Reykjavik, fot. Evelyn Paris/unsplash

Islandia głosuje w referendum, na szali wznowienie negocjacji z UE

Na Islandii rozpoczęło się w sobotę głosowanie w referendum, w którym Islandczycy zdecydują, czy należy wznowić negocjacje z UE w sprawie członkostwa ich kraju we Wspólnocie. Spodziewana jest wysoka frekwencja, 23 proc. Islandczyków oddało już głos przedterminowo.

Pozostałe 180 tys. osób uprawnionych do udziału w plebiscycie może zagłosować w sobotę do godz. 22 czasu islandzkiego (godz. 24 w Polsce). W niektórych najbardziej oddalonych gminach głosowanie będzie trwało krócej.

Jak przekazały władze wyborcze, przebieg plebiscytu będą obserwować wysłannicy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), brytyjskiej organizacji pozarządowej Democracy Volunteers, a także islandzkiego antyunijnego stowarzyszenia Heimssyn. Na Islandii przebywają również parlamentarzyści z Estonii.

Islandzkie społeczeństwo jest mocno podzielone w sprawie wznowienia rozmów z UE na temat członkostwa Islandii. We wszystkich sondażach w ostatnim czasie niewielką przewagę utrzymywali zwolennicy kontynuowania negocjacji. We wtorkowym badaniu ośrodka Maskina za dalszymi negocjacjami było 51,3 proc. respondentów, a przeciw – 48,7 proc. Z drugiej strony opublikowany w czwartek sondaż Gallupa pokazał, że równie dobrze wynik może być odwrotny – w tym badaniu przeciwnicy negocjacji zdobyli 51,6 proc., a zwolennicy – 48,4 proc.

Zwolennicy integracji z UE, m.in. socjaldemokratyczna premierka Islandii Kristrun Frostadottir, liczą na obniżkę stóp procentowych, a także niższą inflację i ceny produktów. Przeciwni Wspólnocie są rolnicy, branża rybołówstwa i wielorybnictwa, obawiający się ograniczenia kwot połowów lub zakazów, a także zwolennicy partii opozycyjnych, w tym konserwatywnej Partii Niepodległości.

Jeśli Islandczycy opowiedzą się za kontynuowaniem negocjacji, to o samym wejściu do UE zdecyduje kolejny plebiscyt, gdy znane będą warunki akcesji. Jeśli w sobotę większość zagłosuje na „nie”, sprawa integracji z UE nie będzie podnoszona do końca kadencji parlamentu, czyli do 2028 r. – zapowiedziała Frostadottir.

Paweł Bartoszek – pochodzący z Polski parlamentarzysta proeuropejskiej partii Odrodzenie, tworzącej koalicję rządzącą na Islandii – napisał na Facebooku, że udzielił „dziesiątek” wywiadów zagranicznym mediom. „Pokazuje to, że Islandia ma większe znaczenie międzynarodowe, jeśli będzie w UE niż poza” – ocenił.

Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze