bp Erik Varden, fot. Vatican Media
Bp Erik Varden: św. Benedykt pokazuje Europie, jak przetrwać kryzys
Podczas wizyty we Francji Leon XIV powracał do wielkich postaci z przeszłości nie po to, by budzić w nas nostalgię czy skupiać się na przeszłości, lecz by wzbudzić nowy zapał, pokazać, że teraz to my przejmujemy odpowiedzialność, mamy być świętymi jutra – uważa bp Erik Varden, przewodniczący Episkopatu Krajów Nordyckich. Jako były opat trapistów przypomina o roli tradycji monastycznej, która w przeszłości ukształtowała Europę, a dziś może się przyczynić do jej odrodzenia.
Wielki kryzys
Norweski biskup i trapista przypomina, że „projekt benedyktyński narodził się w kontekście naznaczonym wielkimi, często gwałtownymi migracjami, upadkiem instytucji kształtujących społeczeństwo, redefinicją granic oraz atmosferą niepewności i niepokoju. W obliczu pustki pozostawionej przez te wstrząsy św. Benedykt zaproponował projekt nowego życia: tworzenie stabilnych, dobrze zorganizowanych mikrospołeczności, w których Ewangelię można by przeżywać konkretnie, poprzez cierpliwą naukę życia braterskiego” – powiedział bp Varden w wywiadzie dla dziennika La Croix.

Mnisza rezerwa
Jego zdaniem to właśnie w tym tkwi historyczna płodność monastycyzmu. Podkreśla, że mnisi z rezerwą podchodzą do pięknych słów. Kryterium chrześcijańskiego autentyzmu jest jakość relacji. „Czy jestem w stanie poskromić swój gniew? Czy potrafię dążyć do pojednania? Czy potrafię pocieszać cierpiących lub odwiedzać chorych? To właśnie ta mądrość relacyjna głęboko ukształtowała cywilizację europejską” – mówi La Croix norweski biskup.
Radykalne poszukiwanie Boga i człowieka
Przypomina, że reguła benedyktyńska radykalne poszukiwanie Boga łączy z poszukiwaniem człowieczeństwa w drugiej osobie. „Projekt monastyczny potraktował poważnie fundamentalną potrzebę człowieka: potrzebę przynależności do prawdziwej wspólnoty. Wycofane ze świata klasztory pozostają otwarte na świat”.
Młodzi szukają głębi
Bp Varden zauważa, że reguła św. Benedykta uczy życia ukrytego, pamiętając, że sam Pan Jezus często mówi w Ewangelii o tym, co ukryte: skarbie, perle czy ziarnie, które wydaje owoc, choć nikt go nie widzi. „Zachęca nas – zaznacza bp Varden – byśmy nie dążyli za wszelką cenę do bycia widzialnymi. Jest to wezwanie do ponownego odkrycia tego wymiaru w kulturze, w której eksponowanie siebie stało się niemal instynktowne. Robienie selfie, podliczanie obserwujących – wszystko to sprawia, że tracimy poczucie głębi. Dostrzegam jednak również ruch w przeciwnym kierunku, co jest dla mnie znakiem wielkiej nadziei: coraz więcej młodych ludzi ma już tego dosyć. Szukają głębi, korzeni”.

Leon nie szuka efektu
Taka sytuacja miała też wpływ na pozytywny odbiór papieskiej wizyty we Francji. „Leon XIV mówił o prawdziwych sprawach. Nie szukał efektu ani gotowych fraz” – przypomina bp Varden w wywiadzie dla La Croix. „W czasach przepełnionych oderwanymi od rzeczywistości przemowami usłyszenie prawdziwego słowa, zakorzenionego w rzeczywistości, było bardzo zbawienne” – dodaje przewodniczący nordyckich biskupów.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny