Fot. pixabay.com

Kambodża: 294 chrzty w noc paschalną

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Podczas nocy paschalnej, wspólnota katolicka w Kambodży wzbogaci się o 294 wiernych. Kościół katolicki w tym kraju, liczy obecnie ok. 23 tys. wiernych. Wikariusz apostolski Phnom Penh podkreśla, że katechumeni są świadomi tego, iż bycie chrześcijaninem wiąże się w tym kraju z wieloma wyzwaniami i jest związane z niełatwą misją.

Bp Olivier Michel Schmitthaeusler podkreślił, że przypomina o tym temat nadzwyczajnego miesiąca poświęconego z woli Papieża Franciszka misjom, który będzie obchodzony w październiku tego roku. Hierarcha podkreślił, że miesiąc ten to rodzaj „dzwonka alarmowego” dla zwyczajnego życia ochrzczonych oraz posłanych. Wspólnoty w Kambodży są niewielkie, położone wśród pól ryżowych, na skraju dolin oraz w sercu miast. Misja jednak dla nas wiernych pozostaje sercem naszego życia – podkreślił pochodzący z Francji hierarcha. Dodał, że nowi ochrzczeni są nie tyle owocem pracy apostolskiej sześćdziesięciu kapłanów pracujących w kraju, setek sióstr zakonnych i zakonników oraz trzydziestu świeckich misjonarzy, co dziełem samego Boga.

Wikariusz Phnom Penh wskazał również sposób na budowanie Kościoła, który jest znakiem Królestwa Bożego. Są to: życie duchowe; komunia pomiędzy wierzącymi; włączanie wszystkich w życie wspólnoty; otwarcie na każdego człowieka; przebaczenie; serce, które słucha i kocha w sposób konkretny oraz w prawdzie; czynne miłosierdzie; prawdziwy i szczery dialog na wszystkich poziomach, twórcza obecność w społeczeństwie; integralna formacja kobiet i mężczyzn.

Duchowny wskazał także na potrzebę budowania Kościoła jako rodziny, jako wielkiego drzewa o ogromnym sercu oraz na znaczenie bycia twórczymi: Ewangelia jest nowa każdego poranka. Zaznaczył, że Kościół ma 2 tys. lat i ma swoje korzenie, które dzisiaj nas ożywiają oraz przygotowują przyszłość. Kościół był, jest i będzie, a my jesteśmy w Nim sługami nieużytecznymi, którzy ofiarowują coraz więcej miłości i życia, ale mogą także dyskretnie odejść ze świadomością, że inni będą kontynuować tę służbę głoszenia Ewangelii i niesienia pokoju.

Zobacz także
Wasze komentarze