Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Bóg widzi twoją wartość. Arena Młodych 2026 [+GALERIA]

– I jeżeli nawet zdarzy się, że coś, co robisz ma efekt równy zero. I kolejna rzecz podobnie. I zbierają się te zera… Wówczas, jeśli oddasz Bogu te wszystkie zera, to przychodzi Pan Bóg i przed tymi zerami stawia cyfrę jeden i wtedy okazuje się, że nie masz dwóch zer, ale masz sto. Nie masz sześciu zer, ale milion. Każde z tych zer zyska nową wartość – mówił biskup Piotr Kleszcz w czasie tegorocznej Areny Młodych.

Arena Młodych to trzydniowe wydarzenie ewangelizacyjne dla uczniów szkół średnich z archidiecezji łódzkiej. Jest ono otwarte na tych, którzy chodzą do kościoła i na religię, ale także na tych, którzy tego nie robią. 20 lutego Arena Młodych po raz kolejny zawitała do łódzkiej Atlas Areny.

Organizatorzy chcą, żeby nie były to w życiu młodych ludzi wyłącznie trzy dni słuchania, ale by wiązało się z tym także jakieś doświadczenie, przeżycie, spotkanie z wartościowymi treściami, ale także z drugim człowiekiem. A ostatecznie chodzi o poznanie żywego Jezusa i spotkanie z Nim.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Bóg nadaje wartość twoim zerom

Przewodnią myślą tegorocznej Areny Młodych jest przypowieść o robotnikach w winnicy opisana w Ewangelii wg św. Mateusza. Przypowieść ta mówi o tym, że gospodarz zatrudnia robotników do pracy w winnicy o różnych porach dnia. Później wypłaca im pensję i oni dostają tyle samo pieniędzy, niezależnie od tego, jak długo pracowali. Słowo na temat tego fragmentu Pisma Świętego powiedział biskup Piotr Kleszcz.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

– Ten fragment mówi nam o tym, że Pan Bóg nigdy z nas nie rezygnuje, nigdy się nami nie męczy – mówił bp Piotr Kleszcz. – Kiedy patrzymy na dwie ręce, które mamy na dekoracji, to nie wiem, czy zauważyliście, że są to dwie lewe ręce. Czasami o kimś, kto nie jest zbyt dobry w pracy mówimy, że ma dwie lewe ręce. Ale dla Pana Boga nie jest to problem – mówił hierarcha . – I jeżeli nawet zdarzy się, że coś, co robisz ma efekt równy zero. I kolejna rzecz podobnie. I zbierają się te zera… Wówczas, jeśli oddasz Bogu te wszystkie zera, to On przychodzi i przed tymi zerami stawia cyfrę jeden i wtedy okazuje się, że nie masz dwóch zer, ale masz sto. Nie masz sześciu zer, ale milion. Każde z tych zer zyskuje nową wartość – mówił biskup.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Biskup przyniósł ze sobą zabawkę – motocykl – i opowiedział historię, która się z nim wiąże. – Kilka lat temu prowadziliśmy świetlicę środowiskową dla dzieci z rodzin w trudnej sytuacji życiowej. Były to bardzo często dzieci poranione, z różnymi problemami rodzinnymi i osobistymi. I był taki Kuba. Przyszedł kiedyś do mnie i mówi: „Ojcze Piotrze, kiedy wyrzucisz mnie ze świetlicy?”. „A dlaczego miałbym cię wyrzucić”, zapytałem. „Bo ze świetlicy szkolnej już mnie wyrzucili, z zuchów mnie wyrzucili. Trener z piłki nożnej mnie wyrzucił, a ty kiedy mnie wyrzucisz?”. I mówię do niego: „Kuba, wiesz co, aniołem to ty nie jesteś, ale nigdy cię nie wyrzucę. Najwyżej damy jakąś karę, żebyś sobie przemyślał. Ale nigdy cię nie wyrzucę”. I ten chłopak zrobił dla mnie właśnie ten konkretny motocykl. Wiecie, ile go to kosztowało? – opowiadał biskup Piotr. – Tak samo jest z Panem Bogiem. On z nas nie rezygnuje. On widzi, jak bardzo się staramy, jak bardzo nam zależy – mówił.

>>> NAMIOT w Poznaniu. Wspólna inicjatywa różnych zgromadzeń dla młodych ludzi

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Z uczestnikami Areny Młodych połączył się także kard. Grzegorz Ryś, który zainicjował to wydarzenie.

Arena Młodych to nie koniec, ale zaproszenie

W trakcie Areny Młodych była też część warsztatowa. W jej trakcie młodzi zastanawiali się nad sobą, nad swoimi motywacjami, a na koniec zostali zaproszeni do tego, by zastanowić się nad tym, czy za kilka tygodni chcą pojechać na weekend do winnicy, by zobaczyć jak ona wygląda, jak się w niej pracuje, a jednocześnie pogłębiać swoją relację z Bogiem. Podjęli refleksję nad tym, co zrobić, by nie zgasła iskierka, która zapaliła się na tym spotkaniu.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Gościem specjalnym Areny Młodych był brat Marek z Taize, który opowiedział młodym o tym, czym jest Taize i na czym polegają Europejskie Spotkania Młodych. Za niecały rok, na przełomie grudnia i stycznia, kolejne takie spotkanie odbędzie się właśnie w Łodzi.

To wydarzenie nie tylko młodych, ale różnych środowisk diecezji

Każdego roku kilkuset wolontariuszy z bardzo rozmaitych środowisk archidiecezji łódzkiej angażuje się w przygotowanie Areny Młodych. Wolontariuszami są często osoby, które na co dzień angażują się w życie wspólnot, które wnoszą swoje doświadczenie życiowe, które są odpowiednio uformowane. Ważny jest także zespół muzyków, ponieważ nie chodzi tylko o to, by zebrać ludzi, którzy potrafią grać czy śpiewać, ale także o to, by muzyka była formą modlitwy.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Kolejny raz w Arenie Młodych uczestniczyli też ludzie, którzy służyli konkretną rozmową i wsparciem. Po pierwsze, byli wstawiennicy, z którymi można było się pomodlić w konkretnej intencji, w konkretnej sprawie. Ale byli także psychologowie, którzy wspierali i doradzali, ale też podpowiadali, gdzie szukać długofalowego wsparcia – jeśli takowe jest potrzebne. Było to 200 osób, gotowych do bardzo konkretnej interakcji i pomocy. Był oczywiście także czas na spowiedź.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

A do tego trzeba doliczyć wszystkich katechetów i księży w parafiach, zaangażowanych w zorganizowanie pierwszego dnia tego wydarzenia, który odbywa się w szkołach, i drugiego dnia, który odbywa się w parafiach. Arena Młodych, czyli trzeci, ostatni dzień, jest kulminacją. Organizatorzy podkreślają jednak, że Arena Młodych nie ma być końcem tych trzech dni, ale ma być zaproszeniem do czegoś więcej.

Galeria (48 zdjęć)
Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze