fot. VATICAN MEDIA
Dziesięć lat po „Amoris laetitia”. W Watykanie rozmawiają o rodzinie
W Watykanie trwa międzynarodowe spotkanie pod hasłem „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głoszenie Ewangelii z rodzinami”. Spotkanie z udziałem Papieża, zwierzchników Kościołów Wschodnich, przewodniczących konferencji episkopatów, małżonków i ekspertów zakończy się 14 października. Trzeci dzień obrad poświęcono tematowi „Młodzi ludzie i odkrycie powołania do małżeństwa”.
Jako pierwszy wystąpił kard. Kevin Joseph Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Wskazał na spadek liczby małżeństw, zarówno cywilnych, jak i kościelnych. Wśród przyczyn wymienił liczbę rozwodów, różnorodność form życia małżeńskiego oraz wpływ trendów kulturowych. Zachęcił uczestników do głębokiej refleksji nad tym problemem i skutecznego promowania powołania do małżeństwa.
Wyjątkowe jednostki, a nie grupa socjologiczna
Arcybiskup Perth Timothy John Costelloe, metropolita i przewodniczący Australijskiej Konferencji Episkopatu, apelował, by traktować młodych ludzi jako wyjątkowe jednostki z własną historią, doświadczeniami i osobowością, a nie jako jednorodną grupę socjologiczną.
„Musimy traktować ich poważnie, otaczać troską i okazywać im szacunek. Musimy ich uważnie słuchać” – powiedział hierarcha, wskazując na „napięcie” między wizją katolicką a prądami współczesnego społeczeństwa, w którym media społecznościowe przedstawiają wizję relacji międzyludzkich stawiającą „natychmiastowe szczęście ponad trwałość, poświęcenie i przymierze”.
Wskazał, że „świadectwo małżeństw i stabilnych rodzin stanowi potężne narzędzie” w łagodzeniu „lęku przed zaangażowaniem i wątpliwości co do trwałości związku”. Dodał, że teologię intymności małżeńskiej należy przedstawiać jako ideał, a nie listę reguł i przepisów.

Pary bez ślubu
Zabierając głos, biskup pomocniczy Bombaju Stephen Eustace Victor Fernandes wyraził przekonanie, że młodzi ludzie „nie przestali pragnąć miłości”, ale „ich wiara w to, że miłość może trwać”, osłabła.
Jak stwierdził hierarcha, nie jest prawdą, że w związkach osób żyjących razem bez ślubu nie ma niczego dobrego. Wskazał, że należy im towarzyszyć „w dążeniu do pełniejszego wyrażania ideału chrześcijańskiego”. Zauważył, że Kościół potrafi godzić wierność ideałom z szacunkiem dla tych, którzy im nie dorównują lub uważają je za nierealne czy nieprzekonujące.
To rozróżnienie, zdaniem hierarchy, jest ważne, ponieważ „jeśli nadal będziemy podkreślać «czego brakuje» – wiary, zaangażowania, stabilności lub gotowości do małżeństwa – daleko nie zajdziemy”.
Nowy sposób budowania relacji
Bp Fernandes wskazał, że Kościół nie powinien pytać, dlaczego młodzi ludzie nie mogą zaakceptować małżeństwa. Powinien natomiast pytać, czego szukają, kiedy mówią o miłości, wolności i godności, oraz jak im towarzyszyć w odkrywaniu, czy ich najgłębsze pragnienie miłości może stać się powołaniem i darem z siebie dla drugiego.
Zauważył, że komunikacja cyfrowa zmieniła sposób nawiązywania relacji i ich charakter. „Nie chcą już akceptować relacji skażonych dominacją, manipulacją lub nierównością. Oczekują wzajemnego szacunku i poszanowania godności” – powiedział hierarcha.

Kryzys zaufania
„Rodzina chrześcijańska – wskazał bp Fernandes – musi stać się miejscem, w którym godność, równość, pojednanie i brak przemocy są konkretnie przeżywane. Musimy zatem nie tylko znaleźć nowe sposoby mówienia o małżeństwie, ale także zweryfikować ich zgodność z tym, co jest głoszone. Często odkładanie małżeństwa nie jest po prostu odmową, ale odzwierciedla kryzys zaufania i wiary w możliwość zbudowania stabilnego i trwałego życia z drugą osobą”.
Biskup skupił się następnie na koncepcji wolności, która w antropologii chrześcijańskiej nie oznacza pozostawiania sobie otwartych możliwości i ciągłej zmiany kierunku, ale raczej „zdolność do oddania siebie”.
Biorąc pod uwagę wrażliwość młodych ludzi na kwestie sprawiedliwości społecznej, środowiska i dobra wspólnego, małżeństwo powinno być zatem przedstawiane nie jako „prywatna przestrzeń osobistego spełnienia”, ale jako „komunia osób odpowiedzialnych za społeczeństwo i stworzenie”.
Hierarcha podkreślił, że nie można przedstawiać moralności chrześcijańskiej wyłącznie w kategoriach zakazów i obowiązków. Zachęcał, by mówić „o miłości jako darze, o wolności jako darze z siebie, o seksualności jako zdolności człowieka do kochania i dawania siebie, o wierności jako fundamencie zaufania i stabilności, a o małżeństwie jako przymierzu zdolnym nadać sens życiu”.
Towarzyszenie parom żyjącym bez ślubu
Hierarcha podkreślił, że związki niesakramentalne „mogą zawierać autentyczną miłość i ważne elementy zobowiązania, nawet jeśli brakuje im niezbędnych warunków do dojrzałego przymierza małżeńskiego”.
Wskazał, że w takich przypadkach towarzyszenie może prowadzić parę do małżeństwa, ale także pomóc jej uświadomić sobie, że nie jest jeszcze gotowa do podjęcia takiego zobowiązania.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

„Amoris laetitia” po 10 latach. Wyzwania dla rodzin
Nowy biskup Karagandy: naszą misją jest dotarcie do tych, którzy nie poznali Chrystusa [ROZMOWA]
Mija 10 lat od publikacji adhortacji „Amoris laetitia”. Jak dokument zmienił duszpasterstwo w Polsce? [ROZMOWA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny