Boży opiekun ikon

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W bożonarodzeniowym klimacie warto przypomnieć ziemskiego opiekuna Jezusa, czyli Józefa z Nazaretu. Postać tego świętego nadal cieszy się dużą popularnością nie tylko w sztuce naszego kręgu kulturowego, ale i kręgu wschodniego. Świadczą o tym na przykład liczne ikony. 

Na pochodzącej z warsztatu św. Andrzeja Rublowa, z lat 1410–1430, ikonie Bożego Narodzenia z moskiewskiej Galerii Tretiakowskiej, niedaleko półleżącej na purpurowym łożu Matki Bożej i Dziecięcia umieszczonego w sarkofagu, w całunie (zapowiedź Chrystusowej Paschy) wyobrażony został św. Józef. Odwracając się od swego małżonka, Maryja sugeruje, że nie jest on ojcem Jezusa, kiedy zaś spogląda na niego, w Jej spojrzeniu kryje się nie tylko niezachwiana wiara, ale i współczucie dla zmagającego się z wątpliwościami św. Józefa. Cieśli z Nazaretu „towarzyszą” dwie położne kąpiące nowo narodzonego Mesjasza. Apokryf Protoewangelia Jakuba mówi, że to św. Józef sprowadził je do swojej Małżonki. Położne te miały między innymi zaświadczyć o dziewiczym przyjściu Zbawiciela na świat. Kąpiel Dziecięcia uwydatnia prawdę o Jego narodzinach jako Boga w ludzkim ciele, a wanienka przypominająca kształtem kielich mszalny lub chrzcielnicę wydaje się wskazywać na chrzest i Eucharystię. 

Przedstawiony na ikonie „Narodzenie Jezusa Chrystusa” św. Józef przeżywa rozterki. Pochylony, siedzi na ziemi, wspierając głowę na dłoni. Pogrążony w myślach, poddaje się niepokojowi i wahaniom. Kontakion 4 (hymn liturgiczny) głosi, że „falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił (…). Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny zamysł o tajemnym związku (…)”. Św. Józef na wspomnianej ikonie uosabia zatem głębię ludzkiego dramatu wynikającego ze stanięcia oko w oko z Tajemnicą. Wątpliwości zamierza zasiać i spotęgować w jego duszy diabeł mający postać starego pasterza „wyposażonego” niekiedy w rogi i ogon. Jest nim duch zwątpienia, a wątpliwości dotyczą dziewictwa Maryi i boskiego pochodzenia Jezusa. Czasem przedstawienie to otaczają mniejsze sceny, na przykład na XVI-wiecznej ikonie z miasta Siergiejew Posad. Święty Józef ukazany jest tutaj aż pięciokrotnie: w drodze do Betlejem na spis ludności, podczas kuszenia przez ducha zwątpienia i ofiarowania małego Jezusa w świątyni, a także snu, w którym wezwany zostaje do  ucieczki z Maryją i Dziecięciem do Egiptu (przed siepaczami Heroda) oraz już w czasie tej ucieczki. W ostatniej ze scen, chociażby na ikonach koptyjskich, niesie on Dziecię na swych ramionach. Nadto koptowie, czyli egipscy chrześcijanie, przedstawiają też św. Józefa jako wracającego z Matką Bożą i Dziecięciem z Egiptu. Do XVI wieku św. Józef przedstawiany jest jako siedzący z boku, odziany w płaszcz starzec, a następnie również jako asystujący Maryi opiekun Świętej Rodziny. 

Znane są także wizerunki św. Józefa z kilkuletnim Jezusem, ku któremu chyli on głowę jako Jego opiekun. Ikonę z całą Świętą Rodziną namalowała natomiast na przykład s. Maria-Paula, benedyktynka z klasztoru na Górze Oliwnej w Jerozolimie, przeznaczając ją dla Ruchu Equipes Notre-Dame. Z ikony tej emanuje czułość i miłość, jaką św. Józef otacza Maryję i Dziecię. Brąz szat św. Józefa nie jest tutaj jedynie kolorem ziemi, wskazującym na ludzkie jego pochodzenie, ale jest też symbolem ubóstwa cieśli z Nazaretu. Św. Józef widnieje także na ikonach ukazujących ofiarowanie Dziecięcia w świątyni. Niesie wtedy w okrytych szatą rękach (na znak szacunku do sacrum) wymaganą żydowskimi przepisami ofiarę ubogich, czyli dwie synogarlice lub dwa gołębie. 

Boży opiekun ikon
6 (100%) 9 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze