fot. pixabay

Aż 80 proc. dzieci styka się z pornografią!

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Większość dzieci ma kontakt z pornografią poprzez korzystanie z telefonow. Jedna czwarta chłopców w wieku gimnazjalnym przyznaje się do oglądania jej codziennie, a nawet kilka razy dziennie – zwrócił uwagę Mirosław Strumiński, wiceprezes Fundacji Homo Homini im. Karola de Foucauld, współpracownik Instytutu Profilaktyki Zintegrowane. Poprowadził on warsztaty dla nauczycieli religii w diecezji warszawsko-praskiej pt. „Porno – zniewalające kłamstwo”.

Spotkanie zainaugurowała Msza św. pod przewodnictwem bp. Romualda Kamińskiego. W homilii biskup podkreślił wartość posługi katechetycznej, przypominając, że głównym zadaniem nauczycieli jest doprowadzanie dzieci i młodzieży do spotkania z żywym Bogiem. – Ciągle musimy weryfikować, na ile udaje nam się doprowadzać ich do stołu Bożego Słowa i Eucharystii z których sami powinnyśmy nieustannie korzystać by posilać się w pielgrzymce wiary – powiedział bp Kamiński.

Przyznał, że niekiedy trzeba zmieniać sposoby docierania do młodego człowieka, co wymaga postawy nieustannego rozeznawania. – Nie da się tego czynić bez wsłuchiwania się w Boże Słowo, bez korzystania z rekolekcji, stałej praktyki sakramentu pokuty i pojednania, czy czerpania z Eucharystii – mówił biskup i zaapelował do katechetów o odpowiedzialność za powierzone im dzieci i młodzież.

Po liturgii warsztaty „Porno – zniewalające kłamstwo” poprowadził Mirosław Strumiński, wiceprezes Fundacji Homo Homini im. Karola de Foucauld, współpracownik Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, trener programów profilaktycznych. Zwrócił uwagę, że większość dzieci i młodzieży korzysta ze stron pornograficznych we własnym domu. – Wynika to przede wszystkim z braku świadomości rodziców na temat istniejących w sieci zagrożeń. Nie wiedzą, jak łatwa jest dostępność do stron pornograficznych oraz nie uświadamiają sobie, jak bardzo pornografia jest szkodliwa, stąd pierwszoplanowa jest praca z rodzicami – powiedział Strumiński.

fot. pixabay

Wspomniał, że następnym krokiem powinny być rozwiązania systemowe, które umożliwiałyby zabezpieczenia komórkowe, ponieważ w przeważającej większości to dzięki nim dzieci i młodzież wchodzi na strony pornograficzne. Często robią to także w szkołach łącząc się z danymi stronami poprzez system WiFi – zwrócił uwagę prelegent.Powiedział, że największy odsetek dzieci wchodzi w pornografię w wieku 10-12 lat. – Pornografia jest dziś łatwo dostępna i można z niej korzystać w sposób anonimowy, przynajmniej większości tak się wydaje. Zostaje więc przełamana istniejąca wcześniej pewna bariera wstydu. Dodatkowo bazuje to na naturalnej ciekawości dzieci i młodzieży – ostrzegł Strumiński.

Podkreślił, że problem w przeważającej większości dotyka chłopców w wieku gimnazjalnym. – 80 proc dzieci styka się z pornografią, z czego w wieku gimnazjalnym, jedna czwarta chłopców przyznaje się do oglądania jej codziennie, a nawet kilka razy dziennie. To są potencjalne osoby na drodze do uzależnienia – ostrzegł Strumiński. Wspomniał, że jeśli chodzi o dziewczęta, to są to śladowe ilości, ale również się zdarzają.

Zdaniem specjalisty, poza rozwiązaniami systemowymi, trzeba szukać różnych dróg na których młodzież będzie miała możliwość odkrywania i rozwijania własnych talentów. Ważny jest również język, jakim przekazywana jest dzieciom i młodzieży wiedza na ten temat.

Zobacz także
Wasze komentarze