PAP/Radek Pietruszka

PAP/Radek Pietruszka

Abp Galbas w uroczystość Wszystkich Świętych: niebo nie jest miejscem, ale wspólnotą miłości z Bogiem

Niebo nie jest po prostu miejscem ani nieskończonym przedłużeniem ziemskiego życia, ale doskonałym życiem z Trójcą Świętą i wspólnotą miłości z Bogiem oraz wszystkimi zbawionymi – mówił abp Adrian Galbas podczas Mszy św. w uroczystość Wszystkich Świętych w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie. Metropolita warszawski podkreślił, że wiara w niebo nie powinna odrywać człowieka od ziemskich spraw, ale mobilizować go do życia miłością, miłosierdziem i troską o innych.

W homilii abp Galbas przypomniał, że uroczystość Wszystkich Świętych jest jednym z najbardziej radosnych dni roku liturgicznego, poświęconym mieszkańcom nieba. Zwrócił uwagę, że obok świętych i błogosławionych oficjalnie ogłoszonych przez Kościół są także ludzie, których świętość znana jest przede wszystkim ich bliskim. – Kościół nie ogłosił ich oficjalnie świętymi, ale jesteśmy przekonani o ich świętości. Bo gdy żyli na ziemi, było nam z nimi trochę jak w niebie: lżej, radośniej, lepiej – powiedział.

Chrześcijańska wizja nieba nie sprowadza się do wyobrażeń o pięknym miejscu, ale dotyczy przede wszystkim relacji z Bogiem. – Niebo to nie coś, co otrzymamy. To przede wszystkim Ktoś, kogo zobaczymy – mówił. Przywołując nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego, przypomniał, że niebo jest „doskonałym życiem z Trójcą Świętą” oraz komunią miłości z Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi.

>>> Odpust za zmarłych. Jak go uzyskać?

Abp Galbas odwołał się także do encykliki Benedykta XVI „Spe salvi”, w której papież opisuje niebo jako „zanurzenie w oceanie nieskończonej miłości”. Nie jest ono nieskończonym przedłużeniem ziemskiej egzystencji, ale wejściem w zupełnie nową jakość życia, w której człowiek bezpośrednio zobaczy Boga. Teologia określa to jako „visio beatifica”, czyli widzenie uszczęśliwiające. – Nie chodzi więc jedynie o to, że w niebie będziemy mieli wszystko, czego zapragniemy. Chodzi o to, że zobaczymy Tego, którego często, nawet o tym nie wiedząc, pragnęliśmy przez całe życie – wyjaśniał hierarcha.

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Zwrócił też uwagę, że zbawienie nie oznacza utraty własnej tożsamości. Człowiek zachowa swoją osobowość i pozostanie sobą, ale zostanie oczyszczony i doprowadzony do pełni. W niebie, jak mówił, poznamy prawdę o sobie, zrozumiemy, kim jesteśmy i jak wielką miłością obdarzył nas Bóg. Arcybiskup przypomniał przy tym biblijną obietnicę, że Bóg otrze z oczu zbawionych wszelką łzę. – Bóg nie jest obojętny na nasze cierpienie. Zna każdą łzę, każdą krzywdę, każdą samotność, każde cierpienie. Także to, którego nikt nie zauważył – podkreślił.

W dalszej części homilii abp Galbas tłumaczył, że niebo jest wspólnotą ludzi wszystkich narodów, pokoleń i języków. Nie ma w nim podziałów, nienawiści, przemocy, pogardy ani rywalizacji. Jest jedność w miłości, która oczyszcza również ludzkie relacje z egoizmu, zazdrości, zaborczości i lęku. Święci nie są od wiernych oddzieleni obojętnym milczeniem, ale pozostają z nimi zjednoczeni w Chrystusie, modlą się za nich i wstawiają się u Boga.

Zachęcał, by uroczystość Wszystkich Świętych była okazją do duchowego spotkania zarówno z powszechnie czczonymi świętymi, jak i z bliskimi, których można nazwać – jak mówił papież Franciszek – „świętymi z sąsiedztwa”: – Z mamą, babcią, żoną, ojcem, mężem, dzieckiem, z przyjaciółką i kumplem z pracy. Z tymi, którzy przeszli już przez drzwi śmierci – powiedział.

Metropolita warszawski podkreślił, że droga do nieba prowadzi przez codzienne życie, a nie przez nadzwyczajne dokonania. – Do nieba nie idzie się przez cudowność, lecz przez codzienność. Do nieba idzie się przez ziemię – zaznaczył. Dodał, że nie trzeba być duchowym herosem, ale każdego dnia trwać przy Chrystusie, odpowiadając na Jego miłość wiarą i konkretnymi czynami. Drogę do nieba wskazuje osiem błogosławieństw, a ich logikę można realizować już teraz: przez przebaczenie, miłosierdzie, rezygnację z zemsty, wybór pokoju i zachowanie czystego serca. – Świętość nie polega na czynieniu rzeczy nadzwyczajnych, ale na robieniu z miłością rzeczy zwyczajnych – powiedział.

Abp Galbas przestrzegł ponadto przed traktowaniem nadziei życia wiecznego jako powodu do lekceważenia spraw doczesnych. Przywołując soborową konstytucję „Gaudium et spes” zaznaczył, że oczekiwanie nowej ziemi powinno pobudzać troskę o przemianę obecnego świata. Choć Królestwo Boże jest darem, a nie rezultatem ludzkiego postępu, chrześcijanie mogą przyczyniać się do tego, aby świat stawał się bardziej ludzki, sprawiedliwy i miłosierny. – Niebo nie pomniejsza wartości naszego życia na ziemi. Przeciwnie, nadaje naszemu życiu wartość ostateczną – podkreślił metropolita.

Po Eucharystii abp Adrian Galbas poprowadził procesję z modlitwami za zmarłych na Cmentarzu Powązkowskim.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze