Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Bohater spod Monte Cassino Józef Kowalczyk spoczął w Orawce; pośmiertnie awansowany na kapitana Wojska Polskiego

Weteran 2. Korpusu Polskiego kpt Józef Kowalczyk, uczestnik bitwy o Monte Cassino, spoczął w piątek na cmentarzu przy kościele w Orawce w pow. nowotarskim. Zmarł w wieku 102 lat. Był ostatnim żyjącym w Polsce uczestnikiem bitwy o Monte Cassino.

Podczas uroczystej mszy pogrzebowej w asyście wojskowej odczytano decyzję ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza o pośmiertnym mianowaniu go na stopień kapitana Wojska Polskiego.

Pogrzeb miał charakter wojskowy. W uroczystościach uczestniczyła asysta wojskowa 2. Korpusu Polskiego, przedstawiciele Dowództwa Garnizonu Kraków oraz Orkiestra Wojskowa z Rzeszowa.

List w imieniu wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza odczytała posłanka Urszula Nowogórska (PSL).

„Świętej pamięci kapitan Józef Kowalczyk należał do pokolenia, którego odwaga, poświęcenie i niezłomność zapisały jedną z najpiękniejszych kart w historii Polski” – napisał minister.

>>> IPN: władze ukraińskie wydały zgodę na ekshumacje w Hucie Pieniackiej

Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Jak podkreślił jako żołnierz 12. Pułku Ułanów Podolskich Kowalczyk przeszedł szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego we Włoszech i uczestniczył w walkach pod Monte Cassino. „Swoją służbą dał świadectwo najwyższego męstwa, żołnierskiego honoru i bezgranicznego oddania ojczyźnie” – napisał Kosiniak-Kamysz.

W liście minister przypomniał również powojenne losy weterana, który po zakończeniu wojny związał swoje życie najpierw z Wielką Brytanią, a następnie z Australią.

„Mimo upływu lat i tysięcy kilometrów dzielących go od rodzinnych stron, pozostał wierny Polsce. Jego powrót do ojczyzny w 2018 roku był niezwykłym dopełnieniem życiowej drogi żołnierza, który nigdy nie utracił wiary w Polskę, o której wolność walczył” – napisał szef MON.

Józef Kowalczyk urodził się w 1924 r. w Lubomierzu koło Limanowej. Po wybuchu II wojny światowej, pod koniec 1939 r. lub na początku 1940 r., wraz z młodszym bratem przedostał się przez Węgry i Turcję na Bliski Wschód. Ostatecznie trafił do Palestyny, gdzie w 1943 r. wstąpił do 12. Pułku Ułanów Podolskich, wchodzącego w skład 2. Korpusu Polskiego. 19 października 1943 r. został przydzielony do 3. szwadronu 12. Pułku Ułanów Podolskich. Wraz z jednostką przeszedł cały szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego przez Półwysep Apeniński.

W maju 1944 r. walczył w bitwie o Monte Cassino. Jego pułk należał do jednostek, które uczestniczyły w zdobyciu klasztornego wzgórza. Kowalczyk nie zakończył jednak swojego wojennego szlaku na Monte Cassino. Brał również udział w walkach o Ankonę i Bolonię.

Za udział w kampanii włoskiej został odznaczony Krzyżem Walecznych, Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino oraz Gwiazdą Italii. W 2014 r. otrzymał Medal „Pro Patria”.

Tragiczne były losy jego rodziny. Podczas piątkowego kazania pogrzebowego ksiądz przypomniał, że rodzice Józefa Kowalczyka zostali zamordowani na Wołyniu przez Ukraińską Powstańczą Armię. Sam Kowalczyk przez wiele lat nie wiedział, gdzie spoczywają jego rodzice.

Nie znał również losów młodszego brata, z którym przedostał się do Armii Andersa. Z jego wspomnień wynikało, że brat był m.in. lotnikiem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, jednak później ślad po nim zaginął.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Po zakończeniu wojny Kowalczyk do 1946 r. przebywał we Włoszech. Następnie mieszkał w Wielkiej Brytanii. W 1947 r. wstąpił do Polskiego Korpusu Rozmieszczenia i Przysposobienia w stopniu strzelca. W 1965 r. wyemigrował do Australii, gdzie pracował m.in. w fabryce samochodów.

Po kilkudziesięciu latach emigracji jego największym marzeniem stał się powrót do Polski. W Australii poznał Polaka pochodzącego z Orawki, Mateusza Otrębiaka. Kowalczyk opowiedział mu o swoim życiu i pragnieniu powrotu do ojczyzny, a ten pomógł mu w powrocie.

W 2018 r. Kowalczyk wrócił do Polski i zamieszkał w Orawce w gminie Jabłonka. Po powrocie opiekowała się nim rodzina Otrębiaka. Weteran, po blisko ośmiu dekadach spędzonych poza krajem, ostatnie lata życia spędził na Orawie.

Weteran zachował bogatą dokumentację swojej wojskowej przeszłości – odznaczenia wojskowe, fotografie z czasów służby w 2. Korpusie Polskim na Bliskim Wschodzie i we Włoszech oraz wojskowy zeszyt ewidencyjny, w którym zapisano przebieg jego służby i przyznane odznaczenia.

>>> Ukraińcy i Polacy uczcili pamięć ks. Emiliana Kowcza, „proboszcza Majdanka”

Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

W 2018 r. ówczesny szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk mówił PAP, że Kowalczyk nie uważał się za bohatera. Na takie określenie miał odpowiedzieć: „nie jestem bohaterem, bo bohaterowie leżą na cmentarzu. Ja po prostu wypełniłem swój obowiązek”.

Prezes Koła Żołnierzy 12. Pułku Ułanów Podolskich płk Ryszard Wietrzychowski powiedział podczas uroczystości pogrzebowych, że po śmierci Kowalczyka na świecie pozostało już tylko dwóch uczestników bitwy o Monte Cassino służących w tej jednostce. To płk Romuald Lipiński, mieszkający w Waszyngtonie oraz Antoni Kruszewski z El Paso w Teksasie. Obaj mają po 100 lat.

Galeria (12 zdjęć)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze