www.filmweb.pl/video/Zwiastun

Gdy nie wiesz, co robisz w pracy [RECENZJA] 

„Rozdzielenie” to jeden z serialowych hitów ostatnich lat. Serial platformy Apple TV+ prowokuje widzów do zadania sobie wielu pytań, często bardzo niewygodnych. Przede wszystkim o to, jak bardzo cenimy samych siebie i czy bylibyśmy skłonni zrezygnować częściowo ze swojej wolności. 

Zdezorientowana dziewczyna budzi się w tajemniczym pokoju. Musi odpowiedzieć na kilka pytań. Tylko na jedno z nich zna odpowiedź. Poza tym – nic nie wie. Przede wszystkim – nie wie, kim jest, gdzie jest i dlaczego się w tym miejscu znajduje. Tak zaczyna się serial „Rozdzielenie”, jeden z hitów platformy streamingowej Apple TV+. Nie jest to nowa produkcja – pierwszy sezon premierę miał w 2022 roku, drugi – w styczniu 2025 r. Twórcy zapowiedzieli powstanie trzeciego sezonu, kiedy będzie emitowany – tego na razie nie wiadomo. Nie miałem wcześniej możliwości obejrzenia tej produkcji, więc dopiero teraz nadrabiam tę serialową „zaległość”. I przyznam, że „Rozdzielenie” daje do myślenia. Tak intrygującego serialu dawno nie widziałem. Za mną już sporo odcinków (łącznie produkcja liczy ich na razie 19), a wciąż zadaje sobie pytanie: o co tu chodzi? Co się tutaj dzieje? 

www.filmweb.pl/video/Zwiastun

Cyfry budzące niepokój 

No właśnie, o co? „Rozdzielenie” to serial opowiadający o pracownikach tajemniczej firmy Lumon. Zwłaszcza o tych, którzy przeszli tzw. procedurę rozdzielenia. To zabieg, za pomocą którego w ich mózgu dochodzi do rozdzielenia ich „ja” na dwie części. Dzięki temu, będąc w pracy, nie wiedzą, jacy są poza nią, czym się zajmują, a nawet kim są. I analogicznie – będąc poza pracą, nie wiedzą nic o swojej pracy, współpracownikach, o tym, jacy są w biurze. Bohaterowie mają więc dwa życia – to dotychczasowe, i to, które prowadzą w pracy. I serial zaczyna się właśnie od wprowadzenia do biura nowej pracowniczki – Helly R. Dołącza do Departamentu Rafinacji Makrodanych, którym zarządza Mark S. Jest bardzo zdezorientowana i zagubiona, więc wejście w wir pracy i nowych obowiązków nie przychodzi jej z łatwością. To właśnie szef Helly, Mark, jest głównym bohaterem „Rozdzielenia”. Pracuje w Lumon już od kilku lat. Na swoim stanowisku zastąpił Petera, który zniknął z firmy. I właśnie ów Peter kontaktuje się z Markiem poza biurem. Przekonuje go, że ze sobą pracowali (bo Mark, jako rozdzielony, nie zna Petera w swoim prywatnym życiu). I mówi, że udało mu się dokonać reintegracji wspomnień – zna swoje życie i z Lumon, i z ze świata pozapracowego. Peter zasiewa w Marku ziarno wątpliwości – sugerując, że w Lumon nic nie jest takie, jakie się wydaje. Równolegle Mark w firmie (Mark. S – bo poza pracą to Mark Scout) także zaczyna mieć wątpliwości. I zaczyna zastanawiać się nad tajemniczym miejscem, w którym przyszło mu zarabiać pieniądze. Motorem napędowym jest oczywiście Helly, która jako nowa rekruterka (tak nazywa się jej stanowisko pracy) mocno się buntuje. W bohaterach pojawia się coraz więcej pytań. Zwłaszcza, gdy odkrywają kolejne działy w firmie, w których pracują rozdzieleni. Dziwna to firma. Nasi bohaterowie w ramach pracy muszą zaznaczać na ekranie komputera cyfry, które… budzą ich niepokój. W innym z działów tajemnicze maszyny produkują różne przedmioty – np. konewki. A jeszcze za innym rogiem biurowego labiryntu Lumon jest dział, w którym hodowane są małe kozy. Pytania rodzą się nie tylko w bohaterach, ale przede wszystkim w widzach. Czym zajmuje się ta dziwna firma? Jaki sens mają obowiązki wykonywane przez pracowników? Dodać trzeba, że sposób zarządzania tym miejscem też jest specyficzny – z wysyłaniem pracowników za karę do pokoju socjalnego na czele. Nierozdzieleni przełożeni mają właściwie pełną kontrolę nad rozdzielonymi pracownikami. Monitoring – jak u Wielkiego Brata. Czy pracownicy są cały czas źródłem jakiegoś eksperymentu? Tak może się niejednemu widzowi wydawać… A może to jednak błędny trop i dzieje się tu coś zupełnie innego?

>>> Natura i sztuka mają działanie terapeutyczne, czyli o seansie „Hamneta” [RECENZJA]  

www.filmweb.pl/video/Zwiastun

Prowadząc dwa życia 

To klasyczny serial tajemnicy, w którym z uwagą warto śledzić każdy odcinek. Bo nawet, gdy dostajemy jakieś odpowiedzi, to pojawiają się kolejne pytania. Zbieramy je jak kolejne fragmenty puzzli, aż zacznie wyłaniać się obrazek. Choć i on może być mylący. Przyznam, że się wciągnąłem w tę historię. I to w obu przestrzeniach – bo serial nie zamyka się jedynie w dość klaustrofobicznych i surowych wnętrzach Lumon. Wychodzimy z bohaterami poza firmę i przyglądamy się ich życiu prywatnemu – tu mogę wspomnieć, że bardzo ciekawy jest wątek siostry Marka. Duży wpływ na sukces tego serialu ma na pewno obsada aktorska. Adam Scott jako Mark jest bardzo przekonujący. Świetnie obserwuje się jego przemianę z osoby ślepo wpatrzonej w Lumon, wręcz będącej pod wpływem tej korporacji, w kogoś, kto przestaje ufać swojemu pracodawcy. Równie dobrze zagrała Britt Lower jako Helly R. Niektórzy aktorzy grają tu właściwie podwójne role – gdy są bohaterami rozdzielonymi. Jestem pod wrażeniem, jak udaje im się za pomocą różnych niuansów oddać to, że mamy do czynienia z tymi samymi bohaterami, a jednak nie takimi samymi. Udaje im się pokazać, że pracownik i jego alter różnią się od siebie. Wyróżnia się też Paticia Arquette, której bohaterka, Harmony, jest menadżerką na piętrze rozdzielonych. Sama rozdzielona nie jest, ale w życiu prywatnym jest sąsiadką Marka. I udaje przed nim kogoś zupełnie innego, mając go dzięki temu pod kontrolą także w czasie wolnym od pracy. Harmony jest przy tym wpatrzona w twórców Lumon jak w obrazek, a jej uwielbienie szefostwa nasuwa skojarzenia z sektą. Oj, bohaterowie „Rozdzielenia” wciąż prowokują w nas kolejne pytania. 

www.filmweb.pl/video/Zwiastun

Serial filozoficzny 

Jest to jednak nie tylko serial tajemnicy, udzielający nam odpowiedzi i zadający kolejne pytania. Dla mnie jest to też serial filozoficzny – i chyba ten aspekt najbardziej przyciągnął mnie do ekranu. Serial bowiem zachęca nas do zastanowienia się nad tym, jakby to było stracić część wspomnień. Rozdzielić się – jak zrobili to bohaterowie produkcji Apple TV+. Oczywiście, procedura ta już na poziomie etycznym jest nieakceptowalna. Bo człowiek jest całością, jest jeden i nie powinno się tej całości rozdzielać. Tymczasem bohaterowie mają siebie w pracy i siebie poza pracą – jakby istnieli w dwóch światach. Jakby chcieli wcielić w życie work life balance. Fakt, w życiu prywatnym z pracą nie mają nic wspólnego. Wiedzą jedynie, gdzie pracują i że są rozdzieleni. Ale to tylko pozorny work life balance, i im głębiej wchodzimy w tę historię – tym bardziej się o tym przekonujemy. Dwie różne jaźnie jednej osoby – to o jedną za dużo. I to widać po bohaterach „Rozdzielenia”. Oni wcale nie są szczęśliwi, że poddali się procedurze. W dodatku, będąc w pracy – czują się jak w klatce, sterowani przez swoich alterów z życia pozapracowego. Owszem, fajnie jest zostawiać pracę w pracy i nie przenosić jej do życia osobistego. Ale to powinno być naturalne – i powinno wynikać z wzajemnego szacunku, dobrych relacji pracownika z pracodawcą, takie właśnie relacje powinno budować się w miejscach pracy. To nie powinno wynikać z jakiejś procedury. Ten serial pokazuje, dokąd może prowadzić próba rozbicia naszej osobowości. Podczas kolejnych odcinków rodzi się we mnie wiele pytań natury egzystencjalno-etycznej. Do czego bylibyśmy zdolni, jako ludzie, żeby chronić jakieś sekrety? Gdzie jest granica, której przekroczyć nie powinniśmy? Zastanawiamy się nad tym, jak bardzo cenimy samych siebie i swoją wolność. Bo to z wolności przede wszystkim rezygnują bohaterowie serialu – nie do końca chyba zdając sobie z tego sprawę. „Przebudzenie” to zdecydowanie serial pobudzający do pracy nasz mózg. Przede mną jeszcze kilka odcinków – bardzo jestem ciekaw, czym jeszcze zaskoczą mnie scenarzyści. I zachęcam także Was do zainteresowania się tą produkcją. To serial nieoczywisty i zaskakujący. Akcja rozwija się powoli, jako widzowie mamy niejednokrotnie szansę zatrzymać się na dłużej przy jakimś wątku. A jednak – tu naprawdę ważna jest każda scena. Aż chciałbym, by trzeci sezon ukazał się za chwilę! 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze