fot. Muzeum Okręgowe w Koninie

Ikony. Najpierw skradzione, trafiły do muzeum

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Rosji, Ukrainy i Estonii pochodzą ikony, które od najbliższego piątku będzie można oglądać w Muzeum Okręgowym w Koninie.

– Kolekcja liczy łącznie 67 prac, najstarsze pochodzą z XVII wieku, a oprócz walorów artystycznych zwiedzających zainteresuje z pewnością historia całego zbioru – mówi w rozmowie z Radiem Poznań Monika Marciniak z konińskiego muzeum.

Przechwycone w pociągu
– Historia tego zbioru nadaje się na niezły film akcji, ponieważ te ikony zostały przechwycone w pociągu, który zmierzał do Frankfurtu. Było to w roku 1997. Niestety sprawców tego czynu nie udało się pojmać, ale zostały właśnie te ikony, które trafić miały na czarny rynek i gdzieś dalej sprzedane. Zostały zabezpieczone przez policję, a ponieważ nie udało się znaleźć ich prawdziwego właściciela, decyzją sądu w roku 2011 przejęło je Muzeum Okręgowe w Koninie i od tej pory należą do nas i niebawem po raz pierwszy je zaprezentujemy –

Słowo ikona znaczy tyle, co obraz. W duchowości chrześcijańskiej jest ona dziełem wiary i kontemplacji, bardziej tworem modlitewnym niż artystycznym. Osobom religijnym ikony towarzyszyły w najważniejszych wydarzeniach życia – narodzinach, zawieraniu związku małżeńskiego, w domu, świątyni, w podróży.

Ikony. Najpierw skradzione, trafiły do muzeum
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze