fot. PAP/EPA/Ammar Awad

Kard. Pizzaballa odwiedził ostatnią chrześcijańską wioskę na Zachodnim Brzegu

„Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby chronić obecność wyznawców Chrystusa na tym terenie” – powiedział kard. Pierbattista Pizzaballa, odwiedzając ostatnią w pełni chrześcijańską wioskę na Zachodnim Brzegu. Mieszkańcy Teybeh doświadczyli w ostatnich tygodniach zmasowanych ataków ze strony żydowskich osadników.

Łaciński patriarcha Jerozolimy przybył do wioski, w której niegdyś zatrzymał się Jezus i apostołowie w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzień po tej wizycie Leon XIV zabrał głos w obronie palestyńskiej ludności cywilnej na Zachodnim Brzegu. W czasie spotkania na Anioł Pański papież zaapelował o zaprzestanie powtarzających się aktów przemocy wobec Palestyńczyków i wezwał wspólnotę międzynarodową do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz wypracowania rozwiązania dwupaństwowego, dla sprawiedliwego i trwałego pokoju.

Potrzeba uwagi świata

Ks. Bashar Fawadleh od miesięcy alarmował wspólnotę międzynarodową na temat stale pogarszającej się sytuacji w Teybeh. Izraelscy osadnicy zajmowali tam i niszczyli domy oraz uprawy Palestyńczyków, utrudniali im dostęp do ujęć wody, a dzieciom ograniczali teren do zabawy. Proboszcz katolickiej parafii Chrystusa Odkupiciela wielokrotnie podkreślał, że „gdy zabraknie uwagi świata, ostatnia chrześcijańska osada w Palestynie przestanie istnieć”. Eskalacja przemocy w ostatnich tygodniach sprawiła, że żołnierze Sił Obronnych Izraela (IDF) „zamknęli” wioskę, uniemożliwiając do niej dostęp osadnikom, ale jednocześnie obcokrajowcom, dziennikarzom i pracownikom organizacji humanitarnych, którzy byli świadkami przemocy wobec Palestyńczyków i nagłaśniali ją na arenie międzynarodowej, stając się niewygodnymi świadkami nielegalnych poczynań Izraela.

>>> Leon XIV: Liban, Ziemia Święta i cały Bliski Wschód potrzebują pokoju

Ojciec przy swoich dzieciach

Proboszcz z Taybeh powitał kard. Pizzaballę jako „ojca, który jest przy swoich dzieciach” w trudnych chwilach. Wskazał, że jego obecność przypomina mieszkańcom tej chrześcijańskiej wioski, iż nie są sami i że Kościół pozostaje przy nich, dzieląc „krzyż i nadzieję tej ziemi”. Podczas Mszy św. sprawowanej dla doświadczonej wspólnoty, patriarcha zapewnił, że Kościół będzie nadal działał na rzecz zagwarantowania obecności chrześcijańskiej w Taybeh i w Ziemi Świętej. Kardynał wyznał, że uważnie śledzi sytuację w tej miejscowości dzięki wiadomościom i aktualizacjom, które regularnie otrzymuje od proboszcza.

Chronić obecność chrześcijan

Homilia kard. Pizzaballi była przesłaniem odwagi i nadziei. Włoski franciszkanin, który z wielkim sercem od dziesięcioleci posługuje w Ziemi Świętej, podkreślił, że zrobi wszystko, by chronić obecność wyznawców Chrystusa na tym terenie. „Chcemy nadal być wspólnotą, która rodzi życie, nie poddając się ani nie rezygnując z naszych praw, naszego prawa do życia. Bądźcie więc odważni. Nie bójcie się” – apelował kard. Pizzaballa. Hierarcha podkreślił, że moc zła nie jest absolutna. „Być może nie mam odpowiedzi na poziomie ludzkim i doczesnym, ale wierzę w Boga – mówił w homilii. – I jestem pewien, że w Nim możemy nadal dawać życie, nawet tutaj, w Taybeh”.

Zamknięta strefa wojskowa

Łaciński patriarcha zapewnił wiernych, że to, co dzieje się w Taybeh, zyskuje coraz większy rozgłos na arenie międzynarodowej. Dlatego zachęcił ich do wytrwałości w wierze i dawania świadectwa: „Wasz przykład jest ważny: nadal bądźcie chrześcijańskim głosem pośród tej tak złożonej sytuacji”. Łaciński Patriarchat Jerozolimy podkreśla, że wizyta patriarchy odbyła się w kontekście izraelskiego dekretu, wydanego w lipcu, który ogłasza „obszar Taybeh i Rimon” zamkniętą strefą wojskową, zakazując wjazdu i przebywania na tym terenie zarówno Izraelczykom, jak i obcokrajowcom. Wyznaczony obszar obejmuje część zabudowań miejskich Taybeh, tereny rolnicze oraz miejsca kultu religijnego i zabytki. Ks. Bashar Fawadleh zauważa, że działania izraelskich władz pogłębiają poczucie zapomnienia i osamotnienia, jakie towarzyszą chrześcijanom na Zachodnim Brzegu, stąd tak ogromne znaczenie odwiedzin patriarchy i apelu Leona XIV w obronie ludności cywilnej cierpiącej ze strony żydowskich osadników.

Bezkarność żydowskich osadników

W ciągu ostatnich dwóch dekad prawie wszystkie akty przemocy ze strony żydowskich osadników wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu pozostają bezkarne. 90 proc. dochodzeń nie kończy się postawieniem zarzutów, a tylko 3 proc. prowadzi do wyroków skazujących. Dane te opublikowała izraelska organizacja pozarządowa Yesh Din (Jest sprawiedliwość), która monitoruje naruszenia praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego w tym regionie. Także dane ONZ potwierdzają eskalację ataków. Również przedstawiciele Kościołów Ziemi Świętej wielokrotnie potępiali przemoc ze strony żydowskich osadników, mówiąc o „niepokojącym i powtarzającym się wzorcu” ataków na społeczności palestyńskie oraz wyrażając „głębokie zaniepokojenie” klimatem bezkarności, który podważa rządy prawa.

Element przymusu

Od czasu zajęcia Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. Izrael zbudował tam setki żydowskich osiedli. Powstają one za cichym pozwoleniem izraelskich władz, choć są one nielegalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Palestyńczycy chcą, by Zachodni Brzeg, Wschodnia Jerozolima i Strefa Gazy weszły w skład ich przyszłego państwa. ONZ oceniła w raporcie z 2025 r., że przyczółki osadnicze powstają w pobliżu palestyńskich społeczności jako element przymusu, pod którego wypływem Palestyńczycy są zmuszani do opuszczenia domów i ziemi, a proces ten umacnia aneksję okupowanego terytorium. Według tego raportu osadnicy przejęli za pomocą przyczółków co najmniej 14 proc. powierzchni Zachodniego Brzegu.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze