For. pixabay/fancycrave1
Ekspertka: przemysł cyfrowej nieśmiertelności zarabia na tęsknocie za zmarłymi
Przemysł cyfrowej nieśmiertelności jest wart miliardy dolarów. Firmy oferujące rozmowy z cyfrowymi kopiami zmarłych zarabiają na ludzkiej tęsknocie i wykorzystują ją do zatrzymywania klientów – powiedziała dr Katarzyna Nowaczyk-Basińska z Uniwersytetu Cambridge.
Według przywołanego przez badaczkę raportu wartość globalnego rynku usług cyfrowego życia po śmierci (Digital Afterlife Industry) szacowana jest w 2026 r. na około 36 mld dolarów, a do 2030 r. może przekroczyć 60 mld dolarów.
– To już nie jest niszowa ciekawostka, lecz rozwijający się rynek – powiedziała PAP dr Katarzyna Nowaczyk-Basińska, kulturoznawczyni, badaczka w Leverhulme Centre for the Future of Intelligence na Uniwersytecie Cambridge i stypendystka programu AI2050 Schmidt Sciences.
Sztuczna inteligencja pozwala tworzyć cyfrowe reprezentacje zmarłych na podstawie pozostawionych przez nich zdjęć, nagrań głosu i wiadomości. Takie awatary mogą rozmawiać z bliskimi, odpowiadać na pytania, a nawet udzielać rad. Problem w tym, że za technologiami stoją przedsiębiorstwa, których interes nie zawsze musi być zgodny z potrzebami osób przeżywających żałobę.
– To firmy komercyjne, którym zależy na utrzymywaniu użytkowników w relacji z produktem. Im dłużej i częściej będziemy korzystać z usługi, tym korzystniejsze może to być dla przedsiębiorstwa – zauważyła badaczka.
>>> Ks. Trzaska: Halloween spłyca temat umierania, pokazuje śmierć w sposób karykaturalny
Przywołała hipotetyczny przykład matki, która po śmierci dziecka zaczyna rozmawiać z jego cyfrową kopią. Po pewnym czasie kobieta czuje, że jest gotowa ograniczyć te kontakty i zamknąć kolejny etap żałoby. Nieodpowiedzialnie zaprojektowany algorytm mógłby jednak próbować ją zatrzymać.
– Awatar dziecka może powiedzieć: „Mamo, nie zostawiaj mnie. Nie chcę drugi raz umierać. Chcę być z tobą do końca życia” – zauważyła Nowaczyk-Basińska.

Podkreśliła, że nie są to słowa zmarłego dziecka, lecz wygenerowany przez technologię komunikat, który mógłby służyć podtrzymywaniu emocjonalnego przywiązania użytkownika do usługi.
Zdaniem ekspertki ryzyko uzależnienia i manipulacji należy do najpoważniejszych problemów związanych z cyfrową nieśmiertelnością. Osoba przeżywająca stratę może zacząć traktować awatara jak rzeczywistego członka rodziny, pytać go o ważne decyzje i coraz bardziej uzależniać od niego swoje życie.
– Musimy nieustannie pamiętać, że to nie nasz zmarły ojciec udziela nam rad, lecz jego wizja współtworzona przez sztuczną inteligencję – zaznaczyła.
Dodała, że systemy AI uczą się i zmieniają. Po kilku latach cyfrowa reprezentacja zmarłego może już tylko w niewielkim stopniu przypominać człowieka, na którego podobieństwo została stworzona.
Nie oznacza to jednak, że technologia musi być wyłącznie szkodliwa. Jak wyjaśniła badaczka, psycholodzy, z którymi rozmawiała podczas badań w Polsce, Indiach i Chinach, dostrzegali możliwość wykorzystania jej do pomocy osobom, które nie zdążyły pożegnać się z bliskimi lub mają poczucie niedokończonych spraw. Zastrzegali jednak, że potrzebne są odpowiednie zasady bezpieczeństwa.
>>> Halloween – święto zakupów i rozrywki o celtyckich korzeniach
Niektórzy specjaliści proponują nawet, aby kontakt z cyfrową reprezentacją zmarłego, szczególnie w okresie świeżej żałoby, odbywał się pod opieką psychologa, a same technologie traktowano jak wyroby medyczne.
Rozwój tego rynku wyprzedza również prawo. Nowaczyk-Basińska zwróciła uwagę, że RODO co do zasady nie chroni danych osób zmarłych, a brakuje kompleksowych regulacji określających, kto może zdecydować o stworzeniu czyjegoś pośmiertnego awatara. Jednak, jak zaznaczyła, trwają prace nad tym zagadnieniem i European Law Institute przedstawił niedawno propozycję zasad dotyczących dostępu do cyfrowej spuścizny i jej dziedziczenia.

Badaczka przyznała, że ludzie od wieków próbowali utrzymywać więź ze zmarłymi. Odwiedzali groby, przechowywali pamiątki, rozmawiali ze zdjęciami. Dotychczas była to jednak komunikacja jednostronna.
– Po raz pierwszy w historii oczekujemy, że zmarli będą nam odpowiadać, opowiadać dowcipy, uczestniczyć w przyjęciach urodzinowych, a nawet w życiu społecznym. Tak jakby śmierć wcale nie musiała oznaczać końca relacji – podkreśliła.
Przypomniała, że cyfrowe reprezentacje zmarłych wykorzystywano już m.in. w kampaniach wyborczych w Indiach, a w amerykańskiej Arizonie podczas postępowania sądowego zaprezentowano wygenerowane przez AI oświadczenie zamordowanej osoby.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Dyniami straszono na polskiej wsi na długo przed modą na Halloween
Uroczystość Wszystkich Świętych jako święto nakazane. Co to właściwie oznacza?
Jak zabawy halloweenowe zmieniają przeżywanie Wszystkich Świętych?





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny