Nim zostałam misjonarką [ŚWIADECTWO] 

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jestem teraz  na gorącej Kubie, na misjach. Już minął tydzień, jak poprowadziły mnie tu misyjne drogi. Nim zostałam misjonarką, musiał wydarzyć się pewien cud.  

Jest rok 2008 , 19 października – cud eucharystyczny w Sokółce.  Bóg wybrał Polskę i przez naszą siostrę Julię Dubowską, eucharystkę,  kolejny raz przypomniał Polsce i światu o swojej obecności w  Najświętszym Sakramencie. „JESTEM, KTÓRY JESTEM” jak niegdyś powiedział do Mojżesza.  Siostra Julia zaopiekowała się Panem Jezusem i On jej to wynagrodził. Cud eucharystyczny w Sokółce stał się dla mnie bodźcem, by iść i  mówić innym o żywej obecności Jezusa w Eucharystii. „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 51). „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6, 54-75). 

>>> Kuba: fenomen świętej Rity

On dał siły 

Pan Bóg nie tylko nas wybrał, wyróżnił, ale również zobowiązał do dawania świadectwa, że Jezus jest zawsze z nami w małej, białej Hostii ukryty pod  kruszyną białego chleba, który staje się dla nas Mocą, Siłą i Pokarmem na drogę do nieba, abyśmy życie mieli i to w obfitości. 

Jest rok 2017—apel biskupów kubańskich o polskich kapłanów i polskie siostry do pracy na Kubie. Kuba jest obecnie w największej potrzebie duchowej i materialnej. Wyspa jest głodna Boga…. I wtedy usłyszałam głos Boga: „Kogo mam posłać”?… Cisza…milczenie, zamyślenie, zaduma… Wówczas odpowiedziałam: „Oto ja, poślij mnie”. I tak to się zaczęło …. 

Rok 2018: 4 miesiące intensywnego kursu języka hiszpańskiego w Cervantesie w Warszawie. Potem od  1 września 9 miesięcy  w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Czas intensywnego przygotowania – pod każdym względem – do pracy na misjach. Był to zaiste czas błogosławiony,  pod czułą opieką  ks. Jana Kwecko i o.Kazimierza Szymczycha,  wspaniałych dyrektorów i wszystkich współpracowników i pracowników CFM. Przy wielkiej trosce Papieskich Dzieł Misyjnych.  tym miejscu wszystkim bardzo dziękuję za ten czas. 

>>> Kubańska droga krzyżowa

Przyjęcie krzyża 

28 kwietnia 2019 r. – Gniezno, msza św. o godzinie 10. Podczas Eucharystii miało miejsce poświęcenie krzyży misyjnych, wręczanie ich nam i posłanie nas przez Kościół.  Moja patronka św. Magdalena była zwiastunką Jezusa zmartwychwstałego. A ja, siostra Magdalena, eucharystka, w mocy Bożego Ducha pod czułą opieką Najświętszej Panienki i św. Jana Pawła II, mam być radosną zwiastunką Jezusa Eucharystycznego..  

10 września o godz. 19.50 wyruszyłam na misje na Kubę, z przesiadką w  Zurychu. 11 września o 14 wyruszyłam z Austrii w dalszą podróż samolotem do Hawany i Santa Clara na Kubie. 

 Jest godzina 18 czasu kubańskiego – w Polsce jest już północ. Wysmukłe  palmy pozdrawiają nas przyjaźnie na powitanie. Pierwszy podmuch powietrza, bardzo gorący i zarazem serdeczny. Po wyjściu z samolotu uklękłam i ze wzruszeniem ucałowałam błogosławioną, gorącą kubańską ziemię.  Łzy spłynęły mi po policzkach. Chwila zadumy, i OTO JESTEM. Czy to sen, czy to jawa. I słowo stało się ciałem (jak mi napisała w sms-ie  moja siostra profesor od organów  Alicja Jończyk). Następnie 2 godz. na lotnisku (formalności). Potem serdecznie powitał nas biskup Arturo, który jest biskupem diecezji Santa Clara. Wziął nasze walizki, wsiadamy do samochodu i ruszamy w dalszą drogę do Santa Clara. 

Jestem w domu, przy Nim  

 W drodze przystanek na kolację w przydrożnym barze. O godz. 1.35, oczywiście czasu kubańskiego, dotarliśmy do Santa Clara. Kochany biskup Arturo powiedział, że jego dom jest teraz i naszym domem i zadbał o wszystkie nasze potrzeby i tak jest do dnia dzisiejszego. Poczułam się zaopiekowana i bezpieczna, jest swojsko –  jak u siebie. 

Wszyscy mieszkańcy i pracownicy domu biskupiego okazują nam wielką troskę, zainteresowanie i życzliwość, okazują nam miłość. Najcudowniejszym miejscem jest kaplica z wystawionym Najświętszym Sakramentem, do której ludzie nieustannie przychodzą i adorują Pana Jezusa w skupieniu i milczeniu, od wczesnego rana do późnej nocy.  

To tu, u stóp Mistrza, odpoczywam i nabieram sił, by wierzyć, żyć, kochać, trwać i służyć. 

Z głębi serca wszystkich pozdrawiam, otulam modlitwą i gorąco proszę o modlitwę za nasze misje na Kubie i za wszystkich mieszkańców Kuby.

Tekst: S. Magdalena Odolińska, eucharystka – Kuba 

Zobacz także
Wasze komentarze