Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH

Australia: turyści nie wejdą już na Uluru

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Święta góra australijskich Aborygenów Uluru, znana dawniej jako Ayers Rock, została od dzisiaj permanentnie zamknięta dla turystów wspinających się po jej zboczach. O taką decyzję od lat zabiegała rdzenna ludność. Ostatni zwiedzający weszli na szczyt w piątek.

Wspinaczka na liczącą 348 metrów formację skalną Uluru – pisze agencja AFP – dla wielu turystów była dotychczas jednym z obowiązkowych punktów pobytu w Australii, mimo niedogodnej lokalizacji. Góra znajduje się mniej więcej w środku wyspy, koło miasta Alice Springs, na Terytorium Północnym.

>>>Przeczytaj więcej o Aborygenach

Jednak miejscowi Aborygeni, z plemienia Anangu, tradycyjni właściciele miejsca, dla których od dziesiątek tysięcy lat jest ono święte, zdecydowali się na wprowadzenie zakazu wejścia na wzgórze. Ich zdaniem ma ono „nadzwyczajne znaczenie i nie jest placem zabaw czy parkiem tematycznym”. – To nasz dom. Prosimy, nie wspinaj się po nim – widnieje napis u stóp góry.

>>>Australia: 125 lat obecności misjonarzy oblatów

Turyści nadal będą mogli odwiedzać otaczający górę park narodowy Uluru-Kata Tjuta, w którym można podziwiać dziedzictwo rdzennej kultury Australii. Cały obiekt wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Fot. PAP/EPA/LUKAS COCH

Według oficjalnych danych w ciągu roku (licząc od czerwca 2018 do czerwca roku bieżącego) miejsce odwiedziło ponad 395 tys. ludzi, czyli o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Agencja AFP podkreśla jednak, że tylko 13 proc. turystów wspięło się na Uluru.

Datę zamknięcia góry dla turystów ogłoszono przed dwoma laty. Już wówczas wspinało się na nią mniej niż 20 proc. odwiedzających park. 

>>>Australia: jak żyją Polacy w Sydney? – opowiada Agata Mleczko

Zakaz zaczyna obowiązywać w 34. rocznicę odzyskania kontroli przez Aborygenów nad rejonem Uluru i otaczającym górę parkiem narodowym.

Agencja Reutera przypomina jednocześnie, że podczas wejścia na wzgórze zginęło kilkadziesiąt ludzi – w wyniku upadków lub odwodnienia w upalnych, suchych warunkach. Latem temperatury często przekraczają tam 40 stopni Celsjusza.

Galeria (10 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze