kard. Parolin, fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI
Kard. Pietro Parolin: świat musi wesprzeć głos papieża – pokój jedyną opcją!
Utopią jest myślenie, że gwarancją pokoju są broń i równowaga narzucona przez silniejszego. Wskazuje na to sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej w odniesieniu do obecnej sytuacji na świecie, gdzie mnożą się kolejne wojny. Kard. Pietro Parolin wskazuje, że „w kontekście międzynarodowym naznaczonym powrotem logiki siły i osłabieniem instytucji wielostronnych dyplomacja wydaje się mieć coraz większe trudności”.
Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej udzielił obszernego wywiadu magazynowi Akcji Katolickiej „Dialoghi”. Odnosi się w nim m.in. do zmian równowagi geopolitycznej, kryzysu prawa międzynarodowego oraz pokusy powierzenia pokoju raczej zbrojeniom niż dialogowi. Długa rozmowa zawiera również refleksję na temat roli Kościoła w obecnej sytuacji. „Chrześcijanie są powołani do bycia głosem pokoju – podkreśla kard. Parolin. – Świat musi wesprzeć głos Leona XIV wzywającego do pokoju, który jest jedyną opcją”.
Logika silniejszego i łamanie prawa międzynarodowego
Wywiad z kardynałem stanowi klucz do zrozumienia obecnej sytuacji na świecie, gdzie „logika silniejszego” wydaje się dławić dyplomację i osłabiać tych, którzy starają się podtrzymywać drogę dialogu, podczas gdy narody wciąż domagają się pokoju. Kard. Parolin kreśli niepokojący obraz: „Uderza mnie, z jaką determinacją – miałem powiedzieć łatwością – opcja wojenna jest przedstawiana jako ostateczna, niemal nieunikniona, naginając prawo międzynarodowe do własnych potrzeb”. Jest to tendencja, która wydaje się „uciszać” dyplomację, „uniemożliwiając jej uruchomienie alternatywnych narzędzi”, podczas gdy utracono „świadomość tragizmu wojny” oraz „znaczenie wspólnych zasad i konieczność ich przestrzegania”. Według kardynała u podstaw leży „multipolaryzm inspirowany prymatem siły”, w którym państwa ufają sile, a nie prawu. Logika ta podsyca „podwójne standardy” i ujawniła się również w reakcji na bombardowania ukraińskiej ludności cywilnej i „tragedię zniszczenia Gazy”. Kard. Parolin wskazuje, że w pierwszym przypadku było „stanowcze i zdecydowane potępienie”, w drugim zaś „brak potępienia i milczenie”.

Fundamentalny wkład chrześcijan
Watykański sekretarz stanu zauważa, że potrzebny jest „przebłysk człowieczeństwa i odpowiedzialności ze strony wszystkich”, „wspólne zaangażowanie, które ponownie postawi w centrum godność osoby”. Apel ten wskazuje znaczenie modlitewnego czuwania z papieżem, które odbędzie się w Bazylice Watykańskiej 11 kwietnia. „Nie możemy poddać się logice silniejszego” – stwierdza stanowczo kard. Parolin, ponieważ ta logika „naginając prawo międzynarodowe do własnych potrzeb”, ostatecznie pozbawia znaczenia organizacje wielostronne. Jednak wierzący mogą wnieść swój „fundamentalny wkład”. „Myślmy przede wszystkim o wartości życia i godności człowieka, o wolności religijnej, o propozycjach zmian w obecnym systemie gospodarczo-finansowym zgodnie z zasadami społecznej nauki Kościoła, o ochronie stworzenia” – podkreśla kardynał.
Potrzeba więcej głosów pokoju
Kard. Parolin apeluje o wsparcie Leona XIV w jego nieustannym nawoływaniu do dialogu i pokoju. „Głos papieży ma charakter proroczy” – mówi, odpowiadając na pytanie o dystans wobec stanowiska prezydenta Donalda Trumpa, ale „grozi mu, że będzie głosem wołającym na pustyni, jeśli nie znajdzie wsparcia i konkretnej pomocy”. Watykański dyplomata dzieli się też wspomnieniem, które brzmi jak przestroga: „Kiedy Jan Paweł II błagał, by nie angażować się w wojnę w Iraku, został pozostawiony sam”. Ostrzeżenie to pozostaje aktualne, podczas gdy Leon XIV wzywa do pokoju „bezbronnego i rozbrajającego” oraz prosi społeczność międzynarodową o odrzucenie „fałszywej propagandy zbrojeń”. Obok tego wezwania kard. Parolin formułuje równie wyraźny apel: chrześcijanie przede wszystkim muszą stać się głosami pokoju. „Potrzeba więcej głosów pokoju”, podkreśla watykański dyplomata, „więcej głosów przeciwko szaleństwu wyścigu zbrojeń” oraz „więcej głosów, które złączą się w obronie naszych najbiedniejszych braci”.
Unia Europejska potrzebuje reform, aby uniknąć upadku
W wywiadzie poświęcono dużo miejsca Europie, która dziś „w niektórych kwestiach nie potrafi mówić jednym głosem” i często jest więźniem „wewnętrznych rywalizacji”. Dla kard. Parolina pilną sprawą jest „ponowne odkrycie tego, co nas łączy” oraz ożywienie „poczucia przynależności do Europy”, ponieważ, jak przypomina, bez jedności i koniecznych reform Unia ryzykuje „upadek” i utratę swojego głosu na arenie międzynarodowej. „Europa – zauważa kardynał – nie jest bytem określonym przez granice geograficzne, ale rzeczywistością, która dzieliła i nadal dzieli wspólne wartości. Należy na nowo odkryć to, co nas łączy. Musimy ożywić to, co ukształtowało nas jako to, kim jesteśmy”. Kardynał wskazuje, że wśród narodów należy ożywić „poczucie przynależności do Europy”, a wśród przywódców „świadomość konieczności wspólnych działań, nigdy nie zapominając o zasadach leżących u podstaw samej Unii Europejskiej”.
Odzyskać siłę prawa
Równie istotny jest fragment wywiadu dotyczący roli ONZ na arenie międzynarodowej. „Stolica Apostolska nadal wierzy w znaczenie Organizacji Narodów Zjednoczonych” – stwierdza kardynał, przyznając jednak, że „prawo weta ograniczyło zdolność ONZ do działania”. W tym kontekście przestrzega: „Nie możemy się poddać i przejść od siły prawa do prawa siły!”. Kardynał porusza następnie kwestię Rady Pokoju powołanej przez prezydenta Trumpa. Wyjaśnia, że Stolica Apostolska nie mogła do niej przystąpić, ponieważ „jej szczególny status międzynarodowy nie pozwala na taki formalny udział”. Dodaje jednak, że „utrzymywany jest otwarty dialog” z państwami członkowskimi, ponieważ Stolica Apostolska jest „gotowa zrobić wszystko, co w jej mocy, aby sprzyjać pokojowi i odbudowie”. Kard. Parolin porusza tu istotną kwestię: „Nie można podejmować decyzji dotyczących Strefy Gazy, ignorując jej prawowitych mieszkańców”.
Opróżnić arsenały
Kardynał porusza temat rozbrojenia. Przypomina, że „utopią jest myślenie, iż broń gwarantuje pokój”, potępia zarazem „ogromne interesy gospodarcze”, które podsycają konflikty. „Arsenały muszą zostać opróżnione, począwszy od tych nuklearnych”, ponieważ broń atomowa jest „śmiercionośnym narzędziem, zdolnym do zniszczenia życia na ziemi”. Kard. Parolin przypomina też, że niektóre „niezwykle ważne” porozumienia dotyczące stopniowej redukcji broni zostały „porzucone”, co zwiększyło globalną niestabilność.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Zapadł wyrok w sprawie śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny
Abp Adrian Galbas wzywa wiernych do modlitwy o pokój
Katowice: barokowa droga krzyżowa





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny