fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH
Bliski Wschód: ponad 4000 ofiar ataków
Ponad 4000 osób zginęło w wyniku regionalnego konfliktu na Bliskim Wschodzie, rozpoczętym atakiem USA i Izraela na Iran. Większość z nich pochodzi z dwóch krajów: Iranu oraz Libanu. To drugie państwo nie zostało objęte podpisanym 8 kwietnia zawieszeniem broni, dlatego sytuacja humanitarna pozostaje tam katastrofalna. Ponad milion mieszkańców Libanu stało się uchodźcami wewnętrznymi, a w stanie krytycznym jest opieka zdrowotna, która w ostatnich tygodniach była atakowana już 133 razy. W tle rozgrywa się cały czas tragedia mieszkańców Strefy Gazy.
Najczarniejszym dniem dla Libanu był właśnie 8 kwietnia: to wtedy w zmasowanych atakach zabitych zostało ponad 300 osób, czyli niemal 15% tych, którzy zginęli od początku konfliktu. Ale ze względu na działający w kraju Hezbollah, Libańczycy już od lutego byli w centrum regionalnego konfliktu. W wyniku trwających ataków i nalotów ze strony Izraela, ponad milion mieszkańców Libanu stało się uchodźcami wewnętrznymi. Część z nich znalazła schronienie w tymczasowych namiotach, bez odpowiedniego dostępu do czystej wody czy sanitariatów.
– Z kryzysem humanitarnym Liban zmaga się od lat. Jest domem dla uchodźców z Syrii i Palestyny, krajem, który regularnie cierpi przez regionalne konflikty – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart – Obecnie w krytycznej sytuacji znajduje się cały system opieki zdrowotnej. Zawieszone jest działanie nawet połowy punktów medycznych, zamykane są szpitale. Wraz z naszym partnerem na miejscu staramy się dotrzeć do najbardziej potrzebujących pacjentów. Czasami pomocą są tak podstawowe rzeczy, jak pakiet higeniczny dla przebywającej w obozie uchodźczym rodziny.
Liban nie jest jedynym krajem regionu, w którym pomaga Polska Misja Medyczna. Cały czas wspiera ona zapomnianych mieszkańców Strefy Gazy. Pomimo trwającego tam zawieszenia broni, każdego dnia giną Palestynki i Palestyńczycy. Od 10 października ofiar śmiertelnych było co najmniej 757: oznacza to średnio cztery ofiary dziennie. Problemem pozostaje nadal dostęp do pomocy medycznej: nie funkcjonuje niemal 60% punktów medycznych. Co drugi mieszkaniec Strefy Gazy żyje w tymczasowych obozach dla uchodźców wewnętrznych: ma to związek zarówno z masową destrukcją budynków, jak i tzw. „żółtą linią”. Tereny pozostające za nią są pod kontrolą armii Izraela – to ponad połowa terenu enklawy.
– Gruz, zniszczone domy oraz uszkodzona infrastruktura uniemożliwiają normalne życie w Strefie Gazy. Nasi medycy mieszkają w namiotach. Leczą też ludzi, którzy na co dzień mieszkają w namiotach – dodaje Ewa Piekarska-Dymus z Polskiej Misji Medycznej – Niestety nadal spotykają się z niedożywionymi pacjentami. Wynika to z tego, że ograniczony jest dostęp do pełnowartościowej żywności: na targowiskach łatwiej jest kupić batona, niż podstawowe warzywa.
Polska Misja Medyczna pomaga zarówno w Libanie, jak i Strefie Gazy. W Libanie wraz z Amel Association wspiera uchodźców wewnętrznych i zapewnia pomoc medyczną osobom poszkodowanym w wyniku konfliktu. W Strefie Gazy we współpracy z lokalnym partnerem – organizacją GLIA – współfinansuje klinikę leczenia ran, która otwarta została 1 marca przy szpitalu Nasser. Szpital położony w Chan Junus pozostaje jednym z najważniejszych punktów medycznej pomocy w Strefie Gazy.

Jak można wesprzeć Polską Misję Medyczną w Strefie Gazy:
· wesprzyj zbiórkę na rzecz kliniki leczenia ran
· ustaw płatność cykliczną w Twoim banku na działania PMM lub na stronie internetowej PMM
· numer konta do darowizn oraz blik dostępne na stronie głównej PMM
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny