Dzieci z Kenii czekają na Dom Marzeń

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Dom z marzeń”, jakim ma być Centrum Dziecięce im. Świętej Rodziny, chce stworzyć w Kenii poznańska fundacja Redemptoris Missio. Pomoc w nowym ośrodku mogłoby znaleźć nawet 100 najbiedniejszych afrykańskich dzieci.

fot: Fundacja Redemptoris Missio

Fundacja prowadzi zbiórkę środków na budowę ośrodka, który dałby szansę najbiedniejszym dzieciom na choćby namiastkę szczęśliwego dzieciństwa. Jak tłumaczyła prezes fundacji Redemptoris Missio Justyna Janiec–Palczewska, Siostry Świętej Rodziny z Kithatu w Kenii prowadzą Day Care, czyli żłobek-przedszkole dla dzieci w wieku od 1,5 roku do 8 lat, pochodzących z rodzin, które mają bardzo trudną sytuację życiową.

 – W ośrodku dzieci są myte, ubierane, karmione, mają zabawki, mogą biegać po podwórku, śmiać się i dokazywać przez cały dzień. Niestety, rzeczywistość w ich domach wygląda zupełnie inaczej – mówiła Janiec–Palczewska. Dodała jednak, że obecne warunki pozwalają na pomoc jedynie 30 dzieciom, a potrzeby są znacznie większe.

Chociaż budowa Centrum Dziecięcego w Kenii rozpoczęła się w połowie tego roku, to nadal potrzebne są fundusze na ukończenie prac. Fundacja Redemptoris Missio wygrała konkurs Ministerstwa Spraw Zagranicznych środki na dofinansowanie tej inwestycji. Warunkiem jest jednak zebranie przez fundację wkładu własnego w wysokości 35 tys. zł.

 – Widziałem, w jakich warunkach przychodzi dorastać tym dzieciom. Zdążyłem poznać ich historie, niektóre tak przerażające, że aż trudne do wyobrażenia. Wspólnym mianownikiem są zazwyczaj bieda, głód i brak jednego lub obojga rodziców. Do tego dochodzą przemoc w rodzinie, alkoholizm, choroby psychiczne i przestępczość. Misja Kithatu jest dla tych maluchów namiastką normalności – podkreślił wolontariusz fundacji Miłosz Jakubek, który przed kilkoma dniami wrócił z Kenii.

 – Smart ma 3,5 roku. Gdy po weekendzie wraca z domu do Day Care, jest tak słaba z głodu, że większość dnia przesypia, budząc się na posiłki. W pozostałe dni tryska humorem i układa najwyższe wieże z klocków. Lewis i Kelwin to półtoraroczni bliźniacy. Nie mają stałego domu. Ich matka nie żyje. Noce spędzają u babci, u różnych ciotek lub u chorego na schizofrenię ojca. Pewnego razu bliźnięta wraz z dwójką starszego rodzeństwa cudem uniknęły śmierci z jego rąk. W całej Kenii rodzin z podobnymi problemami jest wiele – dodał Jakubek.

Budowę „Domu z marzeń” można wspomóc m.in. za pośrednictwem portalu Pomagam.pl. Zbiórka funduszy na cel będzie prowadzona do grudnia.

Dzieci z Kenii czekają na Dom Marzeń
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze