Abp Jędraszewski: religia jest ważnym elementem kształcenia i wychowania

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Tematem wrześniowego spotkania w ramach „Dialogów u św. Anny” było nauczanie religii w szkole. Abp Marek Jędraszewski podkreślał, iż katecheza w szkole jest bardzo ważnym elementem kształcenia i wychowania, której jednocześnie powinno towarzyszyć aktywne zaangażowanie w życie parafii.

 Podczas wprowadzającej w spotkanie katechezy, arcybiskup odniósł się do wydarzeń historycznych, przypominając iż powrót do stanu sprzed wojny, w tym także powrót religii do szkół ,był czymś naturalnym. Jak zaznaczał, ważnym momentem była śmierć kardynała Hlonda oraz wybór kard. Wyszyńskiego na Prymasa Polski. – Właśnie od tego momentu zaczęła się walka komuny z Kościołem, czego przejawem było usuwanie religii ze szkół – mówił metropolita. Zaznaczał, że właśnie w tym czasie odbywały się liczne protesty klasy robotniczej, którzy domagali się m.in. powrotu religii do szkół. 

[Zobacz też: #DwieNawy: katecheza w szkole]

Arcybiskup przypominał, że powrót katechezy stał się znów możliwy dzięki kardynałowi Wyszyńskiemu, który wyznaczył tę kwestię rządzącemu ówcześnie Władysławowi Gomułce jako jeden z warunków kierowanego na jego prośbę powrotu do Warszawy. Jak podkreślał metropolita, warunek ten został spełniony niemal natychmiast. – Pamiętam zdziwienie moje i moich kolegów, że naraz po powrocie ze Świąt Bożego Narodzenia w szkole pojawiły sie krzyże, przyszły panie które uczyły religii, w szkole był ksiądz – wspominał – Potem jak się okazało była to taktyka uspokojenia społeczeństwa – wyjaśniał arcybiskup. Religia została ponownie wycofana ze szkół w 1962 roku, a jej powrót nastąpił dopiero 28 lat później. Metropolita zaznaczał, że przywrócenie religii do szkół w 1990 roku zostało odebrane jako coś zaskakującego i niezrozumiałego.

Fot. archidiecezjakrakowska/flickr.com

– Pojawiały się ataki w mediach, że szkoła przestanie być miejscem tolerancji, wzajemnego szacunku – przypominał – Po roku okazało się, że żaden z tych zarzutów formułowanych wprost się nie sprawdził, że przeciwnie, nauczanie religii weszło w program zwykłego nauczania szkolnego, ale to nie powoduje zbędnych napięć – mówił. 

Metropolita przywołując treść 35 artykułu preambuły Konstytucji oraz podobnie skonstruowanej pod względem aksjologicznym preambule o systemie oświaty podkreślał, że przed wartościami takimi jak solidarność, demokracja, tolerancja sprawiedliwość, w dokumentach jest mowa o świecie wartości chrześcijańskich. – W moim i nie tylko moim przekonaniu, wartości te musza być także interpretowane w duchu chrześcijańskim – podkreślał. Wśród 16 nadesłanych pytań arcybiskup odpowiadał m.in. na kwestie dotyczące obecnego wyboru, przed którym staje uczeń mając prawo wyboru religii, etyki lub niczego – tzw. „opcję zerową”. Metropolita wyraził zrozumienie, iż młodzież przechodząc okres buntu świadomie rezygnuje z lekcji religii, wybierając wolny czas, lub tez rezygnuje z niej z powodu dalekiej odległości szkoły od domu i związanego z tym czasu dojazdu.

– Ten wybór „nic” może się wydawać wyborem pragmatycznym co wcale nie musi oznaczać, że wybierają oni aksjologiczną pustkę – podkreślał arcybiskup jednocześnie zaznaczając, że danie takiego wyboru jest bardzo niebezpieczne – Jest to bardzo niebezpieczne dla państwa i narodu, bo wybierając pustkę aksjologiczną wybiera się postawę człowieka, który nie będzie miał żadnego fundamentu dla siebie, swoich wyborów, kształtowania swojej przyszłości – wyjaśniał arcybiskup.
Metropolita odpowiadając na kolejne pytania przypominał, że na przestrzeni historii, zawsze dopiero kiedy usuwano religię ze szkół, zdawano sobie sprawę, że jest ona bardzo ważnym elementem kształcenia i wychowania. Podkreślał, że religia w szkole nie może załatwić wszystkiego, ponieważ w wychowaniu do wiary naturalnym środowiskiem jest parafia, dlatego też obok nauczania w szkole ważne jest, aby przy parafii tworzyły się struktury służące przekazywaniu wiedzy dla dzieci i młodzieży.

Fot. archidiecezjakrakowska/flickr.com

– Ważną rzeczą jest, żeby przygotowanie do Pierwszej Komunii i Sakramentu Bierzmowania, oprócz tego co się naucza w szkole, miało także swój wymiar parafialny – wyjaśniał – Źle jest, kiedy młodzież jeszcze jakoś na lekcje religii chodzi, ale trudno ich dostrzec w normalnie funkcjonującej parafii, na niedzielnej Mszy świętej. To wyzwanie dla rodziców, dla wspólnot parafialnych, ale także wyzwanie do tego jak funkcjonuje nauczanie religii w szkole, bo ono jakoś powinno przygotowywać i pomagać do większego zaangażowania gdy chodzi o życie parafialne – podkreślał.

Arcybiskup został również zapytany o to, czy problem nauczania religii jest związany z brakiem autorytetów wśród katechetów. Odpowiadając na to pytanie zaznaczył, iż katecheci muszą nieustannie „wstawać z kanapy”, pozostawiając trwały ślad w duszach uczniów.

– Być nauczycielem to powołanie, dziś się o tym mało mówi, bardziej jakie są uprawnienia, ile powinno się zarabiać – mówił – Zdajemy sobie sprawę wielu katechetów powinno zejść z kanapy, wygody, belferskiego przyzwyczajenia, żeby stali się świadkami i zostawili trwały ślad – wyjaśniał.

Fot. archidiecezjakrakowska/flickr.com

Kolejne spotkanie w ramach „Dialogów u św. Anny” odbędzie się 19 października, a jego tematem będzie jubileusz 500-lecia reformacji.

 

Abp Jędraszewski: religia jest ważnym elementem kształcenia i wychowania
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze