fot. arch. łódzka

Bp Balcerek: kapłaństwo ma charakter maryjny. Co powiedzieli biskupi nowo wyświęconym kapłanom?

7 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Życie człowieka, a zwłaszcza kapłana, będzie udane i owocne, jeśli będzie wzorowane na życiu Matki Bożej – mówił do nowych diakonów archidiecezji poznańskiej bp Grzegorz Balcerek. W uroczystości wziął udział biskup nominat Szymon Stułkowski.
 

Święcenia w katedrze poznańskiej przyjęło jedenastu kandydatów. Nawiązując do odbywającego się w archidiecezji nawiedzenia Wizerunku Jasnogórskiego bp Balcerek zauważył, że diakonat i nominacja biskupia rektora Arcybiskupiego Seminarium Duchownego mogą być uznane za owoce nawiedzenia.

Zdjęcie: bp Balcerek, fot. eKAI

Poznański biskup pomocniczy przywołał swoje święcenia diakonatu, które odbyły się w 1978 r. na placu przed poznańskim seminarium w obecności Obrazu Jasnogórskiego. „Kończyło się pierwsze nawiedzenie maryjne w wizerunku jasnogórskiego obrazu. Matka Boża była witana w naszym seminarium i dlatego właśnie zdecydowano o takim miejscu i czasie święceń” – mówił bp Balcerek.

„Pierwszymi diakonami w Kościele wcale nie jest owych siedmiu mężów wybranych przez apostołów, których imiona wymieniają Dzieje Apostolskie. Pierwszym diakonem w Kościele jest Jezus, Syn Boży. Objawił się jako Sługa przy chrzcie w Jordanie i dlatego świętem patronalnym Chrystusa Sługi jest niedziela Chrztu Pańskiego” – zauważył poznański biskup pomocniczy.

fot. arch. łódzka

Bp Balcerek zachęcił, by kapłani i diakoni z ufnością przyjęli Maryję jako Matkę. „Oddajcie Jej swoją służbę diakońską, swoje przyszłe kapłaństwo. Proście, by wychowywała was wytrwale tak jak wychowywała Jezusa. Do pokornej służby, miłości ofiarnej, do życia czystego, do posłuszeństwa. Byście przyrzeczenia celibatu i posłuszeństwa doskonale spełnili” – mówił bp Balcerek. Dziś, w całym kraju, odbyło się wiele uroczystości święceń kapłańskich. Również w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów, o czym informowaliśmy również w formie fotogalerii.

Bp Dec: kariera kapłana to świętość

– Idziecie na służbę do ludu Bożego. Nasza kariera w kapłaństwie to jest świętość, wykuwana w codziennym trudzie, w konfesjonale, przy ołtarzu, na łóżku szpitalnym, na katechezie, wszędzie. Działajcie, tak, jakby wszystko od was zależało, a módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Pana Boga – mówił bp Ignacy Dec. Pasterz świdnicki przewodniczył 24 maja w katedrze uroczystej Mszy św., podczas której 10 diakonów Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej otrzymało święcenia prezbiteratu.

Zdjęcie: bp Ignacy Dec, fot. misyjne.pl


– Zostaliście z ludzi wzięci i dla ludzi ustanowieni, aby im pomagać w dążeniu do Boga. Z nieustanną radością i prawdziwą miłością pełnijcie urząd posługiwania Chrystusa kapłana, nie szukając korzyści własnej, lecz Jego chwały – powiedział biskup. W dalszej części homilii pasterz świdnicki mówił, by nowo wyświęceni kapłani zawsze mieli przed oczami przykład Chrystusa Dobrego Pasterza. – Wszystkim głoście słowo Boże, które sami z radością przyjęliście, pełnijcie to, czego innych będziecie nauczać. Niech wasza nauka będzie pokarmem dla ludu Bożego, niech świętość waszego życia stanie się źródłem radości dla wyznawców Chrystusa. Miejcie zawsze przed oczami przykład dobrego pasterza, który przyszedł nie po to, aby mu służono, lecz aby służyć, szukać i zbawiać to co zginęło.

Abp Budzik: nie bądźcie wilkami wykorzystującymi owce

Jeśli nie będziecie pasterzami na wzór najwyższego Pasterza, staniecie się najemnikami, którym nie zależy na owcach, a nawet drapieżnymi wilkami nieoszczędzającymi stada i wykorzystującymi owce do własnych, niecnych celów – przestrzegł kandydatów do kapłaństwa abp Stanisław Budzik. Hierarcha w archikatedrze udzielił święceń prezbiteratu pięciu diakonom z archidiecezji lubelskiej.

fot. arch. łódzka


W swoim kazaniu abp Budzik mówił o znaczeniu sakramentu kapłaństwa. Prosił diakonów czekających na święcenia, aby nie wstydzili się okazywać swojej relacji z Jezusem. – Głośno wołajcie, że On żyje, że jest waszym życiem. Nie lękajcie się iść za Nim także drogą krzyżową. Kiedy poczujecie, że prosi was o wyrzeczenie się siebie, o pozbycie się swej pewności, o całkowite powierzenie się Ojcu, który jest w niebie cieszcie się, bo jesteście blisko Królestwa Bożego – powiedział hierarcha.

Zdjęcie: abp Stanisław Budzik, fot. eKAI

Metropolita lubelski porównał kapłaństwo do matematycznego działania z jedną niewiadomą. – Jedną niewiadomą jest oczywiście człowiek, słaby i zmienny. Bóg bowiem nigdy nie cofa swojej obietnicy, nigdy nie łamie raz danego słowa. Jest wierny we wszystkich swoich słowach i we wszystkich swoich dziełach. My nosimy skarb udzielonego nam charyzmatu w glinianych naczyniach naszej doczesności, cielesności i słabości. Wierność jest funkcją miłości, im większa miłość, tym większa wierność – tłumaczył arcybiskup.

Przestrzegł przyszłych księży przed konsekwencjami braku miłości i gorliwości. – Kiedy oddalimy się od Jezusa, możemy zaprzeć się Go jak apostoł Piotr, możemy też zdradzić jak apostoł Judasz. Jeśli nie będziecie pasterzami na wzór najwyższego Pasterza, staniecie się najemnikami, którym nie zależy na owcach, a nawet drapieżnymi wilkami nieoszczędzającymi stada i wykorzystującymi owce do własnych, niecnych celów – mówił abp Budzik.

Abp Ryś do Neoprezbiterów: ja wam przyrzekam, że będę wam Ojcem

– Ja wam przyrzekam, że będę wam Ojcem! Ja wam przyrzekam, że będę was traktował jako współpracowników. Ja wam przyrzekam, że będę was traktował, jak swoje ukochane dzieci! Przyrzekam wam to za siebie, i przyrzekam wam to za każdego biskupa, który tu będzie na tym miejscu przewodniczył Eucharystii. Obyście nigdy nie zwątpili w tę relację, bo ona jest bardzo ważna! – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś do przyszłych kapłanów Kościoła łódzkiego.

fot. arch. łódzka


-Wchodzicie dziś do wspólnoty, która się nazywa prezbiterium łódzkie – mówił w homilii metropolita łódzki. – Wspólnota – to nie jest układ kolesiów. Wspólnota – to nie jest solidarność zawodowa. Wspólnota – to jest rzeczywista komunia ludzi połączonych wspólną misją, wspólnym wezwaniem, wspólną miłością do Jezusa. To jest komunia ludzi, którzy potrafią być dla siebie braćmi, którzy ze sobą nie rywalizują, którzy się nie ścigają, którzy ze sobą nie współzawodniczą, tylko współpracują. Wspólnota – to jest komunia ludzi, którzy potrafią sobie nawzajem pomóc wtedy, kiedy jeden z nich jest w głębokim kryzysie. Wchodzicie do wspólnoty i macie ją współtworzyć. Niech was ręka Boska broni od myślenia – ja sam, ja sam i lepiej, żeby mi nikt nie przeszkadzał – podkreślił metropolita łódzki.

fot. arch łódzka


Zaapelował do nowych kapłanów, aby wyrzucili z siebie to wszystko, co mogłoby oddalać ich od wiernych, do których zostaną posłani. – Święcenia mają was do ludzi zbliżyć. Najgorsze byłoby to, gdyby święcenia was od ludzi oddaliły. Cokolwiek by stało po waszej stronie jako przeszkoda pomiędzy wami, a ludźmi – usuwajcie to! Róbcie wszystko, by ludzie mieli do was dostęp w takim poczuciu, że jesteście jednym z nich – słaby wśród słabych. Dobrze wiecie w jakiej sytuacji o tym mówimy. Dziś jest potężna przeszkoda w naszych relacjach z całym ludem Bożym. Nasza przeszkoda nazywa się zgorszenie. Ta przeszkoda nazywa się brak zaufania. Ta przeszkoda nazywa się grzech publiczny. Musimy wszystko uczynić, by usunąć tę przeszkodę, by ludzie mieli do nas wiarygodny dostęp. To my musimy usuwać tę przeszkodę, bo myśmy ją ustawili – zauważył hierarcha.

Zawracając się do księży neoprezbiterów kaznodzieja powiedział także: – Ja wam życzę Ducha Świętego, który nie objaśnia wszystkiego na początku. Czasami was pośle w taką drogę, że nie będziecie rozumieć co się dzieje, dlaczego nie możecie robić tego, do czego jesteście przekonani, dlaczego nie możecie mówić do tych ludzi, którzy wedle waszej oceny tego strasznie potrzebują. Życzę wam takiej wiary, że przyjedzie taki moment, gdy cała ta droga się rozjaśni, bo Duch na końcu pokaże dlaczego było tak, a nie inaczej. Dokonuje się to w takim momencie, który On sam wybiera. Czasami Boga rozpoznaje się po czasie – zauważył arcybiskup.

Archidiecezja gnieźnieńska ma trzech nowych księży. Święceń prezbiteratu udzielił im Prymas Polski abp Wojciech Polak. „Odrzucajcie wszystko, co jest światowością, pokusę władzy, pieniądza, znaczenia, siły” – mówił. Uroczysta Msza św. celebrowana przed południem w katedrze gnieźnieńskiej zgromadziła licznych kapłanów, osoby konsekrowane, wspólnotę seminarium duchownego, rodziny i przyjaciół neoprezbiterów, a także proboszczów i wiernych z ich rodzinnych parafii.

Zdjęcie: prymas Polski



W krótkim słowie wygłoszonym po zwyczajowym pouczeniu abp Wojciech Polak nawiązał do słów czytanej Ewangelii wg. św. Jana, przypominając wyświęcanym, że dar wybrania i powołania Jezus składa w ręce tych, których uznaje za przyjaciół, za bliskich, którzy dzielić z Nim będą Jego życie i Jego przeznaczenie.

„Nie przywiodła was do święceń tylko chęć czy gotowość służenia ludziom. Przecież wielu – wiemy to aż nadto dobrze – służy gorliwiej i z większym zaangażowaniem niż niejeden z nas. Nie przyprowadziła was sama chęć bycia przed ludźmi do końca w tym, co należy do Boga. Nie wezwało was tutaj żadne ludzkie zawołanie. Ja też was tutaj nie zaprosiłem. Zaprosił Was i przyprowadził tu Jezus Chrystus” – mówił abp Polak powtarzając wyświęcanym, że zostali wybrani nie po to, aby się zamykać w wieczerniku, ale jak apostołowie iść do świata z odwagą i nadzieją, iść i nie ustawać, iść i się nie bać. „Jesteście od Jezusa! Pamiętajcie więc: sługa nie jest większy od swego Pana. Jeżeli Mnie prześladowali – wyjaśnia swym uczniom Jezus – to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowa zachowali, to i wasze będą zachowywać”.

Zobacz także
Wasze komentarze