fot. PAP/Darek Delmanowicz
Bp Krzysztof Chudzio: przebaczająca miłość jest zdecydowanie mocniejsza od pięści i zaciekłych słów
Nasza walka o to, co dla nas najświętsze, najważniejsze, ma być motywowana nie nienawiścią i chęcią zemsty, ale pragnieniem dobra dla każdego bez wyjątku. Także dla naszego przeciwnika. Dlatego, że przebaczająca miłość jest zdecydowanie mocniejsza od pięści i zaciekłych słów – mówił bp Krzysztof Chudzio podczas comiesięcznej modlitwy za Ojczyznę w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.
Kaznodzieja wzywał do dawania chrześcijańskiego świadectwa, radykalnego realizowania przykazania miłości nieprzyjaciół oraz aktywnego przeciwstawiania się złu bez nienawiści w sercu. Wskazał na postać św. Andrzeja Boboli jako wzór duszpasterskiej gorliwości i miłości, która nie cofa się przed oddaniem życia za drugiego człowieka.
W homilii bp Chudzio przypomniał starotestamentową historię króla Achaba i Izebel, wskazując, jak tragiczne skutki dla narodu przynosi odrzucenie Bożego prawa i uleganie pogańskim ideom. – Ale Bóg nie cieszy się z tego, że człowiek odchodzi i że sprowadza na siebie taką sytuację, którą można nazwać karą. On jest kochanym Ojcem, który patrzy na ludzi jak na swoje dzieci – powiedział kaznodzieja. – Wiemy, że tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne – dodał.
>>> O. Paweł Bucki SJ: Andrzej Bobola to „święty od cudów”, ale też patron zwyczajności [ROZMOWA]
– Jezusowi zdecydowanie nie wystarcza tylko taka miłość, którą darzymy naszych bliskich. Tych, którzy są podobni do nas i myślą podobnie jak my. On chce, abyśmy kochali także tych, którzy różnią się od nas, którzy są dla nas problemem, a nawet wprost są naszymi nieprzyjaciółmi – wskazał bp Chudzio. Przyznał, że choć dla ludzi taka radykalna miłość bywa niezwykle trudna i niepojęta, to właśnie ci, którzy w pełni zawierzyli Słowu Pana, stają się prawdziwymi zwycięzcami.
Wzorem takiego radykalizmu ewangelicznego jest patron Polski św. Andrzej Bobola. Biskup przypomniał jego gorliwość duszpasterską, przejawiającą się w niestrudzonym przemierzaniu rozległych terenów dzisiejszej Polski, Litwy i Białorusi, aby głosić Chrystusa ludziom zaniedbanym religijnie. – Ta miłość miała właściwy kierunek, bo z miłości do Pana Jezusa rodziła się i realizowała się jego miłość do tych, za których Pan Jezus oddał życie – zaznaczył hierarcha. Dodał, że najbardziej przekonującym dowodem tej postawy było oddanie przez męczennika życia za owce należące do Chrystusa.

Kaznodzieja podkreślił również, że miłość, w którą wyposażony był św. Andrzej Bobola, pozwalała mu kochać nawet tych, którzy nie darzyli go życzliwością. Wskazał, że życie męczenników to codzienna ofiara, wymagająca wierności i „spalania się” dla Chrystusa. – To właśnie to spalanie jest tym heroicznym realizowaniem wskazania, które Pan Jezus daje w dzisiejszej Ewangelii: „Miłujcie nawet waszych nieprzyjaciół” – powiedział biskup.
Nawiązując do współczesnych wyzwań, bp Chudzio zaznaczył, że chrześcijanie nie mają być biernymi ofiarami zła, ale są wezwani do walki za pomocą najpotężniejszej broni, jaką jest miłość. – Nasza walka o to, co dla nas najświętsze, najważniejsze, ma być motywowana nie nienawiścią i chęcią zemsty, ale pragnieniem dobra dla każdego bez wyjątku. Także dla naszego przeciwnika. Dlatego, że przebaczająca miłość jest zdecydowanie mocniejsza od pięści i zaciekłych słów – tłumaczył kaznodzieja.
W obliczu polaryzacji społecznej i postępującej sekularyzacji hierarcha wezwał do brania odpowiedzialności za losy Kościoła, Ojczyzny i rodziny. Wskazał na konieczność formacji sumienia przez czytanie Pisma Świętego oraz ocenę zjawisk kulturowych w świetle Ewangelii. – Każdy z nas stoi przed zadaniem bycia takim znakiem sprzeciwu wobec sekularyzacji, relatywizmu moralnego, który tak dotyka naszą Ojczyznę – dodał kaznodzieja.

Jako współczesny areopag bp Chudzio wskazał internet. Apelował o tworzenie tam mądrych i dobrych treści oraz unikanie kłamstwa. Zwrócił się także do rodzin, aby świadomie kontrolowały czas spędzany przed ekranami, tak by świat cyfrowy nie zastąpił realnej bliskości, wspólnej modlitwy i autentycznych relacji.
Na zakończenie bp Chudzio skierował uwagę wiernych na Maryję stojącą pod krzyżem, która mimo ogromnego bólu nie odpowiedziała złością, lecz rozlała miłość na całą ludzkość. – Dlatego Jej polecamy i powierzamy wszystkie nasze sprawy. Także te, które prowadzą do przemiany naszego serca, ale również po to, byśmy przemienionym sercem, napełnionym miłością, tą miłością zdobywali świat dla Chrystusa – zachęcał.
Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie mieści się w zabytkowym neogotyckim kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w archidiecezji przemyskiej. Jest jednym z najważniejszych miejsc kultu tego świętego w Polsce i celem licznych pielgrzymek patriotyczno-religijnych.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Afryka w cieniu kryzysu. Caritas Polska działa tam, gdzie inni się wycofują
Leon XIV: patrzmy na bliźniego, na ludzi i na świat oczami Boga [+GALERIA]
Modlitwa za abp. Józefa Kupnego w 13. rocznicę ingresu do archikatedry





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny