego. Udział w tej misji mają ludzie pióra, teatru i filmu, środków społecznego przekazu, artyści, muzycy, rzeźbiarze i malarze, profesorowie uniwersytetów, naukowcy, specjaliści różnych dziedzin wiedzy.

Arcybiskup za papieżem Franciszkiem podkreślał, że „fundamentalne znaczenie ma nie tylko dziedzictwo, jakie chrześcijaństwo pozostawiło w przeszłości w kształtowaniu społeczno-kulturowym kontynentu, ale nade wszystko wkład, jaki zamierza wnieść dziś i w przyszłości do jego rozwoju. – Taki wkład nie stanowi zagrożenia dla świeckiego charakteru państwa i dla niezależności instytucji Unii, ale ubogacenie. Wskazują na to ideały, jakie ją kształtowały od samego początku, takie jak pokój, zasada pomocniczości i solidarności, humanizm koncentrujący się na poszanowaniu godności osoby – mówił kaznodzieja.

Wyjaśniając zasadę solidarności podkreślił, że domaga się ona dzisiaj wspólnego stawienia czoła problemowi migracji. – Brak wzajemnego wsparcia w Unii Europejskiej grozi zachęcaniem do rozwiązań partykularnych problemu, które nie biorą pod uwagę ludzkiej godności imigrantów, sprzyjając pracy niewolniczej i nieustannym niepokojom społecznym – mówił hierarcha. Podkreślał, że „ Europa będzie w stanie poradzić sobie z problemami związanymi z imigracją, jeśli będzie umiała jasno zaproponować swoją tożsamość kulturową i wprowadzić w życie odpowiednie ustawodawstwo, które potrafiłoby jednocześnie chronić prawa obywateli europejskich i zapewnić gościnność dla imigrantów; jeśli będzie umiała przyjąć politykę poprawną, odważną i konkretną, która pomoże krajom ich pochodzenia w rozwoju społeczno-politycznym i przezwyciężeniu konfliktów wewnętrznych, zamiast polityki interesów, która zwiększa i podsyca te konflikty”. – Trzeba zająć się przyczynami, a nie tylko skutkami – podkreślał arcybiskup.

Kaznodzieja mówił też o dominującej w naszych czasach kulturze materialistycznej i ideologii ponowoczesności. która całkowicie odrzuca ducha i „rozmontowuje” system wartości. Wyraził przekonanie, że i tym razem, podobnie jak w czasach komunistycznych, uda się przeciwstawić współczesnej mentalności i jej medialnej, propagandowej potędze i Bóg zwycięży pokonując to, co niemożliwe.

Przed mszą św. abp Gądecki poświęcił pamiątkową tablicę z Milenijnym Aktem Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za Wolność Kościoła w Polsce i na świecie. Odsłonięcie tablicy zbiega się z oczekiwaniem na beatyfikację sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Życie Prymasa Tysiąclecia przebiegało równolegle z historią trudnych zmagań o Ojczyznę. W czasie ogromnego zagrożenia i niszczenia wolności na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku kard. Wyszyński „wszystko postawił na Maryję”. Swój maryjny program dla Kościoła w Polsce związał z Jasnogórską Królową Polski. Szczytem tego programu był złożony na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku, Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę miłości Maryi, Matce Kościoła za wolność Kościoła Chrystusowego. Niezwykłość tego zawierzenia potwierdził w 1966 roku papież Paweł VI, a w roku 1979 na Jasnej Górze, w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny – Jan Paweł II.

Zobacz także
Wasze komentarze