Fot. wikipedia / Benny Trapp – Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12570624
Gdynia: w cieplejsze dni łatwiej spotkać żmije; służby przypominają, jak się zachować
Wraz z ociepleniem w lasach i na terenach zielonych w Gdyni można częściej spotkać żmije zygzakowate. Miejskie służby apelują do mieszkańców o rozwagę oraz spokój i przypominają, że zwierzęta te nie są agresywne i zazwyczaj unikają kontaktu z człowiekiem.
Kierownik Referatu Ochrony Środowiska i Profilaktyki Społecznej Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni Leonard Wawrzyniak przypomniał, że Gdynia, której niemal połowę powierzchni zajmują tereny leśne, od lat pozostaje miejscem, gdzie dzika przyroda funkcjonuje tuż obok człowieka.
– Żmije są gatunkiem zmiennocieplnym. Wiosną, gdy temperatura rośnie, stają się bardziej aktywne, opuszczają kryjówki i wychodzą w nasłonecznione miejsca, by się wygrzać. Można je wtedy spotkać na polanach, leśnych ścieżkach, a także tam, gdzie tereny zielone sąsiadują z zabudową mieszkaniową, w tym na obrzeżach osiedli, w piaskownicach czy na chodnikach – powiedział Wawrzyniak.
Jak zaznaczył, żmije unikają kontaktu z człowiekiem i atakują przede wszystkim wtedy, gdy czują się zagrożone – najczęściej po przypadkowym nadepnięciu lub próbie schwytania.
>>> Warmińsko-mazurskie: w jeziorze Juksty odnaleziono ciało mężczyzny
Spotykając żmiję, należy przede wszystkim zachować spokój i nie wykonywać gwałtownych ruchów. – Najlepiej powoli się oddalić i pozwolić zwierzęciu odejść. Nie wolno podchodzić, dotykać ani próbować przepędzać żmii. W większości przypadków nie stanowi ona zagrożenia, jeśli zostawi się ją w spokoju – tłumaczył Wawrzyniak.
Dodał, że jeśli wąż pojawi się na posesji, w pobliżu budynków mieszkalnych, placów zabaw lub innych miejsc użytkowanych przez mieszkańców, należy skontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem alarmowym 986.
– Ekopatrol dysponuje specjalistycznym sprzętem i odpowiednim przeszkoleniem, dzięki czemu może bezpiecznie odławiać żmije i przenosić je w miejsca oddalone od zabudowy, na przykład na pola i łąki, gdzie nie stwarzają zagrożenia dla ludzi – wyjaśnił Wawrzyniak.
W przypadku ukąszenia należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem lub wezwać pomoc medyczną. Nie powinno się uciskać i nacinać rany ani wysysać jadu. Poszkodowany powinien pozostać w bezruchu, co ogranicza rozprzestrzenianie się toksyny w organizmie.

Choć jad żmii rzadko stanowi śmiertelne zagrożenie, szczególną ostrożność powinny zachować dzieci, osoby starsze i alergicy. Jak zaznaczają specjaliści, nie każde ukąszenie wiąże się z podaniem jadu – część przypadków to tzw. „suche ukąszenia”. Charakterystycznym śladem po ugryzieniu są dwie niewielkie kropki oddalone od siebie o około centymetr.
Wawrzyniak przypomniał, że żmija zygzakowata objęta jest w Polsce ochroną gatunkową. Zabijanie, okaleczanie lub celowe płoszenie tych zwierząt jest zabronione i może skutkować odpowiedzialnością karną oraz finansową.
Zwrócił też uwagę, że żmije odgrywają ważną rolę w ekosystemie, pomagając ograniczać populację gryzoni. – Gdyby wytępić węże, populacja gryzoni z całą pewnością by wzrosła – zaznaczył przedstawiciel gdyńskich służb
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Kard. Grzegorz Ryś spotkał się na Wawelu z premierem Węgier [+GALERIA]
Serwis Radia Watykańskiego, 19 maja 2026
Papieski kaznodzieja: pokój jest wyborem wymagającym odwagi i uporu





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny