fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Diakoni Piotr, Krzysztof, Norbert i Sławomir przeżywają rekolekcje przed święceniami prezbiteratu

W najbliższą sobotę 23 maja w Wyższym Seminarium Duchownym Misjonarzy Oblatów w Obrze diakoni Piotr Ochlak OMI, Norbert Jabłko OMI, Krzysztof Gabler OMI oraz Sławomir Zbierański OMI przyjmą święcenia prezbiteratu. Przed tym ważnym dla nich dniem oblaci opowiadają o tym, jakie emocje obecnie im towarzyszą i czego najbardziej nie mogą się doczekać.

Święcenia kapłańskie to dla diakonów moment radości, skupienia, ale także refleksji nad nowym etapem życia. Podczas rekolekcji przed święceniami, które odbywają się w Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach oblaci dzielą się swoimi przeżyciami, obawami i nadziejami.

Ciekawość i duchowe umocnienie

– Ja bardzo spokojnie przeżywam ten czas i mam nadzieję, że tak będzie aż do soboty – mówi dk. Krzysztof Gabler OMI.

Dla wszystkich rekolekcje to także możliwość zatrzymania po intensywnych miesiącach przygotowań.

– To jest taki czas wyhamowania i skupienia się na tym, co najważniejsze. Przygotowania do prymicji zabierają bardzo dużo uwagi, a tutaj można się zatrzymać i duchowo przygotować na to, co otrzymamy – podkreśla dk. Piotr Ochlak OMI.

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Podobnie ten czas przeżywa dk. Sławomir Zbierański OMI:

– Od dłuższego czasu było bardzo dużo obowiązków związanych zarówno z seminarium, jak i przygotowaniami do święceń i prymicji. Te rekolekcje są bardzo potrzebne, żeby się zatrzymać, umocnić duchowo, ale też trochę odpocząć psychicznie i fizycznie. Jest trochę stresu, ale jeszcze więcej pokoju i radości.

Z podobnego założenia wychodzi dk. Norbert Jabłko OMI:

– Bardzo sobie cenię ten czas, zwłaszcza pod tym kątem, że mogę się zatrzymać i duchowo przygotować już pod sam dzień święceń.

Choć kandydaci do święceń prezbiteratu nie mówią wprost o obawach, przyznają, że towarzyszy im niepewność związana z nowym etapem życia i przyszłą posługą. W sobotę dowiedzą się, dokąd zostaną posłani, co – jak zgodnie przyznają – wzbudza w nich dużą ciekawość.

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Diakoni podkreślają także odpowiedzialność, jaka wiąże się z prezbiteratem.

– To będzie coś nowego: sprawowanie Eucharystii, spowiadanie, namaszczanie chorych czy wejście do nowej wspólnoty. Towarzyszy temu stres, ale także ogromna radość – mówi dk. Piotr Ochlak OMI. – Życie oblackie pomaga odnaleźć się w nowym miejscu, bo łączy nas coś więcej niż tylko wspólna praca.

– Kończy się pewien etap życia i zaczyna nowy. Wiele rzeczy dopiero będzie się rozwijało i odkrywało przed nami – dodaje dk. Norbert Jabłko OMI. – To jest coś, do czego dążyliśmy przez siedem lat. Stanie się rzeczywistością to, na co czekaliśmy od momentu wejścia do zgromadzenia.

– Najbardziej cieszy mnie bliskość Pana Jezusa, szczególnie w Eucharystii i sakramencie pojednania – zaznacza dk. Krzysztof Gabler OMI.

Dla dk. Piotra Ochlaka OMI ważne jest także poczucie odnalezienia swojej drogi. Ma w sobie radość z powodu odkrycia miejsca, w którym jest i będzie szczęśliwy, w którym Pan Bóg mu błogosławi. Nawet jeśli wybór tej drogi oznacza rezygnację z czegoś innego, to przynosi mu ona wolność i wewnętrzny pokój.

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Ręce Jezusa w świecie

Rekolekcje dla przyszłych prezbiterów prowadzi o. Paweł Lemekh OMI, który w konferencjach zwraca uwagę na istotę kapłaństwa jako daru i misji.

– Sakrament kapłaństwa jest zaproszeniem Pana Jezusa do uczestnictwa w Jego jedynym kapłaństwie. Jest darem dla ludu Bożego. Ale razem z tym darem kapłan otrzymuje także misję, czyli służbę Bogu i ludziom. Ręce kapłana stają się rękami Jezusa w świecie – podkreśla rekolekcjonista.

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

– Bardzo cenimy sobie podczas rekolekcji również to, że ojciec Paweł dzieli się z nami przykładami ze swojego życia. Odpowiada także na zadawane przez nas pytania, dzięki czemu nie tylko umacniamy się duchowo, lecz także uczymy się, jak przeżywać codzienność w świetle wiary. Jego słowa są dla nas inspiracją i motywują nas do dalszej pracy nad sobą – zaznacza dk. Norbert Jabłko OMI.

Kwestionariusze

W naszym dwumiesięczniku „Misyjne Drogi” już od kilku lat Karolina Binek prowadzi rubrykę z kwestionariuszem misyjnym, w ramach której misjonarze odpowiadają na stałe pytania. Tym razem dziennikarka przepytała diakonów.

Dk. Norbert Jabłko OMI

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Ulubiona potrawa: żurek

Nie wyobrażam sobie dnia bez: kawy

Ulubiony film lub serial: „Ranczo”

Rzecz, do której mam największy sentyment: krzyż oblacki

Ulubiony rodzaj muzyki: nie mam, ale moim ulubionym piosenkarzem jest Zbigniew Wodecki

Na bezludną wyspę zabrałbym ze sobą: Brewiarz

Gdybym jechał na misję, zabrałbym: współbrata

Znam języki: polski, ukraiński, trochę angielskiego

Największe marzenie o Kościele: żeby był otwarty na natchnienia Ducha Świętego

Dzień, który najbardziej zapadł mi w pamięć: wybuch wojny na Ukrainie

Sytuacja z Obry, która najbardziej zapadła mi w pamięć: zdany egzamin z angielskiego

Ulubiony przedmiot w seminarium: Pismo Święte – Stary Testament

Interesuję się: liturgią

Ulubiona książka: Fulton Sheen „Kapłan nie należy do siebie”

Miejscowość, z której pochodzę: Łeba

Chcę być ojcem, który: będzie zawsze otwarty na każdego i będzie prowadził ludzi do Pana Boga, a nie do siebie

Miejsce, do którego chciałbym trafić: Ukraina lub Kędzierzyn-Koźle

Dk. Sławomir Zbierański OMI

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Ulubiona potrawa: carbonara

Nie wyobrażam sobie dnia bez: modlitwy

Ulubiony film: „Forrest Gump”

Rzecz, do której mam największy sentyment: krzyż oblacki

Ulubiony rodzaj muzyki: głównie rock

Na bezludną wyspę zabrałbym ze sobą: książkę pt. „Mały książę”

Gdybym jechał na misję, zabrałbym: zestaw „małego księdza”

Znam języki: polski, trochę angielskiego, włoskiego i hiszpańskiego

Największe marzenie o Kościele: żeby trwał wiernie przy Panu Jezusie

Dzień, który najbardziej zapadł mi w pamięć: dzień, w którym mój brat zginął w wypadku. A z bardziej pozytywnych dni – święcenia diakonatu

Sytuacja z seminarium, która najbardziej zapadła mi w pamięć: śluby wieczyste w Rzymie i święcenia diakonatu w Obrze

Ulubiony przedmiot w seminarium: historia Kościoła w Obrze, patrystyka w Rzymie

Interesuję się: piłką nożną i muzyką

Ulubiona książka: „Mały Książę”

Miejscowość, z której pochodzę: Gniezno

Chcę być ojcem, który: prowadzi innych i siebie do Pana Jezusa

Miejsce, do którego chciałbym trafić: Katowice

Dk. Piotr Ochlak OMI

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Ulubiona potrawa: zupa klopsowa mojej mamy

Nie wyobrażam sobie dnia bez: relacji z innymi ludźmi i słońca

Ulubiony film: „Władca Pierścieni”

Największy sentyment mam do: wspólnej pracy z tatą w ogródku

Ulubiony rodzaj muzyki: muzyka klasyczna, hip-hop i muzyka lat 80.

Na bezludną wyspę zabrałbym ze sobą: siekierę

Gdybym jechał na misję, zabrałbym: kombinerki

Znam języki: angielski, podstawy niemieckiego

Największe marzenie o Kościele: żeby szukał ludzi dla Pana Boga

Dzień, który najbardziej zapadł mi w pamięć: gdy tata powiedział mi, że jest ze mnie dumny

Sytuacja z seminarium, która najbardziej zapadła mi w pamięć: wspólne wypady rowerowe ze współbraćmi

Ulubiony przedmiot w seminarium: dylematy moralne

Interesuję się: kolarstwem, turystyką górską

Ulubiona książka: „Poczytaj mi mamo”

Chcę być ojcem, który: prowadzi i wskazuje na Pana Boga

Miejsce, do którego chciałbym trafić: Śląsk, szczególnie Kędzierzyn-Koźle

Dk. Krzysztof Gabler OMI

fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Ulubiona potrawa: frytki

Nie wyobrażam sobie dnia bez: wyjścia na dwór

Ulubiony film: „Titanic”

Największy sentyment mam do: rzeczy związanych z rodziną

Ulubiony rodzaj muzyki: muzyka klasyczna, szczególnie wykonywana na wiolonczeli

Na bezludną wyspę zabrałbym ze sobą: ser bez laktozy

Gdybym jechał na misję, zabrałbym: bilet powrotny do domu

Znam języki: polski

Największe marzenie o Kościele: żeby był według serca Pana Jezusa

Dzień, który najbardziej zapadł mi w pamięć: prymicje brata

Sytuacja z Obry, która najbardziej zapadła mi w pamięć: egzamin z prawa kanonicznego

Ulubiony przedmiot w seminarium: prawo kanoniczne

Interesuję się: ogrodnictwem, ikonopisarstwem i historią regionu

Ulubiona książka: „Surdut czy rewerenda”

Miejscowość, z której pochodzę: Luboń

Chcę być ojcem, który: będzie głosił Jezusa, a nie siebie

Miejsce, do którego chciałbym trafić: Kodeń

Tekst: Karolina Binek

Fot. Karolina Binek/misyjne.pl

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze