#DwieNawy – Jak dobrze przeżyć Wielki Post? | Ważne kroki bp. Artura Ważnego w diecezji sosnowieckiej
W kolejnym odcinku „Dwóch naw” Aleksander Barszczewski i Michał Jóźwiak komentują raport Komisji „Wyjaśnienie i naprawa”, który powstał w diecezji sosnowieckiej. Prowadzący mówią także o swoich sposobach na dobre przeżycie Wielkiego Postu.
Rozpoczęty właśnie Wielki Post mocno wpłynie w najbliższym czasie na nasze praktyki duchowe i religijne. Droga krzyżowa i gorzkie żale to najczęściej pierwsze skojarzenia z okresem przygotowania do świąt paschalnych.
>>> Denerwuje cię post? To objaw przesytu, a nie skutek postu
– Warto podkreślić trzy słowa, które są kluczem do dobrego przeżywania Wielkiego Postu: post, modlitwa i jałmużna. Nasz problem często polega na tym, że próbujemy te praktyki rozdzielić, a one muszą się wzajemnie uzupełniać – mówi Michał Jóźwiak. – Kiedy chcemy na przykład pomoc osobom w kryzysie bezdomności, to módlmy się za nich i jednocześnie podejmujmy post w ich intencji. A pieniądze, które dzięki temu postowi zaoszczędzimy, niech trafią do kieszeni potrzebujących. Bo sensem postu jest właśnie to, żeby naszym wyrzeczeniem mógł nasycić się ktoś inny. Post bez miłości jest dietą – dodaje.
Podobne przemyślenia na temat Wielkiego Postu ma drugi z prowadzących, Aleksander Barszczewski.
– Od lat poszcząc, miałem w sobie poczucie braku zrozumienia, po co ja to w ogóle robię. Po co Bóg, wszechmocny, pełen miłości, mógłby oczekiwać, że będę ciało, które jest Jego dziełem, pozbawiał dobrych dla niego rzeczy, jak np. jedzenia. Przepracowując to w sobie, znalazłem dwa główne wyjaśnienia. Po pierwsze, post ma nas do czegoś przygotować. Jesteśmy istotami duchowo-cielesnymi i odebranie sobie czegoś na czas przygotowania, by później móc się tym w pełni cieszyć podczas świętowania, skłania mnie do lepszego przeżycia tego wydarzenia. Post nie jest też tylko ukierunkowany wewnętrznie, ale przez jałmużnę, pochodzącą z tego, co „wypościmy”, i modlitwę, powinien również pomóc zmienić nie tylko mnie, ale i świat dookoła – mówi Barszczewski. – Drugim aspektem jest wynagrodzenie Bogu i wspólnocie za to, że upadam i grzeszę. Przez świadome odmawianie sobie tego, co dla mnie dobre, łatwiej mi zrozumieć, że nie jestem idealny. Łatwiej mi uznać mój grzech i starać się być lepszym chrześcijaninem i człowiekiem – dodaje.
Z kolei, odnosząc się do kwestii raportu Komisji „Wyjaśnienie i naprawa”, autorzy „Dwóch Naw” zgodnie stwierdzili, że działania w diecezji sosnowieckiej mogą być wzorem do naśladowania. Przejrzystość, która jest stosowana w diecezji sosnowieckiej jest tak naprawdę inwestycją w wiarygodność na przyszłość. Komentatorzy zwrócili także uwagę na sposób komunikacji, jaki został zaprezentowany w ostatnich dniach.
„Przez lata niejednokrotnie system kościelny, zamiast Was chronić, chronił siebie, traktując Waszą krzywdę jak problem do rozwiązania, a nie jak tragedię człowieka. Dziś wyznaję nasz wstyd i smutek” – napisał w oświadczeniu bp Artur Ważny.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Duchowa siłownia otwarta! Wzmocnij serce i relacje w 40 dni
Już rozpoczęły się przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Seulu
Opole: studentka politechniki opracowała program do komunikacji z niesłyszącymi





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny