fot. z arch. OMI Mediterranea

fot. z arch. OMI Mediterranea

Kard. Zuppi 10 lat po trzęsieniu ziemi we Włoszech: nie obietnice, lecz praca

W 10. rocznicę trzęsienia ziemi, które nawiedziło środkowe Włochy w 2016 r., kard. Matteo Zuppi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch (CEI) i arcybiskup Bolonii, odprawił Mszę św. w Arquata del Tronto w regionie Marche oraz w Amatrice w regionie Lacjum. W miejscach dotkniętych tamtą tragedią mówił, że odrodzenie nie rodzi się tylko na placach budowy, lecz przede wszystkim z relacji i wspólnej nadziei.

To właśnie wokół słowa 'odrodzenie’ koncentrowała się cała homilia, którą kard. Matteo Zuppi wygłosił w poniedziałek 24 sierpnia, w dniu 10. rocznicy trzęsienia ziemi, które nawiedziło środkowe Włochy w 2016 r. Zginęło wówczas 299 osób, prawie 400 zostało rannych, a ponad 40 tys. mieszkańców musiało opuścić swoje domy.

Msza św. była sprawowana w Arquata del Tronto, jednej z miejscowości znajdujących się w epicentrum wstrząsów, które dotknęły regiony Lacjum, Umbria, Marche i Abruzja. Wieczorem kardynał przewodniczył Eucharystii w Amatrice.

Odrodzić się – piękna i wymagająca perspektywa

„Odrodzić się – rozpoczął purpurat – to perspektywa piękna i wymagająca dla wszystkich, która towarzyszy temu bolesnemu wspomnieniu trzęsienia ziemi, śmierci i zniszczeń, jakie spowodowało. Odrodzić się: to nie jest życzenie! Chrześcijanin ma nadzieję, nie jest to kwestia optymizmu. Wierzy w Opatrzność, nie jest fatalistą, dlatego walczy ze wszystkich sił i przeciwstawia się rezygnacji, subtelnej truciźnie, która sprawia, że wszystko staje się niemożliwe, bezsensowne lub zbyt trudne”. Dlatego „chcemy odrodzić się także po to, by oddać hołd tym, których już nie ma, ponieważ tutaj są korzenie, a ich zachowanie wymaga, by wydały nowe owoce”.

>>> Bycie świętym to stawanie się bardziej człowiekiem, a nie bardziej aniołem [ROZMOWA]

Ciężar długich lat

Kardynał wskazał, że tak jak Nikodem – który „rozczarowany” i „być może z gniewem w sercu” pytał Jezusa, jak można narodzić się na nowo, w późnym wieku – „także my wszyscy czujemy ciężar tych długich, bardzo długich lat, nosimy w sercu rany tamtej tragedii, obietnice, które pozostały jedynie obietnicami, oczekiwania, które wciąż zderzają się z trudnościami, nieznośne opóźnienia, gdy straciło się wszystko”.

Jednak Pan „proponuje jemu i nam odrodzenie w Duchu i daje nam wiatr swojej miłości, siłę, która rozwiewa mgłę rezygnacji”. Miłość, która „nie usuwa problemów, wręcz przeciwnie, ale daje nam nową siłę, by stawić im czoła i je przezwyciężyć” – wskazał w homilii.

„Dalej, budujmy! Jest przyszłość”

Skutki trzęsienia ziemi nigdy nie kończą się wraz z ostatnim wstrząsem – podkreślił – a w dążeniu do odrodzenia zawsze trzeba pamiętać o życiu przerwanym przez kataklizm, „kiedy fundamenty świata zostają wstrząśnięte, kiedy wszystko staje się nieprzewidywalne i obraca się przeciwko nam. Nie chcemy o tym zapomnieć. Nie możemy. Tamta noc była prawdziwym punktem zwrotnym. Ale życie toczy się dalej”.

Nie obietnice, lecz praca

Kard. Zuppi podkreślił także wartość wspólnej pracy i z wdzięcznością przypomniał o licznych wolontariuszach, którzy dziesięć lat temu nieśli konkretne wsparcie poszkodowanym mieszkańcom: „Zawsze musimy starać się budować razem, czyniąc ze słuchania oraz dialogu wspólny grunt, na którym można rozwijać sprawiedliwość i braterstwo. Tego właśnie doświadczyliśmy wraz z tysiącami wolontariuszy, ze stowarzyszeniami, instytucjami, pracownikami, zwykłymi kobietami i mężczyznami, którzy wspierali te ziemie konkretnymi gestami, swoją bliskością i solidarnością”.

Kard. Zuppi wezwał w homilii do wzięcia odpowiedzialności, unikania dalszych opóźnień i sprawnej kontynuacji prac nad odbudową zniszczonych terenów.

Msza św. w Amatrice

Kard. Zuppi odprawił także Mszę św. na boisku „Paride Telisi” w Amatrice w regionie Lacjum. W uroczystościach upamiętniających wzięli udział przedstawiciele władz, w tym premier Giorgia Meloni. W homilii kardynał poruszył szczególnie temat znaczenia pamięci i potęgi miłości. Musimy pamiętać, że „miłość Boga nie jest środkiem doraźnym ani narkotykiem, który pozwala zapomnieć i iść dalej, lecz jest cierpieniem z tymi, którzy cierpią, pokonaniem zła, odbudową tego, co zostało zniszczone. Jezus stawia czoła złu i uczy nas walczyć z nim przy pomocy jedynej siły zdolnej je pokonać: miłości” – wskazał kardynał.

Umocnić poczucie wspólnoty

Na zakończenie kardynał wezwał, aby patrzeć w przyszłość z nadzieją. „Pomóżmy sobie wszyscy patrzeć w przyszłość. Trudności i problemy – które oczywiście są i będą – niech nas nie paraliżują, lecz przeciwnie, niech umacniają poczucie wspólnoty”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze