Sybiracy

Aleksander Sochaczewski, Pożegnanie Europy, 1894, fot. commons.wikimedia/Autorstwa Aleksander Sochaczewski – http://tradytor.pl/node/90, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=125752031

Dziecko zesłańców do Kazachstanu: zwalczano nas. Dążono do tego, żebyśmy opuścili ten kraj

Nie byłem w Kazachstanie tolerowany, byłem traktowany jak Polaczek, który przybył tam, żeby zabierać Kazachom chleb. I dlatego nas zwalczano, dążono do tego, żebyśmy jak najszybciej opuścili ich kraj – powiedział PAP Adam Mitelsztet, który jest dzieckiem zesłańców do Kazachstanu.

W tym roku przypada 85. rocznica masowych deportacji polskich obywateli w głąb Związku Radzieckiego. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wraz z Zarządem Głównym Związku Sybiraków w dniach 7-10 października organizuje w Uzbekistanie i Kazachstanie uroczystości upamiętniające obywateli polskich zamęczonych w łagrach, zmarłych wskutek wycieńczenia i chorób, żołnierzy armii gen. Władysława Andersa i cywilów spoczywających na polskich cmentarzach wojennych i innych miejscach przymusowego zesłania.

Wiceprezes Zarządu Głównego Związku Sybiraków Adam Mitelsztet, który jest dzieckiem zesłańców do Kazachstanu, moment zsyłki swoich rodziców zna z opowieści. Do Polski wraz z rodziną wrócił w 1957 r.

Mitelsztet urodził się w Karagandzie w Kazachstanie. Pytany o to, jak wspomina swoje dzieciństwo przyznał, że bardzo smutno.

– Nie byłem tolerowany, tylko traktowany jak Polaczek, który przybył tam, żeby zabierać Kazachom chleb. I dlatego nas zwalczali – przezywali, okradali, były bandy, zabierali to, co myśmy przy sobie i dążyli do tego, żebyśmy jak najszybciej opuścili ich ziemię. To nie zawsze było możliwe, ponieważ jak ktoś miał rodziców w więzieniu, to musiał tam być. Natomiast jak rodzice już powychodzili z tzw. ciurm to przyjechaliśmy do Polski – wspominał.

>>> Aleksandra Oto: świat byłby lepszy, gdyby ludzie uśmiechali się do siebie na ulicy [ROZMOWA]

Rekonstrukcja baraku, w jakim mieszkali więźniowie łagrów, fot. wikimediacommons/Autorstwa Polimerek – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4519469

Teraz po kilkudziesięciu latach przyleciał na uroczystości rocznicowe organizowane w Uzbekistanie i Kazachstanie.

Podkreślił, że powrót w to miejsce był dla niego bardzo ważny. – Chciałem zobaczyć, jak przyjmie nas społeczność uzbecka i kazachska – dodał.

– W sercu miałem mnóstwo lęków, które po obejrzeniu tego, co tu się dzieje, odeszły ode mnie. Wzruszenie cały czas jest ze mną, staram się uśmiechem zrekompensować to, co mam głęboko w sercu. Przyjechałem uczcić 85. rocznicę masowych zsyłek na Sybir – zaznaczył.

Podczas II wojny światowej Związek Radziecki przeprowadził cztery wielkie akcje deportacyjne polskich obywateli. Nocą z 9 na 10 lutego 1940 r., na rozkaz Moskwy, z Polski wywieziono 140 tys. osób – głównie rodziny wojskowych, urzędników, pracowników służby leśnej i kolei ze wschodniej części kraju. Jedna trzecia deportowanych trafiła na północ europejskiej części Rosji, do obwodu archangielskiego i Komijskiej ASRS, wielu przesiedlono do Kraju Krasnojarskiego i obwodu omskiego na Syberii. Drugą wywózkę przeprowadzono z 12 na 13 kwietnia 1940 r., trzecią – z 28 na 29 czerwca 1940 r., a czwartą – w maju 1941 r.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze