fot. PAP/EPA/SHAWN THEW

George Weigel: amerykańscy katolicy zaczynają zdawać sobie sprawę ze swojego błędu

„Mam nadzieję, że ten incydent nauczy katolików popierających Trumpa, że głosowanie na narcyza nigdy nie jest dobrym pomysłem” – powiedział George Weigel, komentując atak prezydenta USA na Leona XIV. Amerykański publicysta jest autorem biografii Jana Pawła II „Świadek nadziei”.

Dziennik „La Repubblica”, któremu George Weigel udzielił wywiadu, przypomina, że wraz z Michaelem Novakiem i Richardem Johnem Neuhausem tworzył on trójkę amerykańskich intelektualistów, którzy stanowili punkt odniesienia w Stanach Zjednoczonych dla pontyfikatu polskiego papieża, a następnie Benedykta XVI. Ich stanowiska stały się jednak bardziej złożone wraz z nadejściem papieża Franciszka. Odnosząc się do pontyfikatu Leona XIV, dziennik wskazuje, że „upraszczanie jest zawsze ryzykowne, zwłaszcza jeśli chodzi o teologię, ale w tym przypadku nie jest błędem sądzić, że teoretycznie republikańska administracja mogłaby nawiązać owocny dialog z tą częścią amerykańskiego katolicyzmu, która w większości na nią zagłosowała, jednak Donald zdołał ją zrazić”.

„La Repubblica”: Co pomyślał Pan, gdy przeczytał wiadomość skierowaną przeciwko papieżowi Leonowi, opublikowaną przez szefa Białego Domu?

George Weigel: – Posty prezydenta Trumpa w serwisie Truth są oburzające, skandaliczne i obraźliwe. Odpowiedź papieża podczas lotu do Afryki pokazuje, jak dojrzały człowiek powinien reagować na taką głupotę.

Szef Białego Domu opublikował po tym wpisie zdjęcie, na którym przedstawia się jako Jezus, co nawet wielu zwolenników ruchu MAGA uznało za bluźnierstwo. Co Pan o tym sądzi?

Co mam o tym myśleć? Wydaje mi się, że to gest, który nie wymaga komentarza.

George Weigel/fot. Anna Gorzelana/Misyjne Drogi

Wszyscy zastanawiają się, dlaczego Trump zdecydował się właśnie teraz zaatakować pierwszego amerykańskiego papieża, a wielu podejrzewa, że jest to próba odwrócenia uwagi od problemów, z jakimi boryka się w wojnie z Iranem. Jakie ma Pan zdanie na ten temat?

To wszystko się wydarzyło, ponieważ Trump jest całkowicie niezdyscyplinowany i nie ma wokół niego nikogo, kto byłby w stanie uchronić go przed jego najgorszymi instynktami. Jest to ogólny problem, który dotyczy wszystkiego, nie tylko obraźliwego komunikatu, który postanowił opublikować przeciwko papieżowi.

Być może sądził, że przejście od Franciszka do Leona zbliży Kościół katolicki do jego prezydentury, od kwestii imigracji po wojnę?

Jak powiedziałem po wyborze Prevosta, uważam, że te podziały zostały wyolbrzymione, zwłaszcza przez włoskie media. Żywe ciało Kościoła w Stanach Zjednoczonych jest dość podzielone, ale biskupi są niemal jednomyślni. Wierni cieszą się z nominacji Leona, który jednak prawie całe swoje dorosłe życie spędził za granicą, między Ameryką Łacińską a Rzymem. Nie chodzi o to, że Chicago przejęło Stolicę Piotrową, ale to międzynarodowe doświadczenie wzmacnia jego profil jako papieża, który z natury ma globalną misję.

Również Jan Paweł II sprzeciwiał się inwazji na Irak, wysyłając kardynała Laghiego do Białego Domu, aby przekonać Busha do nieatakowania, ale nigdy nie posunięto się tak daleko. Jaki wpływ będzie miał ten przypadek w perspektywie listopadowych wyborów uzupełniających?

Mam nadzieję, że ten epizod nauczy katolików popierających Trumpa, że głosowanie na narcyza nigdy nie jest dobrym pomysłem. Wszyscy prezydenci mają silne ego, ale narcyzm jest poważną wadą dla kogoś, kto ma kierować krajem.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze